Stanowisko dotyczące proponowanego podziału na dziedziny nauk

Sekcja Nauk Ekonomicznych Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów

Stanowisko dotyczące proponowanego podziału na dziedziny nauk

Członkowie Sekcji Nauk Ekonomicznych w dyskusji na posiedzeniu w dniu 15 stycznia 2008 roku, a także w dyskusjach na posiedzeniach w poprzednich miesiącach i w przedstawionych indywidualnych stanowiskach pisemnych wypowiedzieli się zdecydowanie przeciwko propozycji Pana Profesora Achmatowicza podziału ogółu dziedzin nauk na wyróżnione 7 dziedzin oraz dalszego podziału tych dziedzin na dyscypliny naukowe.

W trakcie dyskusji przedstawione zostały następujące argumenty o charakterze ogólnym:

1. Brak jest jakiegokolwiek uzasadnienia propozycji, a w szczególności potrzeby przeprowadzenia proponowanej reorganizacji klasyfikacji nauk. Powoływanie się na klasyfikację nauki według OECD, jak to zresztą zaznaczano już w dyskusji na Plenarnym Posiedzeniu CK, jest zabiegiem niezbyt fortunnym, gdyż klasyfikacja dziedzin nauki według wspomnianej organizacji dotyczy wyłącznie aspektów finansowania nauki, a nie klasyfikacji dziedzin związanej z nadawaniem stopni i tytułów naukowych.

2. W propozycji brakuje jakiejkolwiek analizy negatywnych cech istniejących obecnie rozwiązań, jak również wskazania przewagi propozycji nad tymi rozwiązaniami, które istnieją obecnie. Wprowadzanie zmian musi być poprzedzone analizą korzyści i kosztów, a także wskazaniem celu proponowanych zmian. Tych fundamentalnych rzeczy brakuje w opisie proponowanych rozwiązań. 3. Propozycja nie jest w żaden sposób powiązana z ewentualnymi propozycjami reform dotyczących stopni i tytułów, które (zgodnie z sugestią Pani Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, wygłoszoną w trakcie konferencji w dniach 24-25 stycznia 2008) mają być dyskutowane przez środowisko naukowe.

4. Ewentualne zmiany nie są powiązane z istniejącą klasyfikacją nauk na potrzeby dydaktyczne, która to klasyfikacja wprowadzona została w podziale Państwowej Komisji Akredytacyjnej na zespoły nauk: humanistycznych; przyrodniczych; matematyczno-fizyczno-chemicznych; rolniczych, leśnych i weterynaryjnych; medycznych; wychowania fizycznego; technicznych; ekonomicznych; społeczno-prawnych; artystycznych; wojskowych. Podział stosowany przez PKA odpowiada podziałowi wyższych uczelni i kierunków studiów. W akredytacji kierunków studiów istotne jest powiązanie dziedzin nauki i kierunków studiów z punktu widzenia oceny spełniania warunku minimum kadrowego. Brak tego powiązania, do czego prowadzi przedstawiona propozycja, oznacza kłopoty przy tej ocenie.

5. Proponowane zmiany nie są również powiązane z istniejącą klasyfikacją dziedzin nauki stosowaną w finansowaniu nauki przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (dawniej przez Komitet Badań Naukowych).

6. Dotychczas utworzone sekcje CK działają sprawnie. Ewentualne zmiany polegające na łączeniu sekcji, zwłaszcza na tworzeniu sekcji obejmujących dużo obecnych dziedzin wpłyną na pogorszenie jakości ocen (tam gdzie sekcje są bardzo niejednorodne).

7. Przed tworzeniem dziedzin należałoby zobligować sekcje CK do określenia zakresu przedmiotowego obecnie istniejących dziedzin i dyscyplin. Dopiero analiza zakresu merytorycznego poszczególnych dyscyplin naukowych pozwoli na wyodrębnienie dziedzin jednorodnych. Taki zakres powstał dla wszystkich dyscyplin w ramach dziedziny nauk ekonomicznych.

8. Klasyfikacja nauk powinna uwzględniać również potencjał naukowy w postaci liczby pracowników naukowych, a przede wszystkim pracowników z tytułem naukowym profesora i stopniem naukowym doktora habilitowanego. Proponowane dziedziny i dyscypliny nie powinny się znacząco różnić liczbą tych pracowników.

9. Klasyfikacja nauk powinna też w jakimś stopniu odpowiadać strukturze liczbowej studentów i doktorantów studiujących na odpowiednich kierunkach studiów.

10. Propozycje zmian zupełnie nie oddają ducha dyskusji, jaka nad tymi propozycjami wywiązała się na Posiedzeniu Plenarnym CK w dniu 15 października 2007 roku. Na posiedzeniu tym zapowiedziana była szeroka dyskusja nad zasadnością i celowością wprowadzania nowych podziałów w zakresie dziedzin i dyscyplin naukowych.

11. Z uwagi na to, iż w treści propozycji trudno wskazać, jakie są ogólne założenia, kryteria i cele tej zmiany, można co najwyżej przypuszczać, że wyraża ona określone interesy i poglądy grupowe, czyli przedstawicieli pewnych dziedzin nauki, przy traktowaniu zarazem interesów i poglądów przedstawicieli innych dziedzin nauk jako nieistotne.

12. Powołanie jednej wielkiej sekcji dla nauk społecznych z pewnością obniży sprawność i jakość przeprowadzania przewodów o stopień i tytuł. Większość członków sekcji w takim przypadku nie miałaby merytorycznego przygotowania do podjęcia decyzji w określonych sprawach. Posiedzenia sekcji musiałyby trwać co najmniej dwa dni. Nie dałoby to obniżki kosztów funkcjonowania CK, nie mówiąc już o jakości pracy.

13. Tego rodzaju zmiana, ze względu na swoje rozliczne potencjalne konsekwencje nie może być efektem propozycji wąskiej grupy osób, ale być rezultatem dyskusji i konsultacji, obejmującej zwłaszcza takie gremia, jak poszczególne sekcje Centralnej Komisji, komitety problemowe PAN, Radę Główną Szkolnictwa Wyższego, PKA, a także senaty najważniejszych w danej dziedzinie uczelni typu akademickiego

14. Dopóki polska gospodarka nie wyzwoli odpowiednich atrakcyjnych mechanizmów absorpcji studentów po uzyskaniu stopnia doktora (czy nawet po habilitacji), dopóty system nadawania stopni naukowych musi być pod taką kontrolą jaką wypracowano dotychczas. System ten spełnia także rolę pewnego rodzaju regulatora rozwoju uczelni poprzez wywoływanie efektu eliminacji tzw. „zastoju naukowego”. Wszelkie zmiany tego ukształtowanego systemu muszą być głęboko przemyślane, umotywowane i muszą służyć ogółowi społeczności naukowej, a nie tylko pewnym grupom.

15. Kontrargumentem do tezy o unifikacji według OECD może być, Komunikat Londyński z dnia 18 maja 2007 roku, dotyczący Europejskiego Obszaru Szkolnictwa Wyższego w wyzwaniach zglobalizowanego świata. Ministrowie odpowiedzialni za szkolnictwo wyższe w krajach uczestniczących w Procesie Bolońskim, oceniając postępy osiągnięte od czasu spotkania w Bergen, na wspomnianym spotkaniu w Londynie stwierdzają: „jesteśmy zdecydowani wyznaczyć rok 2010 jako rok przejścia z Procesu Bolońskiego do EOSW (Europejskiego Obszaru Szkolnictwa Wyższego), jako terminu w budowaniu kluczowego elementu jakim będzie przeformułowanie wizji, która na nowo opisze koncepcje działania EOSW, w których fundament stanowić będą wartości i wizje wykraczające poza kwestie struktur i narzędzi. Rządy i uczelnie będą musiały prowadzić szerszy dialog z zainteresowanymi środowiskami naukowymi na temat przesłanek realizowanych przez nie reform”. Wymieniana w Komunikacie Londyńskim „jakość” jako determinanta rozwoju uczelni w obszarze EOSW może być jedynie osiągnięta w doskonaleniu istniejących struktur, które osiągnęły pewien stopień zasadności swoich działań i podejmowanych decyzji mających na celu utrzymanie i podnoszenie jakości kryteriów nadawania stopni i tytułów.

Niezależnie od tych ogólnych argumentów, członkowie Sekcji Nauk Ekonomicznych wyrażają zdumienie i zdecydowany sprzeciw w sprawie propozycji likwidacji nauk ekonomicznych jako dziedziny nauk i sprowadzenie tych nauk jedynie do roli dyscypliny. W tym zakresie przedstawiane są następujące argumenty:

1. Członkowie Sekcji Nauk Ekonomicznych nie byli konsultowani w sprawie proponowanej zmiany, w wymiarze ogólnym, jak i – zwłaszcza – odnoszącym się do dziedziny nauk ekonomicznych. Jest to dziwne zwłaszcza w sytuacji, gdy w ostatnich 2-3 latach sformułowaliśmy dla Prezydium CK stanowisko opisujące w sposób skonkretyzowany, na czym polega odrębność przedmiotowa i metodologiczna poszczególnych dyscyplin ekonomicznych, a także dlaczego widzimy potrzebę wyodrębnienia w oparciu o kryterium takiej odrębności nowych dyscyplin w obrębie dziedziny nauk ekonomicznych.

2. W dyskusji nad dziedzinami i dyscyplinami naukowymi należy zwrócić uwagę na tzw. paradygmat w nauce. Zgodnie z poglądami Kuhna paradygmat jest istotny dla badań naukowych, gdyż „żadna nauka nie może być wyjaśniana bez zastosowania splecionych teoretycznych i metodologicznych poglądów pozwalających na wybór, ocenę i krytykę”. Paradygmat zatem kieruje wysiłkiem badawczym społeczności naukowych i jest tym kryterium, które najbardziej ściśle identyfikuje obszary nauk. Jak powszechnie wiadomo, w naukach społecznych, gdzie mogą jednocześnie występować różne paradygmaty, dochodzi do „wojen paradygmatycznych”, czyli zwalczania się nawzajem uczonych z różnych obozów i odmawia się innym charakteru naukowości. Niefortunne, z punktu widzenia naukowości, usiłowania włączenia wyraźnie zdefiniowanych nauk ekonomicznych do nauk społecznych nie służą absolutnie podstawowemu celowi do jakich zostały powołane dotychczasowe dziedziny nauk w obrębie CK. Cel podziału nauki na dziedziny musi mieć zawsze na uwadze jakość kreowania postępu w nauce. Uzyskać taki postęp jakościowy można jedynie poprzez prowadzenie odpowiedniej polityki nadawania stopni i tytułów naukowych.

3. Nie ma merytorycznego uzasadnienia propozycja likwidacji dziedziny nauki ekonomiczne i potraktowanie tych nauk jako jednej z ponad dziesięciu dyscyplin w obrębie dziedziny nauk społecznych. Oznacza to też likwidację podziału nauk ekonomicznych na dyscypliny: trzy aktualnie istniejące i jedna nowa – nauka o finansach – w zakresie której podjęto poważny wysiłek organizacyjny i merytoryczny dla jej wyodrębnienia, między innymi poprzez utworzenie – za zgodą Prezydium PAN: Komitetu Nauk o Finansach.

4. Zamiar „scalania” nauk ekonomicznych do jednej dyscypliny jest trudny do zrozumienia w sytuacji, gdy w obrębie Wydziału Nauk Społecznych PAN istnieje 5 komitetów problemowych związanych z różnymi dyscyplinami, które w Polsce (i w świecie) uprawiane są w obrębie nauk ekonomicznych, są to: Komitet Nauk Ekonomicznych, Komitet Nauk o Zarządzaniu, Komitet Statystyki i Ekonometrii, Komitet Nauki o Pracy i Polityki Społecznej oraz Komitet Nauki o Finansach.

5. W uczelniach ekonomicznych, a także w wydziałach ekonomicznych uniwersytetów i politechnik, studenci kształceni są – na poziomie licencjackim, jak i magisterskim, w bardzo licznych, zgodnych z ustaleniami Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego i znajdujących się na liście ministerialnej, kierunkach studiów: ekonomia, zarządzanie, finanse i rachunkowość, informatyka i ekonometria, zarządzanie i inżynieria produkcji, towaroznawstwo, gospodarka przestrzenna, stosunki międzynarodowe, międzynarodowe stosunki gospodarcze, gospodarka publiczna, polityka społeczna (wyliczenie nie obejmuje kierunków występujących jako tzw. kierunki unikatowe).W ich obrębie liczba specjalności znacznie przekracza sto.

6. Zamiar zredukowania dziedziny nauk ekonomicznych do jednej dyscypliny w obrębie dziedziny nauk społecznych wyraża – w naszym najgłębszym przekonaniu – niezrozumienie faktu, iż nauki ekonomiczne, rozwijające się co najmniej od wieku XVI i XVII, poczynając od wieku XIX stały się bardzo ważną i wyraźnie pod względem przedmiotowym i metodologicznym wyodrębnioną dziedziną. Niezwykłe przyśpieszenie tego rozwoju obserwujemy poczynając od wieku XX, co było związane z rosnącą komplikacją zjawisk i procesów gospodarczych. Dla ich zrozumienia potrzebne było tworzenie i doskonalenie określonych modeli i teorii, które z kolei umożliwiały wypracowywanie narzędzi i instrumentów pozwalających na lepszą analizę tych zjawisk i procesów oraz skuteczniejsze nimi zarządzanie w różnej skali: mikroekonomicznej, mezoekonomicznej, makroekonomicznej, a z drugiej strony w różnych układach przestrzennych: od lokalnego po globalny. Prowadziło to także w sposób nieunikniony do coraz większej specjalizacji w obrębie nauk ekonomicznych, do powstawania i rozwoju nowych dyscyplin i subdyscyplin (specjalności). Niektóre z nich, jak na przykład finanse, mające status specjalności w obrębie dyscypliny ekonomia, z całą pewnością powinny w klasyfikacji nauk uzyskać formalny status dyscypliny, ze względu na bardzo duży i wyraźnie wyodrębniony przedmiot badań oraz tożsamość metodologiczną.

7. Formalnym wyrazem uznania faktu, że nauki ekonomiczne mają swoje silne podstawy teoretyczne, znacznie różniące się dla poszczególnych dyscyplin. Ponadto – potwierdza to realne doświadczenie historyczne wielu krajów – nauki ekonomiczne w stopniu większym niż niektóre inne dziedziny – decydują o tym, jaki jest osiągnięty poziom rozwoju oraz dobrobytu ekonomicznego i społecznego.

8. Nauki ekonomiczne są specyficzną dziedziną nauki, która z jednej strony w koncepcjach metodologicznych wykorzystuje osiągnięcia nauk formalnych, przede wszystkim matematyki, z drugiej strony, z uwagi na charakter badanych zjawisk i procesów, korzysta z dorobku nauk humanistycznych i społecznych. Nie może być zatem zakwalifikowana do żadnej z tych dziedzin, właśnie ze względu na szerokie spektrum metodologiczne.

9. Tożsamość dziedziny nauk ekonomicznych potwierdzona jest faktem, iż od 1969 roku przyznawana jest nagroda Nobla w dziedzinie ekonomii. Pełna nazwa tej nagrody, to Nagroda im. Nobla w dziedzinie nauk ekonomicznych, przyznawana ona jest przez Szwedzką Królewską Akademię Nauk według takich samych zasad i w tym samym okresie, co nagrody w pozostałych pięciu obszarach.

10. Nauki ekonomiczne jako całość, ale także poszczególne dyscypliny w ich obrębie, podlegają nadal procesowi dynamicznego rozwoju, prowadzącego do doskonalenia ich podstaw metodologicznych, powstawania nowych generalizacji teoretycznych (teorii i modeli) oraz tworzenia na ich podstawie nowych narzędzi aplikacyjnych, pozwalających na lepszą analizę procesów gospodarczych oraz skuteczniejsze nimi kierowanie i zarządzanie. Niekiedy prowadzi to do bardzo płodnych w sensie teoretycznym i aplikacyjnym zastosowań osiągnięć nauk ekonomicznych w dziedzinach „pozaekonomicznej” aktywności społecznej, jak prawo czy polityka, a także do wykorzystywania tych osiągnięć przez przedstawicieli takich nauk społecznych, jak historia, nauki prawne, socjologia i politologia. Rozwój nauk ekonomicznych jest też niekiedy stymulowany, w tym zwłaszcza w wymiarze metodologicznym, dzięki korzystaniu z dorobku niektórych innych nauk społecznych i behawioralnych, takich na przykład jak psychologia, socjologia czy antropologia, a także przyrodniczych (na przykład biologia). Prowadzi to też niekiedy do rozwoju nowych, płodnych w sensie poznawczym i praktycznym specjalności w obrębie dziedziny nauk ekonomicznych: ekonomia ewolucyjna, ekonomia i finanse behawioralne, ekonomia eksperymentalna, neuroekonomia oraz wiele innych.

Oprócz tego, członkowie Sekcji Nauk Ekonomicznych w dyskusji nad przedstawioną propozycją klasyfikacji przedstawili pewne szczegółowe uwagi dotyczące poszczególnych dyscyplin. Sądzimy jednak, iż dyskusja dotycząca tych szczegółowych kwestii może mieć miejsce dopiero po przeprowadzeniu szerokiej dyskusji dotyczącej kwestii ogólnych, w szczególności podziału na dziedziny.

W konkluzji, członkowie Sekcji Nauk Ekonomicznych wnioskują o zainicjowanie szerokiej dyskusji nad dziedzinami nauki. Powinny być przy tym spełnione następujące warunki:

1. Dyskusja musi być prowadzona z udziałem jednostek organizacyjnych uczelni i innych jednostek naukowo-badawczych, jak również organów reprezentujących środowisko akademickie (Rada Główna, KRASP, Państwowa Komisja Akredytacyjna itd.).

2. Dyskusja powinna być prowadzona dopiero po przedstawieniu uargumentowanych propozycji, zawierających kryteria i cele zmian. Obecnie takich propozycji nie ma.

3. Proponowane zmiany muszą być skorelowane z projektowanymi zmianami w nauce i szkolnictwie wyższym, co zapowiada Ministerstwo, rozpoczynając dyskusję na ten temat.

4. Proponowane zmiany muszą być skorelowane z klasyfikacją nauk na potrzeby dydaktyki (PKA) oraz na potrzeby finansowania nauki (Ministerstwo). Ponadto, członkowie Sekcji Nauk Ekonomicznych wyrażają zdecydowanie negatywne stanowisko wobec ewentualnej likwidacji nauk ekonomicznych jako dziedziny, zaś w przypadku dyskusji na ten temat wzywają do uwzględnienia merytorycznej argumentacji środowiska nauk ekonomicznych.

góra

Design: Centrum.pl