Wydarzenia/relacje


Oblicza inflacji

Kiedy mamy do czynienia z powszechnym wzrostem szeroko pojętych cen, mówimy o inflacji. Za tę samą kwotę można kupić mniej. Spada wartość pieniądza. Prof. dr hab. Marian Noga przejrzyście wyjaśniał zjawiska gospodarcze. Renomowany ekonomista i nauczyciel akademicki w Uniwersytecie Ekonomicznym i w Wyższej Szkole Bankowej, ma duże doświadczenie samorządowe i eksperckie. Był senatorem RP IV i V kadencji i członkiem Rady Polityki Pieniężnej w latach 2004 – 2010. Funkcję Rektora Uniwersytetu Ekonomicznego (wówczas – Akademii Ekonomicznej) sprawował w latach 1999 – 2005, a wcześniej – dziekana Wydziału Gospodarki Narodowej. Ogłosił ponad 120 publikacji naukowych, w tym monografie i podręczniki akademickie. Zajmuje się m. in. teorią wzrostu gospodarczego, polityką fiskalną i monetarną, makroekonomią.

    Na wykładzie 13 maja 2022 roku omawiał trzy oblicza inflacji: monetarną, gospodarczą i psychologiczno-społeczną. Czynnikami, które ją wywołują mogą być popyt (tzw. pull inflation – „ciągniona”) oraz koszty (tzw. push inflation – „pchana”). Niebezpiecznym zjawiskiem jest spirala inflacyjna: drożyzna na rynku wywołuje presję pracowników na wzrost płac. Ale podwyżki prowadzą do dalszego wzrostu cen towarów i usług. W Polsce inflacja wymknęła się spod kontroli. Zdaniem fachowców, taka na poziomie 2,5 % wpływa korzystnie na kreatywność i wydajność społeczeństwa (a teraz mamy 12,4 %).

    - Misją NBP – wyjaśniał profesor – jest zarządzanie oczekiwaniami inflacyjnymi i stabilizacją cen. Specjaliści tego banku 3 razy w roku opracowują raporty, w których zawarta jest prognoza inflacyjna oraz wyliczenia dot. produktu krajowego brutto w ciągu dwóch nadchodzących lat. To nie jest wiedza tajemna. Trzeba ją upubliczniać i wyjaśniać obywatelom. Podobnie, jak komunikaty Głównego Urzędu Statystycznego.

    Na polskim rynku jest za dużo pustego pieniądza (ok. 250 mld złotych). Ten fakt i zachwianie gospodarcze w pandemii, skutki wojny – tu tkwi geneza wzrostu inflacji. Nie ma innego sposobu walki, jak podnoszenie stóp procentowych.

    Jednak nie chaos, a uporządkowana polityka gospodarcza będzie ratunkiem. Ta opinia pojawiła się w odpowiedzi na pytania słuchaczy, zadane przez prowadzącą spotkanie (niżej podpisaną), a także bezpośrednio – z sali. Dotyczyły one polskiego ładu, wydatków budżetowych poza kontrolą parlamentu, przyczyn nieinwestowania (niejasność i zmienność prawa dla biznesu), niełatwego losu kredytobiorców, wejścia do strefy euro. Wobec wyzwań, na wagę złota (hm, pewien prezes przerzucał się jego sztabkami) pożądani są wysokiej klasy ekonomiści w kręgach decyzyjnych.

Małgorzata Garbacz






Ekonomista w mateczniku

Absolwent uczelni, wykładowca akademicki, inicjator Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Uniwersytecie Ekonomicznym – słowem „potrójny rodowód”. Prof. dr hab. Bogusław Fiedor – rektor w latach 2005 – 2012 i prorektor ds. współpracy z zagranicą w latach 2012 – 2016, uhonorowany godnością doktora honoris causa przez Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach, w 2015 roku. Specjalista ekonomii środowiska, historii myśli ekonomicznej, mikroekonomii spotkał się ze słuchaczami 6 maja 2022 roku. Przedstawił wykład: „Czy i w jakim zakresie można mówić o odpowiedzialności ekonomistów za kryzysy gospodarcze”.

    Stawiał znacznie więcej pytań, starając się zachować akademickość wywodu, z bogatą argumentacją. Dużo zatem było definicji i wyjaśnień na te potrzeby. W pierwszej części profesor mówił o istocie i osobliwości współczesnych nauk ekonomicznych a zdolności do zapobiegania kryzysom gospodarczym. W drugiej – o współzależności między kryzysami gospodarczymi a zjawiskami kryzysowymi w rozwoju ekonomii jako nauce; natomiast w zakończeniu – o implikacjach i rekomendacjach dla polityki gospodarczej.

    Gość – ojciec UTW – jak przedstawiła prof. prowadząca spotkanie, niżej podpisana – zarysował dwie funkcje nauk ekonomicznych: poznawczą, czyli opisowo-wyjaśniającą oraz praktyczną (w dwóch wersjach – normatywną i prognostyczną). Pierwsza – dla obywateli nie jest ważna, druga – tak, choć istnieje ogromna ilość zachowań ekonomicznych.

    Kamyk do własnego ogródka wpadł taki: w porównaniu do nauk ścisłych i przyrodniczych poziom nauk ekonomicznych jest względnie niski. Kryzys ekonomiczny należy rozumieć jako zakłócenie efektywności (spowolnienie, stagnacja, recesja – to aspekty tempa wzrostu) oraz zakłócenie jakościowe (równowaga) oraz - twórcza destrukcja.

    Zjawiska kryzysowe zawsze skutkują obwinianiem ekonomii za jej niedojrzałość w przewidywaniu przyszłych zdarzeń (predykcja). Ale też nie można zapominać o pozaefektywnościowych determinantach gospodarowania czy – politycznych cyklach koniunkturalnych.

    W odniesieniu do kryzysów XXI wieku i wcześniejszych, należy wymienić kryzys sposobu uprawiania ekonomii jako nauki, kryzys wartości właściwych dla gospodarki rynkowej (wymiar moralny i kulturowy) i – oportunizm ekonomistów jako „doradców i ekspertów”. Jego zdaniem ekonomia nie rozpoznaje dobrze rzeczywistości. Wymienił za G. Sorosem – trzy kanały oddziaływania na nią: polityka gospodarcza; szeroko rozumiane media; edukacja na poziomie wyższym.

    Podobne refleksje profesor (o czym sam wspomniał) zawarł w artykule napisanym wspólnie z prof. Marianem Gorynią na konferencję pt. „Rozwój społeczno-gospodarczy w teoriach ekonomicznych. Anatomia kryzysu”, która odbyła się w czerwcu ub. roku, na Uniwersytecie w Białymstoku.

    - Ekonomiści niedostatecznie uwzględniają w nauczaniu megatrendy takie, jak globalizacja, wirtualizacja kapitału, kryzys surowcowo-ekologiczny i klimatyczny. I to raczej płonna nadzieja, że obecne kryzysy (pandemia, wojna w Ukrainie, inflacja) zmodyfikują kierunki badań nauk ekonomicznych. Hm, powiało pesymizmem. Może zatem, dla otuchy, słowa Petera Druckera (eksperta od zarządzania; z pochodzenia Austriaka), że „jedyne, co wiemy o przyszłości – to, że będzie inna”. Ale to wiemy!

Małgorzata Garbacz



Kompozytorzy „w pigułce”

O kulisach twórczości i życia kompozytorów opowiadał Paweł Mazur, kierownik działu edukacji i popularyzacji muzyki Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu. Gość – to pianista, producent i propagator muzyki, wykładowca na rodzimej Akademii Muzycznej w Poznaniu. Podczas prelekcji, 29 kwietnia 2022 roku, starał się przytoczyć wiele ciekawostek o twórcach.

Przewijały się nazwiska wielkich artystów; wymienieni zostali: Jan Sebastian Bach (luteranin, autor 200 kantat kościelnych), Antonio Vivaldi (jego „Cztery pory roku” przyćmiły pozostałe 800 kompozycji), Wolfgang Amadeusz Mozart (pisał szybko, uczył muzyki porzucone dzieci w Wenecji), Ludwig van Bethoven (dużo podróżował, interesował się odbiorem swoich dzieł przez publiczność). Joseph Hydn (w swoich kompozycjach „spiął” trzy epoki – barok, klasycyzm i romantyzm). Niektórzy z tych wielkich byli dobrze zorganizowani, inni – bujali w obłokach, a jeszcze inni traktowali komponowanie – jak rzemiosło.

Paweł Mazur wspominał tez Fryderyka Chopina, Ignacego Jana Paderewskiego. Na koniec odpowiedział na wątpliwość, czy wielcy muzycy są artystami czy menadżerami? Zapewne – czasem pisali, jak dyktowała im wena, a czasem… podpisany kontrakt. Owszem, miotali się „w dżungli” – jak wyraził się prelegent – kultury i codzienności. Mieli słabości, wywyższali się i grzeszyli (np. skłonność do zabaw z kobietami i z używkami). Geniuszom przecież wolno więcej. Zawsze – oddawali się miłości do muzyki. To ich wspólna cecha. Zabiegali o popularność, jak dziś zabiega się o oglądalność. Mechanizmy te same, okoliczności wszak inne (zawsze chodzi o wpływy do kasy). Nieobce im były smutne koleje losu, choć sztuka niezmiennie dawała im siłę. Ale przede wszystkim – błyszczeli talentem i pasją tworzenia.

Małgorzata Garbacz





Świat na krawędzi

W tym miejscu znajduje się nasza cywilizacja. Zdanie prof. Pawła Kafarskiego, z Politechniki Wrocławskiej wybrzmiało podczas wykładu 22 kwietnia 2022 roku. Erudycyjny wywód poprowadził od covid-19 do… obaw o przyszłość ludzkości. Profesor zajmuje się naukowo chemią organiczną i bioorganiczną lecz od wielu lat popularyzuje wiedzę w szerokim aspekcie.

Zaczął od istoty wirusów, czyli pasożytów wewnątrzkomórkowych, których jedyną funkcją jest namnażanie się (oprócz sars-cov-2, podobne wirusy - HIV, grypa). Atakują kolcami, czyli białkami, zwykle w miejscach z wieloma naczyniami krwionośnymi (np. płuca), wykorzystują swoje albo ludzkie enzymy. Covid-19 już z nami zostanie. Skłonność do zakażenia jest, co prawda, osobnicza lecz zagrożenie nadal istnieje. Pierwszy wariant koronawirusa statystycznie infekował 1,5 człowieka, a omikron – już 4,5. Wcześniej, gość przypomniał, że na covid zachorowało na świecie 506 mln ludzi (ponad 6 mln zmarło, czyli więcej niż liczy Dania). W Polsce odnotowano prawie 6 mln przypadków i ponad 115 tys. zgonów.

Wykładowca prześledził historyczne przykłady epidemii (na jednym kontynencie) i pandemii (na wielu kontynentach), mówiąc o wirusach dżumy, odry, świnki, ospy, tyfusu. Uzasadniał, że większość wirusów ma swoje źródło w nietoperzach i szczurach. Znany jest jednak przypadek uwolnienia się broni biologicznej w Swierdłowsku, w 1979 roku. Potwierdził również, że Bill Gates, w 2015 roku, na konferencji TED-ex ostrzegał przed pandemią. Jednak świat zlekceważył i się doigrał. Na szczęście, jest szczepionka, czyli preparat imitujący naturalną infekcję i zapewniający odporność. Mamy ponad 20 autoryzowanych szczepionek przeciw covid, produkowanych przez wiele krajów. Proces powstawania niektórych z nich wywołuje skomplikowane problemy etyczne, a to woda na młyn ruchów antyszczepionkowych. Trwają też nieustanne poszukiwania leku (to kilkanaście lat badań), a średni koszt wprowadzenia na rynek to ok. 80 mld złotych. Uczony wymieniał kilka stosowanych i skutecznych (m.in. remdesivir, dexametazone, dalbawacyna, amplidyna).

W drugiej część prezentacji zapytał: „Co po pandemii”? - W sensie biologicznym – nic. W sensie społecznym – ogromna mobilizacja na całym globie. Finansowym – 12% kosztów z powodu śmiertelności, 28% - z powodu absencji w pracy, 60 % - z powodu obawy o przyszłość. Zacytował prof. Michała Kleibera, b. szefa PAN: „Jesteśmy w fazie cywilizacyjnego przesilenia, które bez podjęcia zdecydowanych kroków może się skończyć tragicznie”. Ludzkość się pogubiła – argumentował gość i ostatnią część poświęcił układowi wielkich graczy – do 1945 roku Wielka Brytania, potem USA i Rosja, od 2021 roku prawdopodobnie Chiny (zjawiska kradzieży technologii i szpiegostwa przemysłowego). I Indie depczące liderom po piętach (np. mają najlepszych na świecie informatyków). – USA i Chiny zderzą się ze wspólnym wrogiem – katastrofą klimatyczną.

- Polska, po zawirowaniach (pandemia i wojna w Ukrainie) jest także na krawędzi. Według prof. Normana Davisa, jakoś zawsze udaje się jej stanąć na nogi. Mamy tyle dziedzin pogrążonych w kryzysie – zaznaczał prof. P. Kafarski.- Ochrona zdrowia, edukacja, polski kościół i także wojsko, wmanewrowane w konflikt na granicy z Białorusią. Ale wojna w Ukrainie pokazała, że potrafimy się jednoczyć w trudnych chwilach; rola organizacji pozarządowych i wolontariuszy. Filary zażegnania tych poważnych kłopotów – jak podkreślił gość - to gospodarka oparta na wiedzy, wysoka etyka i moralność życia społecznego oraz sensowne rządzenie.

Małgorzata Garbacz





Lepienie teatru

Konrad Imiela lepi, czyli tworzy Teatr Muzyczny „Capitol” według swojego credo: „Uwodzić formą, intrygować treścią”. Od 2006 roku - Dyrektor Artystyczny, a do 2021 roku, także Dyrektor Naczelny. Skrystalizowaną koncepcję prezentował 8 kwietnia 2022 roku. Najpierw słuchacze poznali biogram wszechstronnego artysty – aktora, reżysera, scenarzysty. A także – twórcy tekstów, kompozytora, piosenkarza. Paleta przedsięwzięć wprawiła w podziw. K. Imiela jest związany z „Capitolem” od 2002 roku; zagrał w ponad 30-u przedstawieniach. Wiele z nich wyreżyserował. Wcześniej występował w innych teatrach wrocławskich i w teatrze Roma. Zagrał w wielu filmach i serialach telewizyjnych. Obcowanie z dorobkiem zawodowym K. Imieli jest niezwykłe, głównie dlatego, że jego indywidualna droga nierozerwalnie wiąże się z dorobkiem wrocławskiego Teatru Muzycznego. W latach 2007 – 2014 „dyrektorował artystycznie” Przeglądowi Piosenki Aktorskiej, którego „Capitol” jest producentem.

- Funkcjonowanie na wielu polach zapewne daje więcej satysfakcji, ale czy poświęcając się jednej aktywności, nie można więcej osiągnąć? – zastanawiał się. Wyjaśniał, że stara się dobierać adekwatne środki wyrazu. Pociąga go aktorstwo, bo występowanie na scenie ma magnetyzm i uzależnia. Oddaje się piosence, bo z kolei ona zapewnia wyrażanie intymnych emocji. Stworzył materiał na płytę, pt. Wrażliwość na olśnienie w normie. Ach, ileż on mówi o artyście…

- Teatr muzyczny – to najbardziej przyszłościowy gatunek. Dziś największy wpływ na nas ma muzyka. Z takiego styku dwóch twórczości może powstać nowoczesna forma; w końcu teatr wziął się od pieśni - przekonywał. - Dlatego, prowadząc teatr, staram się prowokować artystów do poszukiwania nowych form. Wszystko już było, więc może „nowe” będzie interesującą syntezą? – Większość instytucji, podobnych do „Capitolu” realizuje licencjonowane przedstawienia „brodwayowskie”. – Oczywiście – kontynuował – można zamawiać musicalowe produkcje lecz ja wsłuchuję się w potrzeby publiczności i staram się rozbudzać jej wrażliwość. Nie tylko rozrywka lecz również inspiracja, nawet prowokacja do przemyśleń.

Gość przedstawił misję swego teatru, publicznego wszakże. Z wyraźnym, własnym stylem. Opisał wizerunek trzech scen i przestrzeni patio. O spektaklach on line wypowiadał się wstrzemięźliwie, o interaktywności – że to ciekawe eksperymenty. Najważniejszy jednak jest bezpośrednio kontakt z widzami. Podejmowanie wyzwań służących odbiorcy idzie w parze z odpowiedzialnością za zespół i jego rozwój. - Trzeba pracować nad jego bezpieczeństwem emocjonalnym. Budowanie repertuaru jest zdeterminowane wieloma elementami.

Podobnie – jak aranżowanie miejsc przyjaznych widzowi (np. podwórko z zajęciami joga, wymiana książek, kafejka, czytanie na dywanie, gra w brydża, potańcówki, wystawy). Wśród głosów z sali: podziękowanie za dostępność spektakli dla seniorów (ulgi od 14 lat), pytania o dobór uzdolnionej obsady, uwaga o braku operetek w repertuarze, gratulacje za piękne wnętrze znakomicie wyposażone oraz wątpliwość dot. wulgaryzmów na scenie.

Gość odpowiedział, że podziękowania przekaże zespołowi; że ze Studium Musicalowego „Capitol” najzdolniejsi trafiają na scenę; że – jego zdaniem - operetce jest dziś bliżej do opery, a utrzymywanie dwóch zespołów głosowych jest kosztowne; że kontrowersje są w każdej dziedzinie kultury, ale trzeba pilnować dobrej sztuki.

Ostatnie pytanie, od prowadzącej spotkanie (niżej podpisana), dotyczyło budowania kapitału społecznego dzięki kulturze. Padło uzasadnienie: - Kultura inspiruje, skłania do refleksji. Teatr za każdym razem tworzy pewną wspólnotę. Ludzie potrzebują „bycia razem” w przeżywaniu spektaklu. Wobec tego, co dzieje się wokół, ma to wręcz działanie terapeutyczne.

Małgorzata Garbacz





Mniejsze znaczy lepsze

Wykładowca z matecznika – prof. dr hab. Jerzy Hanuza z Katedry Chemii Bioorganicznej na Wydziale Inżynierii Produkcji Uniwersytetu Ekonomicznego tym razem spotkał się ze słuchaczami UTW. Domeną jego pracy naukowej są nanomateriały, o czym interesująco i przystępnie opowiedział 1 kwietnia 2022 roku. - Mamy trzy skale – zaczął: makroskalę (np. ziarnko piasku, główka szpilki), mikroskalę (np. czerwone ciałka krwi, średnica włosa, czego już okiem nie zobaczymy) oraz – nanoskalę tj. jedną miliardową część metra (np. wirus grypy, białko, DNA, atom wodoru; do obejrzenia w mikroskopie elektronowym).

W nauce „nano” ( z greckiego – karzeł) obecne jest od pół wieku; od 15 lat rozwija się nanotechnologia. Nanomateriały mają szerokie zastosowanie w wielu dziedzinach. Dzięki zmniejszeniu, mają inne właściwości niż większe elementy tego samego materiału. W klasyfikacji są to nanocząsteczki, warstwy, układy trójwymiarowe, układu złożone. Profesor omówił każdą grupę. Sypał przykładami obecności nanomateriałów: w zegarkach, kartach bankomatowych, katalizatorach itd. Wyjaśniał, że od rozmiarów zależą właściwości: optyczne, strukturalne, magnetyczne, elektronowe, temperatura topnienia, ciepło właściwe, reaktywność powierzchniowa.

- Opracowano wiele metod produkcji nowych materiałów. Ale trzeba udowodnić, że produkt jest nanomateriałem. Do tego służy mikroskop elektronowy, wart dziesiątki milionów złotych – zaznaczył wykładowca i dodał, że we Wrocławiu są tylko dwa takie przyrządy: w Centrum Badań EIT Plus oraz w Instytucie Niskich Temperatur. Następnie przedstawił metody otrzymywania nanomateriałów, a potem pojawiła się długa lista ich zastosowania: medycyna, motoryzacja, budownictwo, kosmetologia, żywność i opakowania dla niej.

Na końcu profesor pokazał całe drzewo wykorzystania nanomateriałów. Słuchacze wyłapywali ciekawostki, dowodzące obecności: w lekarstwach, implantach, opatrunkach, farbach, lakierach, izolacji, paliwie, oponach, filtrach powietrza etc.

- Nanotechnologie wprowadzają rewolucyjne zmiany, – Ale, jak zawsze, w rozwoju – zaznaczył prof. J. Hanuza - obok dobrodziejstwa jest zagrożenie. I teraz nieustannie się je bada. Dowody, że korzyści jest więcej, powinny być niepodważalne.

I jeszcze – ot, żart na prima aprilis: „Maciupeńkie, a ma moc”!

Małgorzata Garbacz





Ludzie i parki

„Zielonych płuc” ma Wrocław dużo: 68 parków (pow. 640 ha), 280 zieleńców (pow. 161 ha). I jeszcze - 130 place zabaw, 66 siłowni pod chmurką, 12 ścieżek zdrowia itp. Wszystkie są coraz lepiej zagospodarowane. Mówiła o tym 25 marca 2022 roku, Monika Pec-Święcicka, architekt krajobrazu, zastępca dyrektora Zarządu Zieleni Miejskiej (ZZM). Zadaniem tej instytucji jest opiniowanie różnych pomysłów, opieka nad zielenią i wyznaczanie perspektyw. W ramach koordynowania rozwoju, rewaloryzacji terenów oraz prowadzenia zielonych inwestycji miejskich chodzi o to, jak podkreślał gość spotkania – aby zachować to, co istnieje oraz wszelkie miejsca i obiekty objąć ochroną prawną.

Dlatego w parkach zachowuje się ich naturalny wygląd, co zapewnia równowagę biologiczną roślin i zwierząt. Przykłady: zostawianie ściętych drzew tam, gdzie rosły (drugie życie drzewa, walor edukacyjny); akceptacja tzw. kwietnych łąk, ograniczenie koszenia i grabienia.

Garść ciekawostek: - Wrocławskie drzewa są „pod specjalnym nadzorem”. 140 tysięcy (nowa baza danych) z ponad 1,5 mln już zinwentaryzowano. Wzdłuż rzek, m.in. Oławy, Odry, Ślęzy tworzy się pierścienie; będzie można wędrować, także połączonymi nadrzecznymi szlakami.

We Wrocławiu realizuje się rocznie ok. 70 inwestycji; zieleń ma być dostępna dla mieszkańców. A ich troska o miejsca odpoczynku i rekreacji to kierunek odwrotny. Niezwykle pożądane są propozycje zgłaszane w tzw. budżecie obywatelskim. Dzięki temu powstało wiele estetycznych i bardzo uczęszczanych terenów zielonych. ZZM zabiega o donatorów (program „Zielony Mecenat”), którzy pomogą sfinansować renowacje parków. Bo co innego jest je mieć, a co innego utrzymać. W grę wchodzą duże koszty. W największym wrocławskim parku Szczytnickim (100 ha wpisanych na listę UNESCO, razem z Halą Stulecia) jest sporo obiektów architektury krajobrazu, które powinny być systematycznie odnawiane. Prelegentka wysoko oceniła społeczne rady parków, z których uwag i opinii korzysta Zarząd.

Na zielony majątek Wrocławia składa się np. Ogród Japoński, w parku Szczytnickim – jeden z nielicznych śladów Wystawy Światowej z 1913 roku; park Brochowski – najstarszy zabytkowy (w południowo-wschodniej części, przy ul. Centralnej, pow. ok. 8 ha); park Wschodni w widłach Oławy (wejście od ul. Krakowskiej), który bardzo ucierpiał w czasie powodzi w 1997 roku, ale został odbudowany i zyskał miano najmłodszego (pow. ok. 30 ha); park Grabiszyński nad rzeką Ślęzą (pow. 48 ha), utworzony na terenie dawnego cmentarza; park Leśnicki, nad Bystrzycą (21 ha), z renesansowym zamkiem służącym wielu imprezom kulturalnym. Warto jeszcze przypomnieć lubiany park Południowy (krajobrazowy, 25 ha), przyrodniczo ładnie zakomponowany, z interesującymi okazami drzew. Po Europejskiej Stolicy Kultury, jaką był Wrocław w 2016 roku, zostawiono kontener; to „szczęki” ze sprzętem sportowym i rekreacyjnym. Po ich otwarciu powstaje przestrzeń do zabaw dla dzieci i odpoczynku dla dorosłych. Gość spotkania popierał takie rozwiązania i apelował o aktywność, by zieleń miejska piękniała i jeszcze lepiej służyła mieszkańcom.

Małgorzata Garbacz




Spuścizna reformacji

- Od dawna wielowyznaniowość była dla mnie wielką inspiracją – przyznał prof. dr hab. Jan Harasimowicz, z Instytutu Historii Uniwersytetu Wrocławskiego i dyrektor Muzeum tej uczelni. Tak zaczął wykład 18 marca 2022 roku, pt. „Świadkowie reformacji. Kościoły i zbory protestanckie w pejzażu kulturowym współczesnej Polski”. Profesor pokazał najpierw mapę Polski z XVI wieku, z podziałem na regiony i na tej podstawie zarysował kulturowe wpływy wyznaniowe. Przedstawił obiekty sakralne jako dowody reformacji. Zbudował w ten sposób listę kilkudziesięciu kościołów, z których większość przetrwała do dziś. Genezę ich powstania umieścił na tle historycznych wydarzeń.

Uporządkowany wykład, wygłoszony piękną polszczyzną, obfitował w wiele zdjęć i wiele nazw polskich miejscowości, gdzie można obejrzeć dobitne ślady reformacji. Większość kościołów i zborów po drugiej wojnie światowej stała się rzymsko-katolicka.

Region po regionie zostały zaprezentowane obiekty innych wyznań, m.in. kalwinizmu, luteranizmu, protestantyzmu. Te pamiątki reformacji historyk omówił, wzbogacając ciekawostkami architektonicznymi i opisem wystroju. Zwracał uwagę na niezwykłe konstrukcje i dekoracje, z widocznym „piętnem” budowlanych stylów.

W syntetycznej relacji brakuje miejsca na wyszczególnienie wszystkich takich zabytków. Może więc tylko warto wymienić niektóre z Dolnego Śląska: Kościół Pokoju w Świdnicy i Jaworze, we Wrocławiu - Marii Magdaleny. I jeszcze – w Dzierżoniowe, Kamiennej Górze, Gryfowie Śląskim, Gałowie, Żórawinie, Siedlcach (pow. Lubin), Pogorzeliskach (pow. Polkowice), Jelenia Góra i wiele innych.

Gość zachęcał do odwiedzin popularnych oraz mniej znanych miejscowości z interesującym dziedzictwem. Polska z tej perspektywy jest różnorodna i bogata. Zaproponował swoje wskazówki słuchaczom, który wybiorą się na takie wyprawy po śladach innowierców w różnych zakątkach kraju.

Małgorzata Garbacz




Ambitny Dolny Śląsk

Dr inż. Andrzej Jaroch, Przewodniczący Sejmiku Województwa Dolnośląskiego był gościem spotkania 11 marca 2022 roku. Rodowity wrocławianin. Absolwent PWr. Przed czterema laty zakończył pracę nauczyciela akademickiego, lecz cały czas udzielał się na niwie samorządowej. Był działaczem Solidarności Walczącej. Zasiadał w Radzie Miejskiej Wrocławia; pełnił też funkcję wiceprezydenta. Został senatorem RP. Od 2004 roku (z przerwami) jest radnym Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. W listopadzie 2018 roku wybrano go na Przewodniczącego Sejmiku VI kadencji.

Gość wygłosił wykład pt. „Dobre perspektywy rozwoju Dolnego Śląska”. Zaczął od genezy samorządu (polityczna historia, ramy prawne), przedstawił liczebność i skład, elementy identyfikacji, atrybuty itp. – Samorząd wojewódzki istnieje od 1999 roku. Bez niego trudno byłoby włączyć się w politykę rozwoju regionalnego Unii Europejskiej. W pierwszej kadencji udało się opracować strategię, konieczną do ubiegania się o fundusze europejskie. Kiedy badano dynamikę ich wykorzystania, po dwóch kadencjach, Dolny Śląsk znalazł się w czołówce. I te dobre perspektywy niezmiennie są przed naszym regionem.

Podczas wykładu Przewodniczący Sejmiku wyjaśnił nie tylko – czym jest samorząd wojewódzki, ale także – jakie ma środki na rozwój i jak planuje wydatki. - O wieloletniej prognozie i projekcie budżetu decydują przyjęte - strategia rozwoju i strategie branżowe oraz plany zewnętrznego finansowania. Celami nadrzędnymi są: harmonijny rozwój oraz wysoka jakość życia dolnośląskiej społeczności. Po opisaniu źródeł przychodów, dr A. Jaroch przedstawił limity wydatków, wśród których są m.in. przeznaczane na transport, ochronę zdrowia, kulturę, wsparcie rozwoju regionalnego, edukację i naukę. Mówił, że region się bogaci, co wpływa na zwiększanie się tzw. wkładu własnego w projektach finansowanych z funduszy UE. W tym kontekście, samorząd nie może sobie pozwolić na opóźnienia w ich zagospodarowaniu. Osiąganie własnych celów strategicznych musi być skorelowane z celami państwowymi. Pojawiły się przykłady przedsięwzięć kolejowych (ważne trasy regionalne), drogowych (koncepcje dot. S3 i S 8), w ochronie zdrowia (nowy szpital przy ul. Fieldorfa i planowany – nowy, onkologiczny). To dowód, że Dolny Śląsk jest regionem nowoczesnym i ambitnym.

Odpowiadając na pytania, które w imieniu słuchaczy i Samorządu UTW przekazała prowadząca spotkanie (niżej podpisana), gość skupił się na kapitale społecznym. Przyznał, że wielkie zadania, wielkie inwestycje wsparte tworzeniem międzyludzkich więzi i poczucia tożsamości regionalnej mają większe szanse powodzenia.

W priorytetach swojej działalności wymienia troskę o rodziny wielodzietne, jakość życia seniorów oraz warunki rozwoju dzieci i młodzieży. Dużą wagę przywiązuje również do dostępności i jakości opieki zdrowotnej. Chwali ideę samorządności, zachęca do uwalniania obywatelskiej energii Polaków. Konsekwentnie – o czym informuje publicznie – opowiada się za „wspólnym planem rozwoju Wrocławia i Dolnego Śląska”.

Małgorzata Garbacz


aap1160533

fot. Ryszard Zeń




Długowieczność – o, tak!

Samoświadomość – jeszcze bardziej „o, tak!”. Wniosek wypływa z prelekcji wygłoszonej 4 marca 2022 roku przez Tomasza Woźniaka. Absolwent Politechniki Wrocławskiej, kierunku biotechnologia na Wydziale Chemii to orędownik holistycznego podejścia do zdrowia oraz medycyny przeciwstarzeniowej. Sam dodaje, że także - medycyny zintegrowanej i biogerontologii. Zajmuje się zagadnieniami nutraceutyków, nutrikosmetyków i żywności funkcjonalnej, czemu poświęca swoje książki, filmy w internecie i wykłady. Daje odpowiedź – jak poprawiać jakość życia i wpływać na jego wydłużenie.

Na spotkaniu w UTW poruszył najpierw wątek tkanki łącznej. – Bo to rusztowanie naszego ciała i jego integralność jako tkanka chrzęstna, kostna, tłuszczowa, a także krew i limfa – przekonywał. Mówił o odpowiedniej diecie i rozważnym jej suplementowaniu, systematycznej aktywności fizycznej oraz - o śnie i rytmie dobowym.

Trochę przeraziły słuchaczy konsekwencje słabej tkanki łącznej, czyli wachlarz schorzeń: od zwyrodnień stawów, dyskopatii przez tętniaki, przepukliny, do żylaków i próchnicy zębów. Ale od razu pojawiło się w wykładzie antidotum.

- Owszem, tę „kluczową” tkankę degraduje stres, nadmiar cukru, przewlekłe stany zapalne, utajona kwasica. Jednak coraz lepiej nauka rozpoznaje jej budulce. Liderem jest tu kolagen. Niezwykłe białko, między innymi, nie zakwasza organizmu, dostarcza brakujących aminokwasów, a jego hydrolizy są doskonale przyswajalne. Prelegent uzupełnia również: „Pewne drobne peptydy kolagenu to także unikatowe cząsteczki sygnałowe, zmuszające nasz organizm do tworzenia własnego kolagenu, kwasu hialuronowego oraz całej macierzy zewnątrzkomórkowej.

Bardzo specjalistyczna okazała się część dotycząca katalizatorów syntezy kolagenu. Wszyscy, którzy chcą zgłębić problematykę, zostali zaproszeni na www.długowieczność.pl, gdzie autor zachęca do troski o dobre zdrowie i jego wspomaganie. Procesów zmian zachodzących z wiekiem nie da się zatrzymać, ale można je spowolnić – uważa T. Woźniak i prezentuje swoje sposoby na długowieczność.

Prelekcja, po długiej przerwie (w tym – międzysemestralnej), bo od 14 stycznia, cieszyła się dużą frekwencją. Zebrani z uwagą wysłuchali rad i sugestii, dotyczących witamin, minerałów i związków, znajdujących się w produktach, które warto jeść. Taka wiedza oraz jej praktyczne aspekty pewnie jeszcze nie raz się pojawią, bowiem zgodnie z demograficznymi prognozami, w 2030 roku będzie w Polsce już ponad 2,2 mln seniorów. Obecnie mamy ponad 17% osób w wieku 65 lat i więcej.

Przed prelekcją, dr Ewa Szostak, poinformowała o skoordynowanej pomocy uczelni dla walczącej Ukrainy. Pytania można kierować: ukraina@ue.wroc.pl lub dzwoniąc: tel. 538 51 88 55.

Małgorzata Garbacz



„Apasjonata” z Gosią

Kiedy spotykają się ludzie zaangażowani w swojej pracy i hobby, przeżycia są intensywne i piękne. Słuchacze UTW przygotowali 14 stycznia 2022 roku niezwykłą uroczystość. Uhonorowali red. Małgorzatę Garbacz, która w grudniu otrzymała tytuł Dziennikarza 2021 roku na Dolnym Śląsku i Nagrodę „Złote Pióro”. Dr Andrzej Bodak, Pełnomocnik Rektora ds. UTW w UE i Danuta Grudzień, Przewodnicząca Samorządu Słuchaczy UTW przekazali gratulacje, wręczyli kwiaty i list. Z takimi, m.in. słowami: „Kapituła Nagrody SDRP nagrodziła jednogłośnie Twój talent, warsztat i pasję dziennikarską. Społeczność UTW jest dumna, że regularne relacje z najważniejszych wydarzeń oraz wywiady publikowane na portalu UTW oraz Uniwersytetu Ekonomicznego są Twojego autorstwa. Dzięki Twojej bezcennej pracy pozostaje trwały ślad – dowód naszej aktywności i wspólnych starań”.

    Dyplom gratulacyjny, z podziękowaniem za dotychczasową współpracę, przekazali także członkowie Chóru „Apasjonata”; w ich imieniu zrobili to Anna Ejfler, Przewodnicząca i Bartosz Jugo, Dyrygent. Wzruszona Gosia dziękowała za wszystkie serdeczności – te przekazane bezpośrednio i te, które otrzymała w mailach, sms-ach i telefonach.

    Chór zaśpiewał Plurimos Annos. I nie tylko dla laureatki był to bardzo podniosły moment. Tym bardziej, że na ekranie prezentowano zdjęcia z imprez i ceremonii, które prowadziła red. Małgorzata Garbacz. A odpowiadając na zaskakujące acz miłe pytania Danusi Grudzień, mówiła o pasji, którą trzeba pielęgnować. O szacunku wobec bohaterów wydarzeń, o których pisze dziennikarz. I o szacunku do Czytelników, do których autor adresuje swoje publikacje. Krótko wspomniała o swojej różnorodnej aktywności na drodze zawodowej – jako dziennikarz, wydawca i menedżer public relations (wizerunkowy). Warto cenić to, co niesie każdy dzień.

Taka też była inspiracja, kiedy dwa lata temu red. M. Garbacz zaczęła pisać kronikę pandemii. To, co wokół, Gosia opisuje z dystansem i poczuciem humoru. Felietony są cyklicznie umieszczane na dziennikarskich portalach internetowych (ogólnopolskim i regionalnym). Będą wydane w formie książkowej. Mają – w zamyśle autorki - podnosić na duchu i osłodzić nieco oczekiwanie na spokojniejszy czas.

    W sympatycznym nastroju rozpoczął się koncert „Apasjonaty” - chóru UTW w UE, pt. „Rozśpiewane Betlejem”. Wykonano kilkanaście utworów, także solowych. W całym występie, jak zawsze, widać było radość ze śpiewania! I jeszcze na koniec zabrzmiały znane kolędy, zaśpiewane razem ze słuchaczami. Ta „wokalna wspólnota” znowu ma symboliczne znaczenie, bowiem stacjonarne zajęcia powrócą 1 marca. Decyzja została podjęta w trosce o bezpieczeństwo zdrowotne. Jest zrozumiała i jak piątkowa uroczystość niesie nadzieję, na kontynuowanie budowania życzliwych relacji.


20220114_124559


img_8206






21_foto_4_dla_utw_1_1


certyfikat__1__1

Prestiżową Nagrodę „ZŁOTE PIÓRO” oraz tytuł Dziennikarza 2021 roku Małgorzata Garbacz otrzymała 15 grudnia 2021 roku.

W laudacji, czyli okolicznościowej mowie Kapituła Nagrody na Dolnym Śląsku przyznała, że laureatka została wybrana jednomyślnie. Nagrodzono jej talent, warsztat i pasję dziennikarską.

    Redaktor Małgorzata Garbacz została w ten sposób uhonorowana za całą drogę zawodową. Doceniono jej pracę w redakcjach, jako publicystki specjalizującej się w edukacji oraz aktywność we własnej firmie dziennikarsko-wydawniczej. Prowadzi ją od ponad 20-lat. Zajmuje się budowaniem wizerunku firm, osób, projektów oraz realizuje przedsięwzięcia szkoleniowe i edytorskie. Przyjmuje rolę rzecznika prasowego oraz prowadzi biura prasowe i ważne uroczystości. A także – otwarte wywiady i konferencje prasowe.

    Jako menedżer prasowy - wspiera od 2015 roku, UTW w UE. Jako dziennikarz regularnie publikuje teksty o uczelni - wcześniej – w wydawnictwach tradycyjnych (papierowych), a teraz na portalu internetowym Uniwersytetu Ekonomicznego oraz jego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

    Od marca 2020 roku, red. Gosia Garbacz tworzy własną kronikę pandemii (powstały już 33 odcinki). Ma zamiar wydać ją w formie książkowej. Cykliczne felietony są publikowane na portalach dziennikarskich – krajowym i regionalnym. To, co dzieje się wokół, Gosia opisuje w dowcipnej formie, zgodnie z zamysłem, aby podnosić na duchu! Niezmiennie apeluje o cierpliwość i nadzieję na spokojniejszy czas.

    Kwintesencją pracy dziennikarza jest dla red. Małgorzaty Garbacz obserwowanie i relacjonowanie. Dla niej oznacza to - wierność faktom oraz szacunek dla rozmówców i bohaterów wydarzeń.

Koledzy dziennikarze mówią teraz o niej „Złotopióra Gosia” i dodają, że ma cenny dystans do rzeczywistości okraszony poczuciem humoru.

O Nagrodzie Złote Pióro i biogramie zawodowym laureatki można przeczytać:

https://dziennikarzerp.eu/tagi/malgorzata-garbacz/

A wszystkie odcinki Kroniki Pandemii można znaleźć, wpisując właśnie: Kronika Pandemii Małgorzaty Garbacz


Gosiu,

my także serdecznie gratulujemy tytułu i nagrody. Cieszą nas Twoje osiągnięcia. Podziwiamy Twoją ambicję i pasję. Z całego serca życzymy dalszych sukcesów i dziękujemy za to, co robisz dla naszego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

Dr Andrzej Bodak Pełnomocnik Rektora d.s. UTW oraz Prezydium Samorządu Słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu





Wykład przy ołtarzu

Mocny, przedświąteczny akcent: wykład w katedrze p.w. Jana Chrzciciela, 17 grudnia 2021 roku. Poprowadził go dr hab. Piotr Oszczanowski, historyk sztuki, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Zebranych powitał ksiądz proboszcz Paweł Cembrowicz. Obaj panowie to orędownicy rekonstrukcji ołtarza srebrnego, którą wykonano w roku 2018 i 2019 roku. Odnowiony ołtarz oficjalnie zaprezentowano 20 grudnia, dwa lata temu (wcześniej – na muzealnej wystawie).

    O dziejach ołtarza z 1591 roku, zarysowanych na historycznym tle, prof. Oszczanowski mówił, nie kryjąc szacunku do jego wyjątkowości i znaczenia dla religijnego kultu. Odnowienie było nie lada wyzwaniem dla konserwatorów, ale dysponowali dobrą dokumentacją. Starali się zachować najważniejsze elementy z późnego renesansu (z wpływami manieryzmu) tego zabytku. Jego fundatorem był biskup Andreas Jerin. Człowiek wykształcony i hojny. Ołtarz ma zatem wiele wartości, w tym – materialną.

    Przed bombardowaniem Wrocławia, ołtarz zdemontowano, a scalono dopiero przed wystawą w Muzeum Narodowym. Od 1952 roku, jego miejsce w katedrze, zajął na ponad 70 lat, ten z kościoła luterańskiego w Lubinie. – Sprawiedliwość dziejowa ziściła się i dzięki zabiegom księdza proboszcza – zaznaczył mówca – ołtarz wrócił „do swego domu”. Strzeże go – w przenośni, rzecz jasna, fundator. W jego sąsiedztwie, wewnątrz katedry, znajduje się nagrobek upamiętniający biskupa Jerina, który odegrał nie tylko ważną rolę w życiu kościoła lecz także, z powodu swych publicznych funkcji - całego regionu.

    - Dla Wrocławia, to niezwykły skarb, wręcz atrakcja Ostrowa Tumskiego – podkreślał profesor. – Zabytek przeszedł w minionych wiekach kilka renowacji, jednak nikt nie podważył jego obecności w katedrze. Dowód tożsamości z 430-letnią historią. Ołtarz składa się z pięciu części (pentaptyk), ma kształt średniowieczny tj. szafę centralną i ruchome skrzydła.

    Ksiądz proboszcz, wykorzystując specjalny mechanizm, pokazywał otwieranie i zamykanie się ołtarza. A wykładowca omówił jego wewnętrzną i zewnętrzną część, podkreślając walory artystyczne. Ponadto - zaangażowanie konserwatorskie: np. nietypowy aksamit sprowadzono ze szwalni we Francji. Dorobiono wiele srebrnych gwiazd, które dopełniają wizerunek dzieła. – Dla historyka sztuki – przywrócenie go do pierwotnego miejsca – jest największą radością. – Sztuka daje siłę, umożliwia przetrwanie.

    Wizytę w katedrze zwieńczyły pieśni sakralne, w wykonaniu chóru UTW – „Apasjonata”, pod dyrekcją Bartosza Jugo. Podziękowanie za gościnę i wykład oraz życzenia świąteczne zakończyły nietypowe spotkanie. Dobrych Świąt Bożego Narodzenia i pomyślnego Nowego Roku! W zdrowiu!

Małgorzata Garbacz




Ciało bez tajemnic

Wystawę Body Worlds Vital obejrzało w grudniu 2021 roku ponad stu słuchaczy UTW w UE. Dzięki dofinansowaniu z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, odwiedzili ekspozycję ulokowaną w IASE (Instytut Automatyki Systemów Energetycznych, Centrum Badawczo-Rozwojowe koło Hali Stulecia). Zwiedzili ją od 4 do 11 grudnia, w kilku grupach. Podkreślali jej niezwykłość. Choć niektórzy pamiętają podobne przedsięwzięcia, pokazujące anatomię w różnych fazach życia, tym razem nie kryli emocji.

    Obecna wystawa jest zachętą do życia energicznego i zdrowego. Gromadzi 150 eksponatów ludzkich ciał, ilustrując złożoność funkcji, potencjał i sposoby zapobiegania chorobom. Taką edukację odebrali oglądający dzięki wolontariuszom, studentom medycyny i farmacji, którzy wcielili się w rolę przewodników.

    Wyjaśniali lecz zarazem inspirowali do troski o swoją kondycję. Zestawienie organów zdrowych i chorych jest wymowne. Zarazem mobilizuje do większej uważności; ma bowiem znaczenie – co jemy, jak spędzamy wolny czas, jak systematycznie ćwiczymy. Kluczowy jest styl życia. Zapewne to był jeden z celów autora wystawy – prof. Gunthera von Hagensa, który uchodzi za twórcę plastynacji, czyli metody konserwacji tkanki anatomicznej (prof. pracuje nad tym od 1977 roku).

    Ludzka natura jako doskonały mechanizm, żeby nie rzec – maszyneria. To budzi szacunek. Sprzyja temu informacja, że eksponowane ciała i ich elementy pochodzą od dawców, którzy zawczasu udzielili zgody na wykorzystanie ich po śmierci przez Instytut Plastynacji w Heidelbergu.

Od informacji i ciekawostek kręci się w głowach zwiedzających: skóra jest największym organem i ma ok. 1,8 m kw. (osoba o średniej wadze i wzroście); wątroba – to największy organ miąższowy.

Człowiek ma 260 kości, a najmniejsza z nich znajduje się w uchu środkowym. Strzemiączko, o wielkości połowy ziarnka ryżu, znakomicie przenosi wibracje. 640 mięśni stanowi od 30 do 50 % masy ciała. A mózg to 2,5 % wagi ciała. I tak dalej.

    W moderowanej dyskusji pojawiły się rozmaite wątki, także te wyżej wymienione. Zwiedzający zastanawiali się, co bardziej ich poruszyło – czy struktura wystawy (od kości, przez ścięgna, mięśnie, do wewnętrznych narządów)? Czy zestawienie w bliskim sąsiedztwie zdrowych i zmienionych chorobowo, więc zniekształconych organów? Czy apel wolontariuszy – przewodników, aby nie palić papierosów, zrezygnować z nadmiaru używek, nie przesalać i przesładzać pokarmów. A przede wszystkim – nie spędzać życia wyłącznie w kapciach, przed telewizorem. Najważniejszym bowiem składnikiem dobrostanu człowieka jest jego zdrowie.

    Słuchaczy zawodowo związanych z medycyną ujął fakt obejrzenia całości organizmu człowieka, co w żadnym rzeczywistym zabiegu nie jest możliwe. Duże wrażenie wywarły nietypowe eksponaty, m.in. - uszkodzony mózg po udarze, zdrowa i uszkodzona osteoporozą miednica, płuca zdrowe i palacza, sczerniałe od nikotyny lub smogu…

    Takie - już mniej formalne rozmowy toczyły się po poczęstunku, w pobliskim Pawilonie Czterech Kopuł. W przenośni – była to więc wyprawa po zdrowie i po odkrycie tajemnic ciała człowieka.

Małgorzata Garbacz





Polskie zdanie

Pierwsze polskie zdanie. Przekonywał o tym, 10 grudnia 2021 r., dr hab. Wojciech Mrozowicz, z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego. Powszechnie znane brzmienie: „Day, ut ia pobrusa, a ti poziwai” („Daj, niech ja pomielę, a ty odpoczywaj”) zostało przywołane pod koniec wykładu.

    Wcześniej, pan prof. zarysował tło historyczne i genezę powstania Księgi Henrykowskiej, w którym zostało ono zapisane. Sama kronika, w 2015 roku, trafiła, dzięki jego staraniom, na listę „Pamięć świata” UNESCO, jako jedna z 300 pozycji. Dzieło musiało spełnić kilka warunków, które weryfikowali wybitni zagraniczni specjaliści. Sprawdzali, czy zabytek ma wymiar światowy.

    Zdaniem historyka, który powoływał się także na opinie ekspertów z XX wieku - jest to księga paradoksów: z jednej strony – w łacińskiej szacie - to „niemieckie świadectwo średniowiecza”, z drugiej – „prastara historia polskości Śląska”. A do tego zdanie kierowane było do miejscowej żony, przez czeskiego rycerza, we wsi Brukalice. Z pewnością jednak, jak wynika z historycznej analizy oraz wiarygodnych źródeł sprzed wielu wieków, są to słowa wypowiedziane po polsku. Wykładowca zaznaczył, że to dowód pokojowego spotkania dwóch światów.

    W dużym uproszczeniu: Księga Henrykowska jest kroniką zakonu cystersów, którzy z Lubiąża przywędrowali do Henrykowa. Za oficjalnego jej fundatora uważa się Henryka Pobożnego (kto inny wyłożył pieniądze, jak to niejednokrotnie bywało i bywa). Dwóch opatów pisało kronikę. Mnisi traktowali ją jak ważny i niezwykle cenny dokument, chroniący przed zakusami sił zewnętrznych, bowiem zawierała nie tylko informację o fundatorze lecz także rejestr dóbr klasztornych. Obecnie – w Henrykowie i w Brukalicach znajduje się pomnik Księgi.

    Prof. W. Mrozowicz, znawca średniowiecznych pism, podkreślał, że jest ona częścią światowego dziedzictwa kulturowego. Jest przechowywana we wrocławskim Muzeum Archidiecezjalnym, a jej kopię umieszczono w klasztorze w Henrykowie. Spisana na pergaminie, wcale nie przedniej jakości, o wymiarach 16,5 cm x 24,5 cm, ma skromną oprawę i raczej oszczędne zdobienia. Ale jej ranga jest nie do przecenienia. Fundamentalna dla historyków.

Małgorzata Garbacz




Architekt z renomą

Z Renomą – też byłoby trafnym tytułem. Zbigniew Maćków – autor wielu wrocławskich obiektów i zdobywca wielu nagród - dzielił się doświadczeniami architekta. Ma na koncie wiele wrocławskich realizacji; m. in., budynek Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii UWr., Ferio Gaj, Silver Tower Center, apartamentowiec Thespian, LO nr V, Nowy Targ, i, oczywiście, Renoma.

    Na spotkaniu 3 grudnia opowiadał o tym domu towarowym, którego rewitalizacją zajmował się w latach 2007 – 2009. Z powodzeniem, bowiem odnowiony obiekt otrzymał prestiżowe wyróżnienia.

    Po raz pierwszy dom towarowy - Wertheim został otwarty 2.04.1930 r. To był w architekturze dawnego Wrocławia czas wielkich obiektów handlowych (powstały 74, największym był długo Feniks). Inwestor Renomy wykupił kilka kwartałów i wyburzył 12 kamienic. Budował z rozmachem (np. gięte szkło sprowadzano z huty w Holandii) i szybko. Dom powstał po ośmiu miesiącach. Jego twórca może uchodzić również za prekursora – zdaniem Z. Maćkowa – nowego typu handlu: samoobsługa na wielkich przestrzeniach.

    W 1938 roku obiekt został upaństwowiony i nazwany Awag. Przetrwał wojenną pożogę, a po odbudowie świetność przeżywał w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. W ogłoszonym wówczas konkursie na łamach popularnej przed laty popołudniówki „Wieczór Wrocławia” wygrała nowa nazwa - „Renoma”.

    Architekt mówił o wyzwaniu, z jakim zmierzyła się jego pracownia. O konieczności wprowadzenia nowej typologii handlu (na trzech, a nie jak wcześniej ośmiu piętrach), o przestrzeniach wspólnych i przestrzeniach dla poszczególnych marek oraz o parkingu i biurach na najwyższej kondygnacji. Część starego budynku zlikwidowano i dobudowano zupełnie nowe, nowoczesne skrzydło. Całość otwarto w kwietniu 2009 roku.

    Z. Maćków przekazał słuchaczom garść ciekawostek. Między innymi – o wielu koncepcjach przebudowy, o bardzo zdobnej fasadzie z 256 rzeźbami egzotycznych głów, o odkuciu całej fasady i uzupełnieniu jej tą samą gliną, co pierwotnie. Także - o zużyciu podczas renowacji 4 kg złota płatkowego. Wspomniał też o powodach, dla których gołębie nie lubią tego obiektu. Na szczęście.

    O życiu prywatnym powiedział dowcipnie, że jego najnowszą rodzinną realizacją, jest czwarte dziecko, teraz półtoraroczne. Słuchaczom podobały się nie tylko wysokie kompetencje zawodowe lecz również szacunek architekta do historii miasta i jego zabudowy.

Małgorzata Garbacz




O Różewiczach

Opowieść o niezwykłej rodzinie snuła dr Małgorzata Różewicz, kulturoznawczyni, filozofka, recenzentka. Na spotkaniu ze słuchaczami UTW, 26 listopada 2021 r., przedstawiła się jako jedyna synowa Tadeusza Różewicza. Niestrudzenie zabiegająca o należne i czołowe miejsce poezji teścia w historii literatury. Ale w 2021 roku – ogłoszonym przez Sejm RP, jako rok poety, w stulecie jego urodzin, „podzieliła się” życiem prywatnym wielkiego Mistrza.

Posypały się więc perełki wspomnień: fakty z jego dzieciństwa i dotyczące kontaktów rodzinnych, później zawodowych oraz twórczego dorobku. Tadeusz Różewicz miał czterech braci.  Wędrowali drogą artystyczną, choć różnymi szlakami, dzięki matce – Stefanii Marii. To ona otwierała horyzonty swoim synom. Pani Małgorzata natomiast otwierała wiele kart rodzinnego albumu i wiele tomików, z których czytała wiersze, nie tylko napisane przez Tadeusza Różewicza. Także swojego męża - Janusza, zmarłego w 2008 roku, syna poety.

W opowieści gościa piątkowego spotkania, daty przeplatały się z wydarzeniami. Być może to spotęgowało wrażenie niezwykłości rodziny Różewiczów i wielkości Tadeusza. Urodził się w Radomsku, zmarł w 2014 roku we Wrocławiu. Miał 93 lata. Został pochowany, zgodnie z testamentem, na cmentarzu przy ewangelicko-augsburskiej świątyni Wang, w Karpaczu. Ojca opłakiwał żyjący syn Kamil, wnuczka Julia (córka Małgorzaty i Jana) oraz prawnuk – Mikołaj, syn Julii.

Pani Małgorzata mówiła o szczególnej wrażliwości teścia, jego niesamowitej intuicji. Pracował osiem godzin każdego dnia. – Kiedy nie miał weny, odpisywał na listy. – Był zwolennikiem ciszy i spokoju w procesie tworzenia. To żona – Wiesława, stworzyła mu taki azyl. Bo izolował się od świata lecz jednocześnie był jego uważnym obserwatorem i komentatorem.

W encyklopediach można przeczytać o wiodących tematach jego utworów – tragizmie jednostki w powojennym świecie; o nowatorstwie w poezji, o własnej, odrębnej koncepcji teatru absurdu. Jego dzieła nabierają teraz nowego blasku i są odczytywane jako dorobek oryginalnego myśliciela. Bywał też zdystansowany i dowcipny. Na 18-te urodziny wnuczki napisał wiersz, z wybijającą się frazą: „zgubiłem wiarę lecz zyskałem nadzieję”. Julia – jak podkreślała pani doktor – jest spadkobierczynią i jej firma - wydawcą dorobku dziadka.

Wątki w opowieści pani Małgorzaty przeplatały się dynamicznie; chronologia nie była najważniejsza. Autorka wspomnień, osoba kreatywna, z dużym temperamentem, zajmująca się wieloma zagadnieniami literackimi, z pewnością jest bardzo zaangażowana w propagowanie twórczości teścia.

Może warto dodać, że Tadeusz Różewicz, jest też „nasz, wrocławski”. W 1973 roku otrzymał Nagrodę Miasta Wrocławia, w 1994 – został jego Honorowym Obywatelem. Uniwersytet Wrocławski nadał mu tytuł doktora honoris causa w 1991 roku, a Akademia Sztuk Pięknych – w 2007 roku.

Razem z panią dr Różewicz chlubimy się, jako wrocławianie, wielkim poetą, uhonorowanym wieloma cennymi krajowymi i zagranicznymi nagrodami i wyróżnieniami. I kilkakrotną nominacją do Nagrody Nobla, która „po stokroć mu się należała” – zdaniem synowej Mistrza. I nie tylko jej zdaniem.

Małgorzata Garbacz



Szczęście do prawa

Dwuczęściowy briefing wypełnił piątkowe spotkanie, poświęcone tematyce prawnej. Taki był zamysł Prezydium Samorządu Słuchaczy.

    Goście pierwszego bloku pt. „Ubezpieczenie ochrony prawnej dedykowanej i stworzonej na potrzeby seniorów”: - Marcin Krzyżanowski, Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego i mecenas Grzegorz Prigan poinformowali o przedsięwzięciu, pilotażowym w naszym regionie. W ciągu roku można w nim wziąć udział bez opłat, a PZU ubezpieczy od… naciągaczy. W każdej chwili można zrezygnować lub zdecydować się na kontynuację ochrony. Program jest promowany w Uniwersytetach Trzeciego Wieku, bowiem ofiarami złodziei są najczęściej osoby starsze.     Wysokość składki - po gratisowym roku - trudno na razie ustalić, bowiem nie wiadomo, ile osób zdecyduje się zgłosić do ubezpieczenia – wyjaśniali goście. Ważne, aby zainteresowani – to odpowiedź na pytanie słuchaczy – mieli dostęp do poczty elektronicznej, ponieważ dokumenty będą przesyłane właśnie tą drogą.

    W drugiej części, rejent Wit Tarkowski, reprezentujący Izbę Notarialną we Wrocławiu, przekazał słuchaczom garść cennych rad dot. głównie dziedziczenia i przekazywania majątku. Nazewnictwo takie, jak testament, umowa o dożywocie, darowizna, podział spadku, zachowek, wspólnota i rozdzielność majątkowa małżeńska zostało wykorzystane w aspekcie praktycznym, co bardzo chwalili sobie słuchacze. Padło wiele pytań, na które konkretnie odpowiadał W. Tarkowski.

    Wszystkich, którzy oczekują indywidualnej porady, zaprosił do skorzystania z Dnia Otwartego Notariatu. 27 listopada, w godz. 10 - 16, w całym kraju będzie dyżurowało ok. 300 notariuszy, z 11 izb notarialnych. Tel. dla Wrocławia to: 71 716 22 29.

    Ale warto najpierw zajrzeć na stronę: www.porozmawiajznotariuszem.pl  Pan rejent zachęcał do kontaktu, bowiem można dużo dowiedzieć się o: testamentach, działach spadku (nie zawsze kierowanych do sądu); odrzuceniu spadku i zrzeczeniu się dziedziczenia; umowach darowizny i umowach o dożywocie; umowach sprzedaży; małżeńskich umowach majątkowych (w czasie trwania związku i po rozwodzie); umowach najmu i dzierżawy; umowach przedwstępnych i deweloperskich itp.

    Hasło tegorocznej edycji Dnia Otwartego brzmi: „Porozmawiaj z notariuszem, jak zadbać o swój majątek. Bo warto zaufać profesjonaliście”.

Bohaterom obu bloków podziękował dr Andrzej Bodak, Pełnomocnik Rektora ds. UTW w UE. Seniorzy, w minionych latach, kilkakrotnie na wykładach, zetknęli się z prawnymi zagadnieniami i też popierają formułę, że nieznajomość prawa szkodzi.

    Prowadząca spotkanie, niżej podpisana, przywołała sentencję Włodzimierza Scisłowskiego – publicysty i satyryka: „Każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa”. Wychodzi na to, że z notariuszami i ubezpieczycielami nadużycia mogą być mniej dotkliwe.

Małgorzata Garbacz





Polska w sercach

Patriotyczny koncert chóru UTW „Apasjonata”, był wzniosłym wydarzeniem, w piątek 5 listopada. Trochę wyprzedził w czasie rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Program składał się z kilkunastu utworów – pieśni i wierszy. Bartosz Jugo – dyrygent i akompaniujący syn – Kuba stworzyli rodzinną atmosferę, choć występ był podniosły i nostalgiczny. Niejednego słuchacza wzruszył.

    Na początku piątkowego spotkania były podziękowania dla 30 osób, które wspierały ustępujący Samorząd i działały na rzecz UTW. Przewodniczący jego Prezydium Ryszard Gajny wyróżnił wszystkich członków Samorządu, wręczając okolicznościowe dyplomy. Cóż, tak odbyło się samorządowe „przekazanie pałeczki”. Zostało to wzmocnione słodkim poczęstunkiem, z udziałem dra Andrzeja Bodaka, Pełnomocnika Rektora ds. UTW i dr inż. Zofii Hasińskiej (pełniła przed laty funkcję pierwszego Pełnomocnika) oraz - przewodniczących wszystkich sekcji.

    Po wyborach, które odbyły się 29 października, Prezydium Samorządu ukonstytuowało się. Przewodnicząca – Danuta Grudzień, życzyła „abyśmy byli koleżeńskim zespołem, którego członkowie angażują się w różne zadania”.

Dotychczasowemu Samorządowi należą się podziękowania za przetrwanie w pandemii i do tego – w fantastycznym stylu. A nowemu – niech służy dobre żeglarskie pokrzepienie: stopy wody pod kilem!

Małgorzata Garbacz





„Słabosilność”

W nowym roku akademickim był to pierwszy wykład, na którym słuchacze gościli eksperta spoza UE. Dr hab. Izabela Wróblewska, specjalista gerontolog, z Uniwersytetu Medycznego, mówiła 29 października o sarkopenii, czyli zespole słabości.

Nowa dyscyplina, która czeka na dokładne zdefiniowanie i opracowanie narzędzi badania dotyczy… upływu czasu. Tak, tak, ale – w odniesieniu do zmian w ludzkim organizmie. Od 50 roku życia masa mięśniowa spada o 6% na każdą dekadę. Nie ma się co dziwić, że 85-latek ma o 25% mniej mięśni niż 45-latek. Nie ma co też załamywać rąk lecz ćwiczyć znacznie wcześniej. Po prostu – prowadzić aktywne życie: spacery codziennie, wysiłek na basenie lub z kijkami itp. Mniejsze rezerwy biologiczne powodują gorsze funkcjonowanie w sferze bio-psycho-społecznej. Przysłowiowe „nic mi się nie chce” oraz uczucie zmęczenia, wolniejsze tempo poruszania się, warto i trzeba zastąpić dynamizmem i znajdowaniem dobrej energii w sobie. Wiek dojrzały nie bez powodu tak się nazywa, bo seniorzy potrafią mądrze gospodarować swoimi siłami, kiedy jeszcze mają ich dużo.

Małgorzata Garbacz





„Święto” samorządności

Informacja o wydłużonej o rok kadencji, powitanie zebranych oraz podziękowania z dyplomami, dla członków Prezydium Samorządu Słuchaczy i - dla członków Komisji Rewizyjnej otworzyły 22.10.2021 roku, posiedzenie wyborcze UTW w UE. Tym sympatycznym akcentem zamknęła się trudna, bo pandemiczna kadencja. Wszystkie wybory formalne przewidziane w porządku obrad (przewodniczącego, sekretarza i protokolantów) oraz - członków komisji – Mandatowej, Wyborczej, Skrutacyjnej oraz Uchwał i Wniosków poszły sprawnie.

    Przewodnicząca Zebrania – Elżbieta Kowalczyk, po sprawdzeniu frekwencji stwierdziła, że zebranie jest prawomocne. Następnie zgłoszono dziewięciu kandydatów do Prezydium i trzech – do Komisji Rewizyjnej. Każdy z nich, po wyrażeniu zgody na kandydowanie, przedstawił swoją „ścieżkę” w UTW oraz zadania, którymi może się zająć. Po czym odbyło się głosowanie.

    Do Prezydium zostali wybrani (kolejność zależna od liczby uzyskanych głosów): Krystyna Myszka, Danuta Grudzień, Irena Dras, Halina Puchała, Irena Łuszcz, Anna Janicka, Władysław Andruszków. Skład Komisji Rewizyjnej nie zmienił się: Wanda Masewicz-Pełka, Elżbieta Kluszczyńska, Elżbieta Banach-Zatoka (ukonstytuowanie się nastąpi nieco później).

    Po tym najważniejszym akcie wyborczym, zebrani wysłuchali sprawozdania Ryszarda Gajnego, Przewodniczącego Prezydium dotychczasowej kadencji. Sprawozdanie, bardzo nietypowe, zwarte, konkretne, wygłoszone z poczuciem humoru zostanie długo pamiętane przez słuchaczy. Zawierało wiele danych liczbowych, ciekawie zestawionych oraz znaczące wydarzenia w minionym trzyleciu. Mówca wykorzystał 120 slajdów, przedstawiając na nich 30 rodzajów zajęć w 45 zespołach, tematy wykładów i niezwykłych gości, którzy je prezentowali. Byli to przedstawiciele nauki, kultury, europosłowie, posłowie, prezydenci miasta, lekarze, poeci, sportowcy, satyryk. Słowem – ludzie z pasją wykonujący swoją pracę i rozwijający zainteresowania.

    R. Gajny mówił ponadto o zajęciach on-line podczas zawieszenia aktywności na uczelni, o systematycznych przedsięwzięciach niektórych sekcji, np. chóru, który publikował swoje koncerty na internetowym kanale, sekcji haiku oraz – o podejmowanych i kontynuowanych projektach (pięć różnej rangi i skali, w tym także dwa z dofinansowaniem unijnym). Dziękował osobom, które mimo pandemicznych ograniczeń, pracowały na rzecz UTW – przewodniczącym i członkom sekcji, także autorce wielu relacji z wydarzeń i imprez. Komisja Rewizyjna udzieliła absolutorium ustępującemu Prezydium. Więcej szczegółów o kadencji można znaleźć poniżej: tekst pt. „Nietypowe trzy semestry UTW w UE”, z 21 maja 2021 roku.

    Rok akademicki 2021/2022 rozpoczął się z „wielkim przytupem”. Na inauguracji gościł JM Rektor UE, prof. Andrzej Kaleta, który wygłosił wykład o przyszłości UE. Wcześniej – odbyła się konferencja o pozytywnym nastawieniu do życia i pierwszy w semestrze wykład o sztuce porozumiewania się. O tych trzech wydarzeniach można przeczytać poniżej. A na zebraniu wyborczym, w ramach wniosków, Anna Zybura zgłosiła uwagę dot. uważnego rozdysponowania posiadanych pieniędzy na działania poszczególnych sekcji. Wyborczy piątek zakończył spektakl słowno-muzyczny sekcji Zielono Nam, zatytułowany „Czas nas uczy pogody”. Hej, kochani, zatem głowa do góry. Słuchacze UTW pogodnie wrócili do zajęć stacjonarnych. A przede wszystkim, jak pokazało Ogólne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze, przypomnieli i jeszcze raz uszanowali, bodaj najcenniejszą, zdaniem ekspertów, cechę demokracji, czyli samorządność.

Małgorzata Garbacz





Październikowe koncerty Chóru Apasjonata UTW w UE

Po długiej nieobecności na stacjonarnych zajęciach UTW w UE, spowodowanej pandemią, nastąpił, bardzo oczekiwany, okres powrotu.

W październiku reprezentowaliśmy naszą Uczelnię na dwóch ważnych wydarzeniach artystycznych:

9 października 2021 r. Chór Apasjonata brał udział w VII Sudeckich Dniach Muzyki Chóralnej w Tłumaczowie.

16 października 2021 r. w Ogólnopolskim Konkursie Chóralnym w ramach Ogólnopolskiego Forum Chóralistyki ”Wrocław Miastem Muzyki”, zdobywając SREBRNY DYPLOM w kategorii Chóry Seniorów.

000005172083559554181482






Inauguracja z przyszłością

Inaugurację roku akademickiego 2021/2022 UTW w UE zaszczycił obecnością JM Rektor prof. dr hab. Andrzej Kaleta, oczekiwany od dawna w tym gronie. 15 października 2021 roku, w sali CKU (inauguracja nie po raz pierwszy w tym miejscu) czuło się niezwykłą atmosferę. Gość specjalny został serdecznie powitany przez słuchaczy i dra Andrzeja Bodaka, Pełnomocnika Rektora ds. UTW. Obecni byli także prof. dr hab. inż. Edmund Cibis, Prorektor ds. Kształcenia i Dydaktyki oraz dr inż. Marek Urban – poprzednik obecnego Pełnomocnika. Gośćmi uroczystości byli także przedstawiciele Rady Naukowej, UTW w Bolesławcu oraz Fundacji „Aktywny Senior”.

    Nietypowe połączenie, czyli wystąpienie Rektora i jednocześnie jego wykład inauguracyjny – podniosły rangę inauguracji i jego dynamikę. Prof. A. Kaleta powiedział na wstępie, że imponuje mu aktywność seniorów. Ten podziw wzmocnił gratulacjami za dotychczasową działalność i życzeniami zdrowego, inspirującego nowego roku akademickiego. – Oferujemy na naszej uczelni edukację dla wielu pokoleń. Nie wyobrażam sobie braku UTW. Tym bardziej, że dobrowolność cechuje słuchaczy tego uniwersytetu – zaznaczył i życzył szczęścia i powodzenia w spełnianiu marzeń.

    A marzenia zawsze dotyczą przyszłości. Rektor od razu przeszedł do wykładu „Uczelnia przyszłości”. Jako specjalista zarządzania strategicznego, najpierw zadał pytanie: - Czy można kreować przyszłość? Ona będzie inna niż nasze przewidywania, jak więc można ją kształtować?

Jedni sugerują, aby długofalowe plany wyrzucić do kosza, a skupić się na atutach teraźniejszości.

Liczy się szybkość i elastyczność. Jak w życiu, w biznesie też są dwie postawy: żyć z dnia na dzień, dryfować lub określić, dokąd zmierzamy. Nie ma albo albo – kontynuował prof. Kaleta. Dwa podejścia można pogodzić.

    I tu kłania się zarządzanie strategiczne. Jego funkcje - to inicjowanie nowych możliwości (w ekonomii to tzw. projekcja dalekosiężna) oraz porządkowanie (ukierunkowanie) rozwoju. Warto szukać priorytetów, bo w zapracowaniu niełatwo o chaos, w którym wszystko wydaje się ważne. Rangowanie (w życiu prywatnym i w biznesie) może być różne, jak ludzie są różni. Trzeba wybierać ścieżki rozwoju.

    Następnie wykładowca wyjaśniał rozumienie hasła (wręcz postulatu) „Uniwersytet Ekonomiczny Przyszłości”. Jeśli przyjąć, że uczelnia – to tradycja i trwałość, nie ma tu potencjału innowacyjności, jak w przedsiębiorstwach. - Czy rzeczywiście można fundować sobie spokój, że nic nam się nie stanie? Przecież – argumentował – nowe pokolenia mogą zmieść skostniałe uczelnie. Nowe technologie, nowe reguły na rynku pracy (zmieniające się oczekiwania pracodawców), globalizacja oraz nowa konkurencja (uczelnie prywatne i firmy szkoleniowe) i niestabilność polityczna nie pozwolą na spokojny sen.

    - Żyjemy w szalonym świecie i czasie, w których trzeba sprostać wyzwaniom. Na UE mamy takie kontynuował mówca: – Chcemy być uniwersytetem biznesu, liderem zmian (jako jednostka akademicka); chcemy służyć gospodarce. Chcemy wyprzedzać pewne trendy, być liderem zamierzeń, które zmaterializują się w 2030 roku.

    Jaka zatem ma być UE przyszłości? JM Rektor tak ją opisał: - pracują tu zaangażowani (w badania i w dydaktykę) pracownicy, odpowiednio motywowani; - jest to nowoczesna organizacja, sprawnie zarządzana; - współpracuje z biznesem (bada go i dla niego kształci); - prowadzi uznane badania, inspirowane praktyką; - kształci studentów na wyróżniającym się poziomie; - zajmuje się ustawicznym rozwijaniem kompetencji przyszłości.

- To są ogromnie wyzwania i teraz pracujemy nad konkretnymi projektami. Koncepcja rozwoju UE jako uniwersytetu przyszłości jest ryzykowna lecz jeśli nie podejmiemy ryzyka – przegramy. A chcemy, aby całe przedsięwzięcie było rozwojowe dla wszystkich grup, które tworzą społeczność UE we Wrocławiu – zakończył wykład.

    Następnie, w imieniu Samorządu Słuchaczy, Danuta Grudzień, Pierwszy Zastępca Przewodniczącego Prezydium scharakteryzowała zrealizowane i toczące się zadania UTW (zapewne będą dokładnie omówione podczas wyborów nowego samorządu, zaplanowanych na 22 bm.).

    Chór UTW „Apasjonata” odśpiewał „Gaudeamus igitur”. Nowi członkowie otrzymali legitymacje i życzliwe słowa „Witajcie na pokładzie”. Uroczystość zakończył koncert chóru „Jesienne inspiracje”. I jak zawsze - wspólna pieśń - hymn UTW.

Małgorzata Garbacz


img20211015125033



img_20211015_120620










Sztuka rozmowy

A właściwie – porozumiewania się. Mówiła o niej Barbara Padewska-Maniak, psycholog, na wykładzie 8 października 2021 roku.

    Duża frekwencja. Maseczki, dystans, dezynfekcja. I skupienie słuchaczy oraz nieukrywana przyjemność odnowienia grupowych spotkań po długiej przerwie. Powitanie przez dra Andrzeja Bodaka, Pełnomocnika Rektora ds. UTW w UE: - Wy tu rządzicie. Ja jestem rzecznikiem Waszych interesów.

     B. Padewska-Maniak podkreśliła: - W dobrym komunikowaniu się chodzi o to, aby czuć się dobrze w świecie, w kontaktach z innymi i – ze sobą. Warto pamiętać o aktywnym słuchaniu, czyli – nie przerywać, okazać zainteresowanie i zrozumienie, pytać i prosić o wyjaśnienie (ewentualnie parafrazować).

    Przede wszystkim jednak należy najpierw rozpoznać emocje nadawcy komunikatu, aby ocenić jego potrzeby. Lepiej jest, kiedy nadawca wypowiada się ze swojej perspektywy; w psychologii nazywa się to przewagą komunikatów typu „Ja” nad – typu „Ty”. W literaturze także opisane są filtry wypowiedzi (poczwórna tuba: fakty, emocje, apel, wzajemna relacja) oraz - tzw. sita wypowiedzi Sokratesa – prawdy, dobra i pożytku.

    Podczas tego wykładu oraz wiosną, w ramach zajęć zdalnych, wykładowczyni apelowała, aby w porozumiewaniu się rozpoznawać uczucia i potrzeby drugiej osoby, a nie wywierać wpływ. To bowiem jest już przemocą.

    Na relacje z innymi składają się intencje, obraz samego siebie, przekonania o nas, o ludziach i o świecie, nasze wartości, stan psychofizyczny i doświadczenia wyniesione z domu. Umiejętności porozumiewania się i ich doskonalenie nie bez powodu nazywa się sztuką. Taktu nigdy za wiele.

    B. Padewska-Maniak odnosiła to głównego celu życia, jakim jest… cieszenie się nim.

A wieszcz, Juliusz Słowacki, napisał w „Beniowskim”: „Chodzi o to, aby język giętki wyraził to, co pomyśli głowa”. Uważne dobieranie słów z bogactwa języka polskiego. Czy to również nie recepta na skuteczne komunikowanie się?

Małgorzata Garbacz




Pozytywna konferencja

Sympatyczny powrót do grupowych spotkań. Na powitanie – uśmiech, dotyk, ciepłe słowa. I w takiej aurze cała konferencja „Pozytywne nastawienie – pozytywne życie”, współfinansowana przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego. 1 października hotel Park Plaza rozbrzmiewał gwarem słuchaczy UTW w UE.

    Półtora roku posuchy w bezpośrednich spotkaniach nie zmniejszyło apetytu seniorów na pogłębiony kontakt z interesującymi ludźmi i zagadnieniami. Niezwykłą konferencję otworzył dr Andrzej Bodak, który publicznie przedstawił się jako Pełnomocnik Rektora ds. UTW, choć piastuje tę funkcję od roku. Ze spotkania „na żywo” cieszył się też prof. dr hab. inż. Edmund Cibis, prorektor UE. Zapowiedział, że wykłady dla seniorów będą odbywały się stacjonarnie. Teresa Ziegler – prezes Federacji Uniwersytetów Trzeciego Wieku, z siedzibą we Wrocławiu, złożyła życzenia z okazji Dnia Seniora (wszak to ta data) i poinformowała o projekcie Aktywni Plus, który realizowany jest w 25 dolnośląskich UTW.

    Dr Bogna Bartosz, z Instytutu Psychologii UWr., przewodnicząca Dolnośląskiej Społecznej Rady Senioralnej, zabrała słuchaczy w… podróż do miejsc szczęśliwych na Ziemi: Bhutan, Okinawa, Sardynia, Sisu, Kauai. W tej wędrówce snuła rozważania o przesłankach szczęścia i jego praktykowaniu. Zachęcała do elastyczności w podejściu do emocji i niepowodzeń, przeciwstawiając eudajmonizm (szczęście to najwyższa wartość życia ludzkiego) - hedonizmowi (dążenie do maksymalizacji przyjemności). Za Martinem Saligmanem – orędownikiem „psychologii pozytywnej” radziła, aby wzmacniać mądrość i wiedzę, odwagę, humanitaryzm, sprawiedliwość, umiar i duchowość.

    Dr Bianka Lewandowska, również psycholog z UWr. skupiła się na wzmacnianiu pozytywnych uczuć. Wymieniła zestaw podstawowych emocji i stanów: radość, wdzięczność, spokój, ciekawość, nadzieja, duma, inspiracja, natchnienie, wesołość, zachwyt, miłość, bliskość.

– Trzeba szukać okazji do ich przeżywania, bo poszerzaniu horyzontów i budowaniu zasobów sprzyja otwarty umysł, czułe serce, odprężone ciało i zmiana jakości życia. Namawiała do dystansu i podchodzenia z humorem do swoich problemów. Wszystko to niesie wymierne korzyści dla naszego zdrowia psychicznego.

    Po przerwie kawowej, zaproszono uczestników na warsztaty. Ich tytuły wyraźnie opisują katalog wątków, których celem było nasycenie seniorów dobrymi myślami i energią: dr Bogna Bartosz („Odkrywamy swoją wewnętrzną siłę – warsztat psychicznej regeneracji”); dr Barbara Padewska-Maniak („Obraz i język Twoich myśli – warsztat pobudzający wyobraźnię”); dr Dagmara Łupicka-Szczęśnik („Mobilna rekreacja muzyczna jako propozycja pracy ze sobą”); Ewelina Seklecka („Ciało czułe spotkanie – warsztat psychoterapii przez ciało”).

    Po zajęciach uczestnicy wymieniali uwagi, nie kryjąc zadowolenia z profesjonalnego sposobu omówienia zagadnień, które może zbyt rzadko wywołują naszą refleksję i potrzebę osobistego wpływu na dobrostan każdego z nas.

    Konferencja z dużą frekwencją, sprawnie przygotowana i zrealizowana zapewne przejdzie do historii, bo po pandemicznych ograniczeniach znowu pokazała ogromny walor „bycia razem”. Przynależność do wspólnoty odżyła. A konkluzja na jednym z warsztatów: „Bądź uważny. Staraj się być szczęśliwy” może być trafnym podsumowaniem całego przedsięwzięcia.

Za tydzień – 8 października – wykład inauguracyjny, 15 października – inauguracja roku akademickiego. Mimo wszystko, UTW jedzie dalej!

Małgorzata Garbacz




Nietypowe trzy semestry UTW w UE

(21 maja 2021 roku)

Na ogół po burzy wychodzi słońce. Pandemiczny czas zabrał stacjonarne zajęcia, zawieszone decyzją rektora, 5 marca 2020 r. Jednak zdopingował do podjęcia innych metod kontaktu i przekazywania wiedzy. Wykłady Barbary Maniak (28.04. i 19.05.2021 r.) o budowaniu i podtrzymywaniu skutecznego komunikowania się, sfinalizowały trzy semestry wirtualnych spotkań, od marca 2020 do końca maja 2021 roku.

W ostatnim uczestniczył dr Andrzej Bodak, Pełnomocnik Rektora ds. UTW w UE. Jeszcze raz podkreślił, że jest zbudowany aktywnością seniorów. – Chciałbym „na żywo” poznać wszystkich słuchaczy i przedstawić, w imieniu uczelni, podejście do sprzyjania samorządności i funkcjonowania UTW.

Prezydium Samorządu Słuchaczy, podziękowało za aktywność w minionych kilkunastu miesiącach, podczas których wykłady odbywały się online, na platformach ZOOM i Korbank. I złożyło wszystkim życzenia udanych i zdrowych wakacji.

Podczas pandemii, kontynuowany był w formie zdalnej projekt „Trzecia Misja Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu dla UTW”. Dofinansowanie z unijnych źródeł oznacza rygorystyczne przestrzeganie harmonogramu lecz i tu sytuacja zdrowotna mieszała szyki. Teraz kończą się warsztaty treningu pamięci i języka angielskiego dla zaawansowanych. A wcześniej odbyły się, dla kilku grup uczestników, bloki tematyczne dot. analizy jakości życia, treningu pamięci oraz zdrowego odżywiania.

Jest też ważna decyzja o wydłużeniu o 12 miesięcy, do końca 2022 r. całego przedsięwzięcia. To oznacza szansę spełnienia wszystkich pozycji (wyjazdy, laboratoria itp.), zapisanych w projekcie! Przypomnijmy, że dla 230 słuchaczy UTW to łącznie 1 836 godzin przez trzy lata. Umiejętności, dla niektórych nowe, dla innych, wzmocnione mają pobudzić do aktywności edukacyjnej i kulturalnej, by nie dać się przesunąć na margines życia społecznego. I, by rozwijać różne zainteresowania. W ramach tego unijnego projektu, chór UTW w UE „Apasjonata” jest animatorem dwóch koncertów okolicznościowych oraz przedstawień słowno-muzycznych.

W grudniu 2020 roku, udało się przeprowadzić konkurs „Kreatywność w czasie pandemii”. Dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego w ramach dotacji celowej przyznanej Uniwersytetowi Ekonomicznemu we Wrocławiu. Dzięki staraniom i wytrwałości Danuty Grudzień, z Prezydium Samorządu Słuchaczy, w jego wyniku nagrodzono uczestników, a ich prace zamieszczono w wirtualnej galerii na stronie internetowej.

Nie zasypiali gruszek w popiele również członkowie sekcji. Chóralna i haiku, którym szefuje Anna Ejfler, podtrzymywali ciągły kontakt. Przygotowywali i przygotowują koncerty, tomiki, pokazując, że artystyczną duszę ma się zawsze. Chór „Apasjonata” już w czerwcu ub. roku opublikował koncert na podstawie utworów Marka Grechuty, a w marcu 2021 r. - trzy koncerty, oparte na twórczości Agnieszki Osieckiej. Chórzyści przesyłali swoje nagrania, a dyrygent Bartosz Jugo pieczołowicie je połączył i jako całość zamieścił na YouTube. Teraz w opracowaniu są wiersze i piosenki „z optymistycznym wydźwiękiem”. Sekcja haiku ma w planach prezentację slajdów pt. „Mijają pory roku – zatrzymaj chwilę”.

Wielu słuchaczy, z różnych sekcji, przeszło z konieczności przyspieszony kurs radzenia sobie z technologią cyfrową, co zapewne przyda się w hybrydowych zajęciach, planowanych jesienią br. W tym nieformalnym szkoleniu pomagała sekcja informatyczna.

Wszyscy tęsknią za tradycyjną formułą UTW. Relacje face to face, czy grupowe są sensem aktywności w każdym wieku. Pomysłowość i energiczność przejawiana internetowo może tylko ten sens uzupełniać. Nie zastępować. Do zobaczenia zatem, kiedy znów podamy sobie ręce.

Małgorzata Garbacz








Podtrzymać więź

Dr Andrzej Bodak, Pełnomocnik Rektora ds. UTW w UE w rozmowie 

z Małgorzatą Garbacz

(20.03.2021 r.)


- Z jakim nastawieniem przyjął pan doktor propozycję pełnomocnictwa?

- Od ponad roku miałem świadomość, że taka propozycja może się pojawić. Byłem pełnomocnikiem rektora, ale ds. zapewnienia jakości kształcenia. Jestem członkiem wielu komitetów, komisji rektorskich i gremiów nie tylko akademickich, także – stowarzyszeń wrocławskich i mam doświadczenie w kontaktach społecznych.

- Z pewnością został pan doceniony jako – proszę wybaczyć – „nasz człowiek”…

- Jestem absolwentem Uniwersytetu Ekonomicznego (poprzednio - Akademii Ekonomicznej). Doktorat zrobiłem z zakresu ekonomii i ekonomiki pracy. A propozycja rysowała się rok wcześniej, kiedy mój poprzednik przyznał, że odejdzie na emeryturę. Nastąpiła naturalna zmiana. Myślę, że moja kandydatura wydała się władzom uczelni odpowiednia, również z powodu kontaktów i pracy na rzecz praktyki gospodarczej. Zwłaszcza, mając na uwadze kwestie zarządzania personelem. Dodam, że temat mojej pracy doktorskiej wprost nawiązywał do tych zagadnień.

- Ależ byłoby miło prosić Pana o autoprezentację, na przykład, podczas pierwszego wykładu ze słuchaczami?! Cóż, proszę to zrobić teraz. Namawiam do nieskromności, bo studenci UTW są złaknieni wiadomości o nowym pełnomocniku.

- Jestem starszym wykładowcą w Katedrze Pracy, Kapitału i Innowacji, na Wydziale Zarządzania. Moje zainteresowania naukowe i dydaktyczne właściwie zawsze wiązały się z zarządzaniem w przedsiębiorstwie, w tym - kierowaniem ludźmi. Moje publikacje też koncentrują się na „czynniku ludzkim”. A rodzinnie – mam żonę – absolwentkę naszej uczelni, zatrudnioną na kierowniczym stanowisku w administracji państwowej. I córkę, pracującą w PAN, która w tym roku, mam nadzieję, obroni doktorat. Od młodości uprawiałem turystykę kwalifikowaną i byłem aktywnym, wielkim miłośnikiem koszykówki.

- Kiedy obserwował pan UTW, przed objęciem funkcji Pełnomocnika, co uznał za wyróżnik tego grona?

- Byłem pod wrażeniem identyfikowania się z uczelnią, wręcz dumą z jej prestiżu. Takie utożsamianie się mnie również nie było i nie jest obce. Zależy mi na jej wizerunku tak, jak – sądzę – wielu seniorom. Nie do końca wiedziałem, że UTW działa z tak dużym rozmachem. Owszem, ludzie mają potrzebę samorealizacji lecz jednocześnie nie jest im obojętne, do jakiej społeczności przynależą. Afiliacja z uczelnią jest dla mnie oczywista. Ale podejmują rozmaite własne inicjatywy. Dlatego, że tego chcą, a nie – że muszą lub ktoś im nakazuje. Fascynuje mnie ich niezwykły zapał. I jeszcze coś, co nazwałbym – klimatem rodzinności. Szczerze przyznam, że ciągle uczę się naszego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Jednak kontakt z fenomenem tej witalności miałem we wrześniu ub. roku, kiedy zaproszono mnie do udziału we wrocławskim walnym zgromadzeniu Rady Federacji UTW. I później, pod koniec tego miesiąca, kiedy dr inż. Marek Urban przekazywał mi „pałeczkę” opieki, w obecności Samorządu i aktywu słuchaczy. Patrzę na seniorów przez pryzmat ich zaangażowania oraz samorealizacji, tak niezbędnej z perspektywy poczucia dobrostanu.

- Dobrostanu, rozumianego jako szukanie balansu, czyli równowagi w życiu na emeryturze, kiedy nie ma się obowiązków zawodowych, ale jest więcej czasu do zagospodarowania?

- Oczywiście. Senior, według mnie, to jest pojęcie względne. Kiedyś był to 50- czy 60-latek. Teraz granice życiowej siły i energii przesunęły się znacznie wyżej. Chęć życia, wypełnianie dni swoim hobby, wola bywania w towarzystwie, sięganie po nowe sprawności umysłowe i fizyczne – to zdecydowanie warto polecić młodszym studentom. Imponuje mi ponadto otwartość i życzliwość w kontaktach interpersonalnych, spontanicznych spotkaniach nawet ze świeżo poznawanymi ludźmi.

- Bariera wiekowa jest inaczej postrzegana. Dominuje podejście: „jeśli coś jest dostępne, to spróbuję”. Rzecz jasna, nie lekceważąc możliwości zdrowotnych. A jak motywować tych, którzy poddają się apatii, bo - nieuchronność upływu czasu, zagrożenie epidemiczne itp.?

- Duży potencjał motywacyjny, autentyczną siłę oddziaływania na postawy i zachowania słuchaczy ma samorząd, czego dowodem jest nasze UTW. Samorząd dopinguje. Takim przykładem jest konkurs artystyczny „Kreatywność w czasie pandemii”. Podobnie postrzegam swoją rolę: niczego nie narzucać, raczej inspirować, generalnie jednak pozwolić swobodnie działać. Ogromnie żałuję, że nie miałem możliwości spotkać się ze wszystkimi słuchaczami „face to face”. Chciałbym wszystkich bliżej poznać i mam nadzieję, że jesienią stanie się to możliwe. Ale na razie trzeba pogodzić się z ograniczeniami i raczej myśleć o dostosowaniu się do nowej sytuacji.

- Lepiej być realistą niż niepoprawnym optymistą?

- Komunikacja zdalna stała się jedynym sposobem kontynuacji działalności. Należy położyć nacisk na zajęcia uczące sprawnego poruszania się w internecie oraz wskazywanie na związane z tym zagrożenia. To wszystko jest zapisane w projekcie unijnym, który uczelnia wraz z UTW realizują. Wszystkim nam zależy na aktywności, włączeniu się do programowych zajęć jak największej grupy słuchaczy. Spotkania w sieci, także w trybie audio i video pozwalają na niedoskonałe, jednak mimo wszystko - komunikowanie się. Zdalne nauczanie jest przejściową niedogodnością i niewątpliwie zawęża płaszczyznę akademickości. Alternatywy na razie nie mamy. Chyba warto zaplanować zajęcia dotyczące nowych technologii komunikacyjnych. Zainteresowanym seniorom należy pomóc pokonać barierę dostępu do zdobyczy cyfrowych.

- Pandemia pokrzyżowała szyki nie tylko nam. Czy rozwiązaniem będą zajęcia hybrydowe?

- Myślę, że będą możliwe po zaszczepieniu znaczącej grupy naszych słuchaczy. Być może również wyjazdy, zaplanowane we wspomnianym projekcie unijnym. Niezależnie od tego, wszystkim słuchaczom życzę przede wszystkim zdrowia. Po raz kolejny podkreślam, że jestem pod mocnym wrażeniem aktywności i zaangażowania słuchaczy, wykazywanych również w czasie pandemii. Mówimy tu o przejawach najlepszej, bo wewnętrznej motywacji słuchaczy. Z niecierpliwością oczekuję pierwszego spotkania i późniejszej współpracy z udziałem wszystkich słuchaczy naszego UTW. Dalsza integracja, podtrzymanie więzi i jej różnych przejawów będą moimi najważniejszymi zadaniami. Wszystkimi dotychczasowymi przedsięwzięciami naszego UTW jestem niezwykle zbudowany!

- Dziękuję za rozmowę.


Małgorzata Garbacz





Podziękowania i nadzieje

(29.09.2020 r.)

Przedstawiciele Samorządu i słuchaczy zebrali się, by powitać dotychczasowego Pełnomocnika Rektora ds. UTW – dra inż. Marka Urbana w… pierwszym dniu jego emerytury i wręczyć mu legitymację Honorowego Członka UTW w UE. To, rzecz jasna, żartobliwe podanie powodu spotkania. Dr inż. M. Urban obdarowany został wieloma słowami wdzięczności i pamiątkami. W ten sposób podziękowano mu za ośmioletnie pełnienie tej funkcji, opiekę i sprzyjanie inicjatywom UTW w UE. On sam powiedział, że ta współpraca była dla niego bardzo pozytywnym okresem i doświadczeniem w życiu. Ryszard Gajny, przewodniczący Samorządu Słuchaczy podkreślił życzliwość Pełnomocnika i jego zasadę nieingerowania w aktywność seniorów. Przekazał mu też zaproszenie, do poprowadzenia pierwszego wykładu, kiedy minie czas zawieszenia. A wcześniej, wiosną, miał to być wykład, planowany na 29 maja, zamykający ostatni semestr działalności UTW. Cóż, życie i wydarzenia „pobiegły” innymi torami… Wtorkowe spotkanie (29.09.) w dużej sali, przy zachowaniu dystansu i zasad bezpieczeństwa miało też na celu powitanie dra Andrzeja Bodaka, jako nowego Pełnomocnika. Najpierw podziękował on swoim poprzednikom, dr Zofii Hasińskiej (obecnej na spotkaniu, która też otrzymała „honorową” legitymację) i M. Urbanowi. Wszystkim życzył powrotu do bezpośrednich kontaktów. – Najpilniejsza sprawą jest formalne przedłużenie kadencji UTW oraz pilnowanie jego formalno-prawnego statusu – zaznaczył. – Praca zdalna nie zastąpi istoty każdego uniwersytetu, tj. przekazywania i wymiany myśli. A to jest bodaj najważniejsze w uniwersytecie seniorskim. Takie refleksje przewijały się z wieloma propozycjami. Widać, nadzieja ma wielką wagę w patrzeniu na przyszłość. Rozmawiano również o samorządności w uniwersytetach trzeciego wieku i trzeciej misji uczelni - kontaktach z różnymi społecznościami i w tym kontekście – o demografii; o współpracy z Wrocławskim Centrum Rozwoju Społecznego i wyczuleniu na sprawy ludzi starszych; o otwartości Wrocławia na różnorodność. A nawet – międzynarodowej współpracy z placówkami, które zajmują się seniorami. Pełnomocnicy wyrażali, choć w innych słowach – podobną myśl: „Identyfikacja z UTW oraz z UE i niezwykły zapał do współpracy – to wyróżniki, rzadko spotykane współcześnie”. Akcentowali, że warto tego życzyć młodym studentom. Inicjatywność, energia, bezinteresowność – to podejście godne naśladowania.

Małgorzata Garbacz






Podsumowanie kadencji UTW


Gremium samorządne i przyjacielskie

Kadencja Samorządu Słuchaczy 2018 – 2020 z pewnością przejdzie do historii. Jest kilka przesłanek. Obfitowała w różnorodne tematy otwartych wykładów i - w wielu znamienitych gości. Po raz pierwszy wspólnie z uczelnią realizowano projekty unijne. Wszystkich słuchaczy, którzy wyróżniali się aktywnością na rzecz seniorskiego grona oraz na rzecz uczelni – chwalono i wyróżniano. Prezydium Samorządu Słuchaczy pracowało w następującym składzie:

Ryszard Gajny – przewodniczący, Danuta Grudzień - I zastępca, Krystyna Myszka - II zastępca, Irena Dras – skarbnik, Halina Puchała – sekretarz, Irena Łuszcz - członek Prezydium, Edward Łukasik - członek Prezydium. Wszystkim należą się serdeczne podziękowania za kolektywną pracę na rzecz UTW w UE!

Plejada znanych nazwisk

W marcu 2019 roku gościem UTW był b. prezydent Wrocławia – Rafał Dutkiewicz, który mówił o budowaniu siły współczesnej aglomeracji. Pół roku później, jego następca, Jacek Sutryk, przybliżał swoją wizję miasta godzącego potrzeby i interesy różnych środowisk. „Dwóch prezydentów Wrocławia podczas jednej kadencji Samorządu” – to swoisty rekord. Miałam przyjemność prowadzić obie te otwarte konferencje prasowe, które uświadomiły słuchaczom, że nasze miasto ma szczęście do zaangażowanych gospodarzy. Na innych spotkaniach pojawili się też stali przyjaciele UTW, m.in. – Sławomir Piechota, Poseł na Sejm RP, Lidia Geringer de Oedenberg – Eurodeputowana, prof. Jan Miodek – językoznawca i niestrudzony propagator poprawnej polszczyzny oraz Jerzy Skoczylas – radny miejski i satyryk.

Wachlarz tematów

Odwiedzający UTW na wykładach otwartych dzielili się swoimi kompetencjami i doświadczeniami. Prof. Alicja Chybicka, kierownik Kliniki Transplantacji Szpiku i Hematologii Dziecięcej namawiała do zdrowego stylu życia, podobnie jak prof. Bogusław Paradowski, b. rektor Uniwersytetu Medycznego, dr Jarosław Barański oraz dr Edyta Karasek i dr hab. inż. Zuzanna Goluch z Uniwersytetu Ekonomicznego. Historią Wrocławia, jak zawsze, z pasją dzielił się dr Maciej Łagiewski, dyrektor Muzeum Miejskiego. Z wielką swadą o symbolice złota w kulturze opowiadał świetny narrator prof. Bogusław Bednarek, z Instytutu Filologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Erudycją zadziwiał dr nauk med. Kazimierz Pichlak – chirurg onkolog z Jeleniej Góry a zarazem znakomity podróżnik i poeta. Wspomnieniami o samotnej wyprawie na biegun Południowy podzieliła się Małgorzata Wojtaczka, pierwsza Polka, która w tych śniegach „wykuła” swój ślad. Wątki kulturowo-historyczne dominowały ponadto w wystąpieniach takich wykładowców, jak prof. Stanisława Nicieja z Uniwersytetu Opolskiego, prof. Stanisław Rosik z Uniwersytetu Wrocławskiego, Małgorzata Bruder, dyrektor Muzeum Teatru i. H. Tomaszewskiego. Prof. Stanisław Czaja z Katedry Ekonomii Ekologicznej UE podsumował polskie gospodarcze sukcesy i porażki w minionym stuleciu, a ponadto zaprezentował kulisy Nagrody Nobla. Gdyby nie pandemia, swoją obecnością zaszczyciliby słuchaczy UTW, prof. Piotr Oszczanowski, historyk sztuki, Rektor UE, prof. Andrzej Kaleta, Zbigniew Maćków, znany architekt i dr. inż. Marek Urban – Pełnomocnik Rektora ds. UTW w UE.

Jubileusze i premiery

Jesienią 2019 roku chór „Apasjonata” świętował 10-lecie. Podczas koncertu została przypomniana jego droga artystyczna i dorobek. Od ponad pięciu lat (kolejny jubileusz) dyrygentem chóru jest Bartosz Jugo, człowiek oddany muzyce i chórzystom. Chór jest swego rodzaju ambasadorem UTW, kiedy uczestniczy w przedsięwzięciach muzycznych na Dolnym Śląsku i w całym kraju, gdzie jest nagradzany i wyróżniany. Ma na swoim koncie prawie sto różnych koncertów. Chór ale też prężna niezmiennie sekcja haiku, teatralna, słowno-muzyczna, kulturalna, turystyczna, orgiami zapewniły słuchaczom przyjemności artystyczne. W mijającej kadencji udało się też zadbać o strawę dla intelektu. Premierowe dla UTW są przedsięwzięcia z wykorzystaniem dofinansowania zewnętrznego. Danuta Grudzień – I-y z-ca przew. Samorządu Słuchaczy opiekuje się projektem unijnym, realizowanym wspólnie z naszą Alma Mater: ‚‚Trzecia Misja Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu dla UTW’’ dot. poszerzenia wiedzy i kompetencji społecznym seniorów. Krystyna Myszka – II-gi z-ca przew. Samorządu Słuchaczy pilotowała program „UTW dla Społeczności”; VI Edycja - projekt Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę” i Polsko Amerykańskiej Fundacji Wolności, dot. rozwijania wolontariatu osób starszych i działania na rzecz społeczności lokalnej.

Warsztaty i… hobbiści

Są w UTW grupy, małżeństwa, przyjaciele, którzy dokładają swoją cegiełkę do budowania siły UTW i pomnażają jego dorobek. Nie ma przesady w powiedzeniu, że to kuźnia samorządności. Widać to w wielu aspektach działania lecz także w systematycznie organizowanych warsztatach poetyckich, krajoznawczych, a zwłaszcza – komputerowych. Te ostatnie mają na celu jak najlepsze włączenie seniorów w informatyczne systemy współczesnej komunikacji. Czas pandemii pokazuje, jak bardzo przydają się w kontaktach online. Z platformy e-learningowej korzysta UTW w UE i te zajęcia online dla słuchaczy, w semestrze letnim, prowadzone są teraz trzy razy w tygodniu. Cały Samorząd wspiera aktywność słuchaczy, doceniając ich zainteresowania, pasje, kompetencje zawodowe i chęć działania na rzecz wspólnego dobra. Czas społecznego dystansu podczas epidemii uniemożliwił bezpośrednie kontakty między słuchaczami. Ale tym bardziej utwierdził ich w przekonaniu, jak mocna jest UTW w UE. Bo w zdalnym studiowaniu, które przed nami, słuchacze – seniorzy będą blisko siebie. Ale zupełnie inaczej niż dotychczas.

Małgorzata Garbacz


20_resume_sluchacze_podczas_wykladu

Słuchacze podczas wykładu


20_resume_prezydent_r._dutkiewicz_gosciem_utw
Prezydent R.Dutkiewicz gościem UTW


20_resume_obecny_prezydent_wroclawia_j._sutryk_i_sluchacze_utwObecny Prezydent Wrocławia J. Sutryk



20_resume_jeden_ze_spektakli_slowno_muzycznych

Jeden ze spektakli słowno-muzycznych








Życzliwy obserwator finiszuje

Rozmowa z dr. inż. Markiem Urbanem, Pełnomocnikiem Rektora ds. UTW w UE

- Jak można ocenić 12 lat działalności UTW w UE, w tym minione 8 lat w roli Pełnomocnika?

- Kiedy podejmowałem się tej roli, nie sądziłem, że UTW w UE jest tak dobrze zorganizowany. Przygotowywane było wówczas jego 5-lecie i zdumiał mnie nie tylko sam jubileusz lecz aktywność członków tego uniwersytetu. Do dziś pamiętam swoje zdumienie witalnością i pomysłowością słuchaczy. Trafiłem tu dzięki dr inż. hab. Zofii Hasińskiej, która była moją poprzedniczką na tej funkcji. Przez wszystkie lata nadal zadziwia mnie różnorodność sekcji, przedsięwzięć – popularnonaukowych i kulturalnych. Hobbyści haiku, teatru, chóralnego śpiewu, który wręcz jest promocyjną wizytówką UTW - nadają artystyczny ton. Ale jest wiele innych obszarów realizacji zainteresowań. Chciałbym np. odwiedzić brydżystów, bo nie mam z kim grać w brydża.

- Kiedy rozmawialiśmy z okazji 10-lecia UTW, dwa lata temu, akcentowaliśmy świetne radzenie sobie słuchaczy z nieuchronnością upływu czasu…

- Ciągle jestem pod wrażeniem budowania wspólnoty, nie tylko wspólnoty spędzania wolnego czasu. Podoba mi się, że słuchacze potrafią tak wielopłaszczyznowo się realizować. Jest to dla mnie osobiste doświadczenie, bowiem we wrześniu przechodzę na emeryturę.

- Jakie zatem są najważniejsze efekty przynależności do dobrze zorganizowanej grupy?

- Taka grupa może i ma ogromy potencjał sprawczy. Oferuje swoim członkom wiele różnorodnych działań i dopinguje do ich realizacji. Utożsamiam się z tym gremium, bo jest mi bliskie także wiekowo. Z życzliwej obserwacji wyciągam wnioski dla siebie; muszę mieć pomysł na dalsze życie. Kończę, jak już wspomniałem, pracę na uczelni. Zajmowałem się dotychczas pracą naukową – dotyczącą modelowania i optymalizacji w automatyce – i dydaktyką; opracowałem nowy przedmiot na Wydziale Inżynieryjnym - „Metrologię”, którą prowadzę do dzisiaj

Kontynuuję pasję, którą jest sport. Nie przejmuję się tym, że mam wymienione oba stawy biodrowe. Zainspirowany przykładem słuchaczy – robię swoje: pływam, gram w tenisa, jeżdżę na nartach i wędruję po górach. Kiedyś także się wspinałem. A teraz planuję się wybrać w Himalaje i dojść do księstwa Mustang, na bardzo pasjonujący trecking.

- O, to po powrocie zapowiada się interesująca relacja dla słuchaczy!

- Na pewno, z przeźroczami. Cieszę się, że jeden z moich znajomych zaraził mnie tym pomysłem, pokazując niezwykłe zdjęcia. A ja kocham góry.

- Właśnie, słuchacze UTW też kochają swoje pasje.

- To jest znakomita forma nie tylko bycia wśród innych lecz także rozwijania samorządności. Od początku pełnienia roli Pełnomocnika przyjąłem zasadę „jak najmniej ingerencji”, bo zaradność słuchaczy bardzo mnie ujęła. Kwitła samorządność, oczywiście, nie bez potknięć, ale rezultat jest budujący. Uniwersytety Trzeciego Wieku to dobre miejsce do pielęgnowania tej formy funkcjonowania.

- Ma też znaczenie imponujące poczucie przynależności do społeczności akademickiej.

- Bez dwóch zdań. Akademicka pieczęć pozwala seniorom na zadowolenie z obecności na renomowanej uczelni, w centrum dużego miasta. To prestiż. Zawsze nobilitował, historycznie rzecz ujmując.

- Powiedzmy parę słów o edukacji ustawicznej na UE w zetknięciu z nowymi technologiami, dodatkowo w tej pandemicznej rzeczywistości.

- Na naszej uczelni, jak i na innych, e-learning jest stosowany od dawna. Pandemia spowodowała przyspieszenie. Nabycie nowych umiejętności komunikacyjnych stoi także przed seniorami. Trzeba nadążać za tym, co staje się powszechne. Uczelnia przygotowuje dwa warianty. Dotychczasowy i drugi - naukę online. Nie będzie odwrotu. Słuchacze będą zapraszani do zdalnego odbioru np. wykładów lub do słuchania ich w murach uczelni ale w mniejszych grupach. To zależy od epidemicznego zagrożenia.

- A zagrożenie wykluczeniem cyfrowym?

- Powrót do normalności po kwarantannie być może nie nadejdzie tak szybko. Musimy zatem troszczyć się o kontakty między nami, dwojgiem lub małą grupą ludzi. Rozmawiałem z władzami uczelni i wiem, że ona zrobi wszystko, aby wykluczenie zostało spłaszczone, by użyć określenia na czasie. Myślę, że jeśli 70, 80-latkowi pomoże student lub inny wolontariusz, to każdy senior weźmie udział w zdalnych zajęciach UTW.

- Ach, jak podoba mi się ten przejaw międzypokoleniowej współpracy. Jeśli jeszcze zawczasu młodzi nauczą się altruistycznej postawy… To nawet trudniejsze niż pokonanie lęku przez nowymi technologiami.

- Głęboko wierzę, że młodzież pomoże. Daje teraz wiele przykładów pomocy słabszym i starszym, a podczas powodzi we Wrocławiu, w 1997 roku, też zapisała wspaniałą kartę.

- Humanistyczny jest ten wątek naszej rozmowy. A Pełnomocnik kończył Politechnikę… Powiedzmy jeszcze o współdziałaniu z Samorządem Słuchaczy UTW?

- Kończy się kadencja kolejnego i właśnie miały odbyć się nowe wybory. Wiem, że będzie podsumowywana dwuletnia praca, ale ja zwrócę uwagę na rzecz mniej oficjalną. Otóż, wreszcie Przewodniczącym Samorządu jest mężczyzna, a do tego z informatyczną żyłką i umiejętnością dzielenia się tą wiedzą z innymi. Współdziałanie z obecnym samorządem układa się bardzo dobrze. Muszę tu podziękować także wszystkim dotychczasowym samorządom, bo była to współpraca, przynajmniej z mojego punktu widzenia, bardzo udana. Pod koniec maja miałem przeprowadzić swój wykład dla słuchaczy UTW, ale życie poplątało szyki.

- Hm, co się odwlecze to nie uciecze?

- Proszę pozwolić, że teraz, tą drogą podziękuję gorąco słuchaczom i wszystkim współpracownikom z UTW. Za to, że budują nasz seniorski uniwersytet, utożsamiając się z Uniwersytetem Ekonomicznym. Są ciekawi przyszłości, kreatywni i zintegrowani. A to jest fundamentem sukcesu każdej wspólnoty. Nie żegnam się, bo będę uczestnikiem życia akademickiego. Spędziłem na UE 42 lata (trafiłem tu od razu po studiach), w tym 41 lat w jednym gabinecie! To ma dla mnie ogromne znaczenie. Mimo tego, że jestem wiercipiętą,

- Tak, jak słuchacze UTW, w najlepszym tego słowa znaczeniu. Życzę pomyślności w zdrowiu i spełnianiu swoich pasji. W imieniu Samorządu i słuchaczy, dziękuję serdecznie za tę ośmioletnią opiekę.

Rozmawiała: Małgorzata Garbacz


Dr inż Marek Urban podczas jednej z inauguracji UTW

dr_in___m._urban_podczas_jednej_z_inauguracji_utw


Pełnomocnik ze słuchaczami i sympatykami UTW

pe_enomocnik_ze_s_euchaczami_i_sympatykami_utw


Jedna z pasji dra inż Marka Urbana

jedna_z_pasji_dra_m._urbana








Swada i erudycja

To określenia, które charakteryzują prof. Bogusława Bednarka z Uniwersytetu Wrocławskiego. Autora wielu nietypowych tekstów historycznych; współtwórcę programu telewizyjnego „Labirynty kultury”, emitowanego na antenie TVP Wrocław. 28 lutego 2020 roku podzielił się swoją nietuzinkową wiedzą o średniowiecznych legendach, mitach, klątwach itp. Najpierw zastanawiał się, od kiedy datować tę epokę; wymieniał różne daty lecz rok 1450, kiedy wynaleziono druk nazwał przełomowym. Nastąpiła rewolucja cywilizacyjna i właściwie europejska średniowieczna era trwała około tysiąca lat. Obfitowała w różnorodne wydarzenia – wojenne, religijne i kulturowe. Profesor przytaczał opowieści o tamtych bohaterach – niektóre drastyczne ale zarazem frapujące. Słuchacze byli zachwyceni treścią wykładu, pamięcią i dykcją prof. Bednarka. Tak rozpoczął się kolejny semestr roku akademickiego 2019/2020, w którym Samorząd zaplanował interesujące wykłady i warsztaty oraz kontynuację projektu unijnego. To wszystko – jak zwykle – okraszone propozycjami aktywności fizycznej, m.in. gimnastyką w wodzie, zajęciami joga i w siłowni oraz kilkoma okolicznościowymi spektaklami i występami utalentowanych artystycznie seniorów.

Małgorzata Garbacz



Mapy Wrocławia

Pokazał je na przeźroczach, w ujęciu, historycznym, Andrzej Konarski, wiceprezes TMW, nasz słuchacz, wieloletni przewodnik po mieście i jego miłośnik. Na wykładzie 24 stycznia 2020 roku historię Śląska podzielił na kilka warstw. Miasto „pączkowało” od Ostrowa Tumskiego, przez pokonanie fosy, a potem Odry. Zabudowa zgęstniała w XVI wieku i w 1800 r. na powierzchni 350 ha mieszkało 35 tys. ludzi. Obecnie to prawie 293 km kw. (piąte miejsce w kraju) i ponad 640 tys. mieszkańców (czwarte miejsce). A. Konarski, który od lat interesuje się krajoznawstwem, urbanistyką, fotografią, zaprosił na cykliczne spacery oraz na Wszechnicę Wrocławską, z jego udziałem. A w poniedziałek 27 stycznia – bal karnawałowy, w Centrum Gastronomicznym UE. Nietypowy, bo chór „Apasjonata” wystąpi z koncertem muzyki lekkiej i przyjemnej. Będzie rozrywkowo. W piątek, 31 stycznia, wykład dr A. Rohan-Fugiel z wrocławskiego UM, o wpływie wysiłku fizycznego na działanie mózgu zakończy semestr zimowy 2019/2020. Po przerwie miedzysemestralnej, wypełnionej rozmaitymi formami aktywnego wypoczynku – a jakże! – słuchacze wrócą na zajęcia 24 lutego. Życzymy odpoczynku radosnego i skutecznego!

Małgorzata Garbacz




Noblowskie kulisy

Opowiedział o nich prof. Stanisław Czaja z naszego UE, podczas spotkania 10 stycznia, otwierającego Nowy Rok i zarazem ostatni miesiąc semestru zimowego UTW. Alfred Nobel, wynalazca dynamitu, zapisał w swoim testamencie w 1895 roku, że dwie trzecie majątku przeznacza na nagrody dla wybitnych ludzi. Pięć lat później została utworzona fundacja, a pierwszą nagrodę przyznano w 1901 roku i to dziś jest ona najważniejsza na świecie. Składa się z medalu, indywidualnego dyplomu oraz z czeku na ok. 8 – 10 mln koron szwedzkich (ok. 4 mln zł). Aby ją otrzymać trzeba mieć uznany dorobek (w dyscyplinach: fizyka, chemia, medycyna, fizjologia, literatura, ekonomia – od 1969 r. oraz działalność na rzecz pokoju), być nominowanym przez uznany ośrodek badawczy. W danym roku nie może być więcej niż 3 laureatów w jednej dziedzinie, a dorobek każdego z nich weryfikuje zespół ekspertów i honoruje znaczący wkład w rozwój danej dziedziny. Zdarzały się kontrowersje (np. Henry Kisinger) i tzw. niedocenieni nominowani (np. Mahatma Gandhi). Najmłodsza laureatka dostała w 2017 r. Pokojową Nagrodę Nobla, a najstarszy chemik miał 97 lat – Nagroda w minionym roku. Dwukrotnie Nagrodę dostała M. Skłodowska-Curie: w 1903 r. „za promieniotwórczość”, a w 1911 r. – „za pierwiastek rad”. Oprócz niej zdarzyło się tak jeszcze wobec 3 innych uczonych. Kilkakrotnie Pokojową Nagrodę Nobla dostawał Ruch Czerwonego Krzyża i Księżyca oraz Urząd Wysokiego Komisarza NZ ds. Uchodźców. Osobiście swojej nagrody nie odebrało (z różnych powodów) 11 osób, w tym Lech Wałęsa w 1983 roku. M. in.19 razy nie przyznano Pokojowej Nagrody. Od 1901 do 2019 r. uhonorowano łącznie 963 laureatów; wśród 933. osób było 878 mężczyzn i 55 kobiet. Prof. S. Czaja skrupulatnie zestawił różne ciekawostki. Rodzinnymi nazwał te nagrody, które przyznano braciom, małżeństwom, ojcu i synowi. A do wszechstronnych noblistów zaliczył m. in. Winstona Churchilla, Andreja Sacharowa. Georg B. Shaw został wymieniony jako laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1925 roku i jednocześnie Oscara na najlepszy scenariusz filmowy w 1938 roku. Podobnie – Bob Dylan – literacki Nobel w 2016 r. i Oscar za najlepszą piosenkę oryginalną. Fizyk Albert Einstein otrzymał Nagrodę w 1922 roku, po 60 nominacjach. Na liście laureatów literackiego Nobla są: G. Hauptman, G. Shaw, T. Mann, E. Hemingway, A. Camus, S. Beckett, G. Marquez, G. Grass, B. Dylan. Polscy oficjalni laureaci to: H. Sienkiewicz w 1905 r., M. Skłodowska-Curie - już wyżej wspomniana, W. Reymont w 1924 r., Cz. Milosz w 1980 r., L. Wałęsa w 1983 r., W. Szymborska w 1996 r. oraz Olga Tokarczuk w 2018 r. Było jeszcze 11 laureatów z polskimi korzeniami, którzy ten fakt eksponowali. Pani Oldze Tokarczuk – mieszkance Wrocławia serdecznie gratulujemy! A wszystkim słuchaczom i sympatykom UTW w UE życzymy w 2020 roku sukcesów, które cieszą niezmiernie – jak Nagroda Nobla, lecz są dobrze przykrojone na miarę każdego z nas!

Małgorzata Garbacz





W magicznej aurze

Już, już czujemy święta, a to był 13 grudnia 2019 r. Życzenia złożył słuchaczom dr inż. Marek Urban, Pełnomocnik Rektora ds. UTW w UE. Następnie ksiądz dr Marek Augustyn, proboszcz parafii pw. Św. Karola Boromeusza odpowiedział na pytanie: „Komu zawdzięczamy szopkę bożonarodzeniową?”. Święty Franciszek jako pierwszy zaaranżował w 1223 roku misterium, które dało jej początek. Ale kult Bożego Narodzenia datuje się od IV wieku; w 325 roku Sobór w Nicei ustalił datę 24 grudnia za datę świętowania narodzenia pańskiego. Zwyczaj budowania szopek pochodzi z końca XV wieku, a potem się rozpowszechnił i szopki do końca XVIII wieku nazywano neapolitańskimi. Dzisiejsza – w samym Neapolu liczy kilkaset obiektów. We Włoszech panuje zwyczaj kreowania szopek w domach. A u nas najbardziej znane są szopki z Krakowa; pionierzy pochodzą ze wsi Krowodrze, obecnie dzielnica Krakowa, gdzie od 1937 roku przeprowadzany jest konkurs na najładniejszą szopkę. Po tym wprowadzeniu chór UTW w UE „Apasjonata” dał uroczysty koncert kolęd. I zrobiło się bardzo wzruszająco. Dziękując za występ, Ryszard Gajny, Przewodniczący Samorządu Słuchaczy gratulował chórzystom wspólnego śpiewania, nawiązując do „rodzinnej wspólnoty świątecznej”. Chórzyści podziękowali wszystkim za pomoc w przygotowaniu i realizacji listopadowego koncertu jubileuszowego. 20 grudnia, pewnie już troszkę po wykonaniu w naszych domach, części „kulinarnych szaleństw”, spotkamy się na wykładzie, ostatnim w tym roku kalendarzowym. Dr hab. inż. Zuzanna Goluch z Katedry Technologii Żywności Pochodzenia Zwierzęcego z naszej uczelni opowie o wartości odżywczej tradycyjnych potraw wigilijnych. Zatem życzymy słuchaczom i sympatykom UTW, aby święta były smaczne, rodzinne i znów magiczne, a rok 2020 upłynął w zdrowiu i pomyślności!

Małgorzata Garbacz



O noblistach…

z dziedziny ekonomii opowiadał prof. dr hab. Stanisław Czaja z naszego UE. Pierwsza część wykładu, 6 grudnia, dotyczyła blasków i cieni prestiżowej nagrody. Od 50. lat jest przyznawana uczonym z sukcesami w ekonomii; odebrało ją dotychczas 82 mężczyzn (najstarszy laureat miał 90 lat) i 2 kobiety (najmłodsza miała 47 lat). Nagroda Nobla trafiła 60 razy do uczonego z USA, 9 razy – z Wielkiej Brytanii i 3 – z Norwegii. Sukces zależy – jak podkreślał mówca – od uczniów i kontynuatorów wybitnego ekonomisty, od odniesienia badań i ich wyników do praktyki gospodarczej i społecznej oraz – od siły poznawczej, przewidywania i tzw. użyteczności decyzyjnej. Drugą część wykładu zaplanowano na 10 stycznia. A przed nami, w piątek 13 grudnia, koncert kolęd, w wykonaniu naszego chóru „Apasjonata”, pod kierownictwem artystycznym Bartosza Jugo. Zespół i jego szef, opromienieni sukcesem koncertu na swoje 10-lecie, który odbył się 22 listopada w Akademii Muzycznej, ciągle mają energię do śpiewania, którą dzielą się ze słuchaczami UTW.

Małgorzata Garbacz




Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk jest w miejscu: Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu.

29 listopada o 14:04 · Wrocław ·

Opowiadałem dziś naszym drogim seniorom - słuchaczom Uniwersytetu Trzeciego Wieku na Uniwersytecie Ekonomicznym o tym, jak będzie rozwijał się Wrocław, o inwestycjach w transport, o Zdrowym Wrocławiu z czystszym powietrzem, o zrównoważonym rozwoju. Mówiłem również o zarządzaniu miastem, o przyszłych wyzwaniach w planowaniu rozwoju Wrocławia, a także o tym, jak pogodzić najróżniejsze oczekiwania mieszkańców ze wspólnym celem, którym jest budowa naszej wspólnoty i rozwój Wrocławia. Dziękuję za wysłuchanie i za szczere zainteresowanie Wrocławiem. I proszę o Waszą dalszą aktywność.

https://www.facebook.com/sutrykjacek/



Prezydent twardy lecz wrażliwy

W formule otwartego wywiadu prezydent Wrocławia Jacek Sutryk spotkał się ze słuchaczami 29 listopada 2019 r. Odpowiedzi na pytania dot. podsumowania pierwszego roku jego prezydentury zostały pogrupowane w tematyczne bloki.

Prezydent o swoim Wrocławiu.

Tutaj się urodziłem i studiowałem. Wyjechałem tylko na pięć lat i z tęsknoty wróciłem. Mieszkam na Ołtaszynie. W samorządzie jestem od 14 lat. Dziś żyjemy i mieszkamy w cudownym mieście, co jest zasługą jego mieszkańców – otwartym, tolerancyjnym, wielokulturowym. Nie powinno mieć znaczenia, jaką partię wybieramy, wierzymy czy nie, jaki mamy światopogląd i kolor skóry, bo wspólnym mianownikiem jest troska o Wrocław.

- Kiedy wręczałem w czerwcu 2019 r. tytuł Honorowego Obywatela Oldze Tokarczuk, pisarka – teraz już noblistka - powiedziała, że jest to miasto ufundowane na paradoksie historycznym, bo z jednej strony było twierdzą Wrocław i tym samym skazane na zniszczenie, a następnie zostało mozolnie odbudowane przez przybyszów z różnych stron. W tym kontekście, prezydent nawiązał do faktu, że w październiku br. Wrocław został Miastem Literatury UNESCO i jest w prestiżowym gronie miast, które traktują kulturę jako filar strategii rozwoju. O Wrocławiu wolę mówić jako o wspólnocie i jej umacnianiu. Zostanę tu na zawsze, mam nadzieję. Nie jestem członkiem żadnej partii, a moją partą jest Wrocław; nie trzeba płacić składek i przychodzić na zebrania partyjne. Miłość do miasta nie jest bezkrytyczna. Jeszcze wiele trzeba poprawić.

Główne kierunki rozwoju

Dlaczego Wrocław przyciąga? Jest atrakcyjny dla inwestorów i dzięki temu ciągle się rozwija. To silny ośrodek akademicki ze 120. tysiącami studentów, ważny edukacyjny, a szkoły trzeba cenić, bo przygotowują naszych następców; ma niezwykłą atmosferę, docenianą nie tylko przez młodych. Biznesmeni też chwalą tę aurę, warunki dla dynamizowania firm i wspaniałe lotnisko. Miasto ma jeszcze sporo do zrobienia. W niedawnym planie inwestycyjnym okazało się, że potrzeba środków na 650 – 700 mln wydatków. A kiedy urzędników poprosiłem o „listę marzeń”, to policzyli, że potrzeba 20 miliardów! Pragnę budować „zdrowy Wrocław” i coraz bardziej kompletny. Jesteśmy na dobrej drodze, choć przed nami bardzo wiele do zrobienia, aby miasto w wielu wymiarach było jak najlepiej zorganizowane.

Transport publiczny

Chciałbym, aby wszelkie usługi publiczne osiągały coraz wyższy standard. Mamy np. 700 tys. aut (więcej niż np. w Berlinie), a układy komunikacyjnie historycznie ukształtowane. Do miasta wjeżdża codziennie 250 tysięcy aut. One powodują korki i emisję zanieczyszczeń, więc warto poprawiać transport publiczny, aby wrocławianie z tych aut chcieli się przesiąść. W każdym dużym mieście poruszanie się tylko samochodem jest dużym luksusem, jakkolwiek dziwnie to brzmi. Warto zmienić myślenie kierowców, ale transport musi być sprawny, nowoczesny, szybki i czysty. Rozpoczął się pewien proces i w nadchodzących 4 latach wydamy 1 mld 300 mln złotych – na nowy tabor (jeden nowoczesny tramwaj kosztuje nawet 12 – 18 mln zł, a autobus elektryczny – 3 mln zł). To są gigantyczne nakłady, a nowy tabor musi parkować w nowoczesnych zajezdniach (budowa nowej na nowych Żernikach będzie kosztowała 500 mln zł). Kiedy wymieniamy torowiska z rozjazdami, miasto stoi. W ub. roku rozpoczęliśmy prace nad tramwajem na Nowy Dwór (7 km tras, dwa nowe wiadukty). Na pl. Orląt Lwowskich już wchodzimy. Nie da rady tego robić bez pewnych utrudnień dla mieszkańców, jak np. przed paroma laty, kiedy był modernizowany pl. Grunwaldzki. Druga nowa linia tramwajowa – na Popowice, wzdłuż ul. Długiej, gdzie m.in. ma powstać zintegrowany przystanek. Powiem tylko, że trzeba uporządkować m.in. 60 km kabli wysokiego napięcia. Stale kupujemy nowe tramwaje (ostatnio 50) i autobusy, i staramy się zakładać nowe linie tam, gdzie mieszkańcy nam podpowiadają.

Ekologia

Wiele zagadnień łączy się ze sobą. Potrzebny jest transport niskoemisyjny. Jeśli popatrzymy na strukturę smogu we Wrocławiu, to 60% zanieczyszczeń pochodzi z pieców „kopciuchów”, 20% - z emisji aut, a 20% z nawiewów spoza miasta. Apeluję o wymianę pieców i korzystanie z systemu dopłat, bardzo opłacalnego dla mieszkańców. Wspierajcie mnie w tym, bo stawka jest najwyższa: nasze zdrowie! Tworzymy też nowe tereny zielone, ot np. niedaleko UE, przy centrum handlowym. A ponadto tzw. klin Wojszycko-Jagodziński i wiele innych.

Bezpieczeństwo

Temat dla mnie szeroki. Policja nie podlega prezydentowi, ale straż miejska – tak. I ma ok. stu tysięcy interwencji rocznie. Powiem o bezpieczeństwie różnych grup społecznych, zwłaszcza słabszych. Chciałbym budować miasto, w którym możemy na siebie wzajemnie liczyć. Np. w ub. roku udało się otworzyć (Brochów) nowe dzienne domy pobytu dla starszych osób. Wkrótce taki powstanie w Leśnicy. Na nowych Żernikach oddamy 60 mieszkań dla wrocławskich seniorów (z serwisem pomocowym). Mamy ponadto pakiet działań wspierających wrocławskie rodziny, rozwijamy opiekę żłobkową; do przedszkola coraz łatwiej się dostać i można powoli wybierać placówkę.

Zarządzanie miastem

Jestem zwolennikiem dobrej ustawy aglomeracyjnej. Samorząd jest ważny, ale musi mieć finanse oraz warunki prawne do podejmowania wyzwań. Czasem decyzje są bardzo trudne, bo jest dużo kryteriów wyboru. Niełatwo jest pogodzić oczekiwania różnych grup mieszkańców i za nimi nadążyć. Nie radzę sobie z niecierpliwością ludzi. Państwo – słuchacze UTW jesteście doświadczeni życiowo i wasz dystans do wielu spraw rośnie, wiecie, że nie wszystko się udaje, a zwłaszcza w krótkim czasie. Takie wnioski płyną z moich spotkań z seniorami. Słuchamy ich i pomagamy (taxi senior, dopłaty do wycieczek, klubów seniora itp.) i cieszymy się, że są wyrozumiali. Natomiast osoby młode chciałyby rozwiązania spraw natychmiast. I to mnie najbardziej denerwuje w zarządzaniu miastem. Muszę brać pod uwagę rozmaite ograniczenia: pieniądze, przepisy. Ot, przykład. Mieszkańcy chcą nowego tramwaju na Jagodno; zrobiliśmy projekt. Okazało się, że przyszłe tory tramwajowe muszą się przeciąć w poziomie z istniejącą linią kolejową. PKP zaopiniowały projekt i po wielu miesiącach odpowiedziały, że to jest niemożliwe i radzą wybudować tunel. Druga cecha mieszkańców, która wiąże się z niecierpliwością – to egoizm. Mamy zameldowanych ponad 630 tys. mieszkańców; policzyliśmy, że ze względu na zużycie wody jest ich 850 tysięcy i codziennie przyjeżdża jeszcze 200 tysięcy. Zatem każdego dnia „kręci się tu” około miliona osób. Zatem konieczne są kompromisy na rzecz dobra wspólnego. Życie w mieście – to jest nieustannie odnawiana umowa społeczna i ciągle negocjowana.

Filozofia Prezydenta

Silny samorząd to silne państwo. W przyszłym roku będziemy obchodzić 30-lecie polskiego samorządu. Chcę, aby państwo, bez względu na to, kto nim rządzi – szanowało samorząd, czyli mieszkańców. Chciałbym, aby warunki dla jego planów były przewidywalne. Z PIT 49% środków trafia do samorządu. Szacowaliśmy, że w przyszłym roku wzrost wyniesie 170 mln zł, a on będzie na poziomie 60 mln (to są wyliczenia Ministerstwa Finansów)… Jeśli zwolnię pewne działania inwestycyjne to my, jako samorząd zapłacimy mniejszy VAT do budżetu państwa, a ono też potrzebuje środków. Jestem za równowagą. Za tym, aby wszyscy się szanowali. Po 89. roku Polsce udały się samorządy. To są byty, które mają zaspokajać potrzeby mieszkańców o i takie samorządy się upominam. We Wrocławiu mamy 120 mostów, ale chciałbym budować mosty między ludźmi. To nas wzbogaca i motywuje. Niech to będzie miasto spotkań, mądre i szczęśliwe. Widzę rosnącą aktywność mieszkańców, także seniorów, więc razem budujemy wrocławskie społeczeństwo obywatelskie.

Małgorzata Garbacz (także prowadząca ten otwarty wywiad z Prezydentem).



Jubileusz z nutą!

A właściwie – z wieloma nutami. Na swoje 10-lecie chór UTW w UE „Apasjonata” zorganizował 22 listopada 2019 r. koncert w Akademii Muzycznej im. K. Lipińskiego, podczas którego zaprezentował kilkanaście utworów. Był blok pieśni a capella, patriotycznych oraz sekwencja piosenek lekkich i lubianych. JM Rektor UE, prof. dr hab. Andrzej Kaleta, który objął Patronatem Honorowym koncert, powiedział, że chór jest chlubą całego UE. Wręczył listy gratulacyjne dyrygentowi i zarazem kierownikowi artystycznemu – Bartoszowi Jugo oraz - Annie Ejfler – przewodniczącej sekcji chóru. Ta para współdziała od 2012 roku i razem z 45-oma chórzystami jest autorem sukcesów zespołu. Serdeczne życzenia złożył chórzystom Ryszard Gajny, Przewodniczący Prezydium Samorządu Słuchaczy UTW w UE, a piękny koszt kwiatów od całego Samorządu i słuchaczy ozdobił scenę, dając jednocześnie dowód poparcia dla dokonań artystycznych chóru. Andrzej Drozdowicz, Prezes Dolnośląskiego Oddziału Polskiego Związku Chórów i Orkiestr, którego „Apasjonata” jest członkiem od 2017 roku, wręczył puchary. Posypały się podziękowania, upominki i kwiaty od przedstawiciel zaprzyjaźnionych UTW z całego Wrocławia, a także z Bolesławca. Prof. Grażyna Pstrokońska-Nawratil skomponowała (to rzecz niezwykła!) kanon jubileuszowy, który razem z chórem odśpiewała publiczność. Słowa napisał chórzysta Alfred Kampa: „I po to jest muzyka, by śpiewać o marzeniach; nieważna jest metryka, nic nie masz do stracenia”. Ten wers był świadectwem wielu talentów chórzystów, którzy śpiewają, malują, recytują, piszą wiersze i przygotowują okolicznościowe programy słowno-muzyczne. Anna Kałużna z chóru swoją recytacją poprzedziła pierwszy utwór „Zacznij żyć”. Koncert ubarwili soliści: Kazimierz Kudryński, Mieczysław Nitschke, Józef Lasota, Ryszard Zamiara. Goście specjalni: duet z Torunia – Wiktoria Szczepańska (flet) i Patrycja Mamrol (fortepian), wykonał utwory z towarzyszeniem sekcji rytmicznej, w składzie Szymon Witczyński, Ambroży Ranż i Jakub Jugo. Karolina Szumska – kolejny gość specjalny, zaśpiewała „Wolność” z repertuaru M. Grechuty i „Wielka woda” – M. Rodowicz. Tak zmaterializowała się współpraca międzypokoleniowa, którą śmiało podejmują chór i jego dyrygent. Dorobek muzyczny, występy na scenach krajowych, udział w imprezach międzynarodowej rangi, atuty mierzone wieloma laurami oraz prestiż chóru przedstawiła Gosia Garbacz, która prowadziła koncert. Na początku powiedziała, że chór podzieli się radością śpiewania, co zrobił cudownie, wzbudzają w słuchaczach podziw i wielokrotnie wywołując rzęsiste brawa. A na finał zapytała, czy koncert był dobrze spełnioną przyjemnością artystyczną i oklaskom także nie było końca. Chórzystom - jubilatom – i nie tylko im - łza kręciła się w oku; być w grupie – docenianej i nagradzanej – to ma sens, integruje i daje siłę. I mnóstwo szczęśliwych chwil!

Małgorzata Garbacz




W kręgu prawa

Konsument ma prawa i powinien z nich korzystać - przekonywał 15.11.2019 r. Grzegorz Miś, powiatowy rzecznik tych praw (Stowarzyszenie Euroconcret; projekt ASOS). I akcentował: - rękojmia trwa dwa lata. Reklamacja z jej tytułu oznacza, że sprzedawca towaru ma 14 dni na reakcję. Jeśli w tym czasie tego nie zrobi, to reklamacja jest automatycznie uznana. Słuchacze przyjęli z uwagą garść praktycznych porad dot.: zakupów – w sklepie, przez internet, na pokazach, a także – zakupu usług. Mówca przestrzegał przed podpisywaniem pochopnych umów w drzwiach swojego mieszkania. 22 listopada 2019 r. Lech Borzemski, prezes Izby Notarialnej we Wrocławiu ma mówić m.in. o sporządzaniu testamentów (i innych spraw spadkowych), darowizn itp. Słuchacze UTW bardzo cenią sobie taki „życiowy aspekt” piątkowych wykładów.

Małgorzata Garbacz


Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk jest w miejscu: Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu.

29 listopada o 14:04 · Wrocław ·

Opowiadałem dziś naszym drogim seniorom - słuchaczom Uniwersytetu Trzeciego Wieku na Uniwersytecie Ekonomicznym o tym, jak będzie rozwijał się Wrocław, o inwestycjach w transport, o Zdrowym Wrocławiu z czystszym powietrzem, o zrównoważonym rozwoju. Mówiłem również o zarządzaniu miastem, o przyszłych wyzwaniach w planowaniu rozwoju Wrocławia, a także o tym, jak pogodzić najróżniejsze oczekiwania mieszkańców ze wspólnym celem, którym jest budowa naszej wspólnoty i rozwój Wrocławia. Dziękuję za wysłuchanie i za szczere zainteresowanie Wrocławiem. I proszę o Waszą dalszą aktywność.

https://www.facebook.com/sutrykjacek/






Uniwersytet Trzeciego Wieku i Zespół Szkół Integracyjnych.

    W październiku 2018 wystartowała trójka słuchaczy naszego UTW w programie cyklu warsztatów, organizowanego przez Towarzystwo Inicjatyw Twórczych w Warszawie i finansowanego przez Polsko - Amerykańską Fundację Wolności. Wiedza zdobyta na warsztatach oraz otrzymane fundusze pozwoliły, dzięki pomocy wolontariuszy z naszego UTW, zrealizować nasz cel -"UTW dla społeczności " Liderki projektu Krystyna Myszka i Halina Puchała przy wsparciu Ireny Łuszcz, Krystyny Kuchtyn i Ryszarda Zamiary, oraz naszych wolontariuszy "sportowych " Jadwigi Swiętochowskiej ,Barbary Pietroń, Marianny Bryks, Stanisławy Lutkiewicz, Krystyny Piątkowskiej, Krystyny Jasiukiewicz, Jadwigi Obiegło i Jadwigi Strąg zorganizowali w dniu 30 maja 2019,święto sportowe i zawody w bule w Zespole Szkół Integracyjnych Nr 6 we Wrocławiu. Impreza ta była zwieńczeniem treningów z młodzieżą prowadzonych przez naszych wolontariuszy .Krótki ale piękny koncert naszego słuchacza Ryszarda Zamiary z podopiecznym Piotrem z niepełnosprawnością, dobra atmosfera sportowa pełna rywalizacji i kontakty międzypokoleniowe, w ocenie uczestników tego wydarzenia wypadły bardzo dobrze. Otrzymaliśmy podziękowanie od Pani Dyrektor szkoły. Uczniowie zdobyli umiejętności gry w bule, otrzymali dyplomy i wyróżnienia a w prezencie, komplety kul do gry w bule, by mogli w przyszłości organizować podobne turnieje. W październiku w Warszawie w Towarzystwie IT odbyło się podsumowanie projektu w którym brało udział 10 zespołów UTW z całego kraju.

KM



Medyczne tematy

Dr hab. Jarosław Barański, kierownik Zakładu Humanistycznych Nauk Lekarskich wrocławskiego Uniwersytetu Medycznego opowiadał 8 listopada 2019 r. o podwalinach nowoczesnej sztuki leczenia. Słowo ”sztuka” pojawia się tu akuratnie, bowiem wykładowca, wychodząc od obrazu Rembrandta, omówił pokazy anatomiczne, od zarania, w XVI wieku i następnych. Pierwsze pokazy w Polsce to rok 1736; z powodów różnic kulturowych widowiska anatomiczne dotarły do tej części Europy znacznie później. Przypomnienie znanego anatoma doktora Tulpa (uwiecznionego na obrazie mistrza), który wchodząc na scenę najpierw mówił o pięknie stworzenia ludzkiego ciała, mówca połączył z teatralnością publicznych sekcji zwłok. Tak jednak rodziła się medycyna nowożytna. Dr nauk med. Edyta Karasek, lekarz – geriatra, z holistycznym podejściem do pacjenta, 25 października 2019 roku przedstawiła wykład, jak ta specjalność medycyny może pomóc starszym ludziom. To już najczystsza praktyka. Obecnie w Polsce kobiety żyją średnio 78 lat, mężczyźni – 72 lata. I sporo chorują. Pani doktor analizowała symptomy znanych, ale i trudno rozpoznanych chorób. Przestrzegała przed zażywaniem tzw. kaskady leków. Namawiała do całościowej oceny geriatrycznej. I przede wszystkim - do prowadzenia zdrowego stylu życia, co w 50% wpływa na proces starzenia się. Podkreśliła, że starzenie się zależy w 15% od czynników genetycznych, reszta jest w przysłowiowych naszych rękach.

Małgorzata Garbacz




Antarktyczne wyzwania

Paradoksalnie – góry i jaskinie zaprowadziły ją na Antarktydę. W 2014 roku była na Spitsbergenie. I chyba tam zrodziła się myśl o wielkiej, białej przygodzie. Małgorzata Wojtaczka SAMOTNIE dotarła na Antarktydę w 2017 roku. Jako pierwsza kobieta na świecie! W śniegu i mrozie (odczuwalnie do minus 45 stopni) przeszła 1200 km, startując z zatoki Hercules Inlet, na brzegu lodowca. Po 69 dniach osiągnęła biegun południowy. Pokonała różnicę wysokości, czyli ok. 2835 m n.p.m. Na spotkaniu, 19 października 2019 r., powiedziała słuchaczom UTW: - Człowiek się bardziej stara, jak jest sam. Miała swój rytm: każdego dnia 3 godziny przygotowań, 9 godzin marszu (na nartach, ciągnąc sanie ze sprzętem i zapasem żywności) i co 20 minut krótka przerwa. A wiał silny wiatr, były - zadymka, mnóstwo szczelin po drodze, zastrugi (fale ze zmrożonego śniegu) i czasem mgła, w której nie dostrzegała nart na swoich nogach. Najpierw miesiące przygotowań. Zabieganie o pozwolenie, sprowadzanie części ekwipunku z różnych stron świata, potem segregowanie i pakowanie bagażu oraz jedzeniowych racji. Kompletowanie nietypowego sprzętu (np. paneli słonecznych do jego ładowania). To wszystko w „asyście” wielu członków rodziny i przyjaciół. Ostatni trening w Norwegii, gdzie w pojedynkę przeszła ponad 120 km przez największy płaskowyż Europy – Hardangerviddę. I wreszcie wyjazd do Ameryki Południowej, stamtąd samolotem transportowym na Antarktydę. A potem już tylko iść i iść, narta za nartą, ciągnąc ok. 110 kg bagażu. Tak spędziła swoje urodziny i Boże Narodzenie. Bezkresna biel, fantastyczne widoki oraz spektakle chmur na niebie fascynowały i motywowały do dalszego marszu. Pogoda jej nie przerażała. I dobrze się czuła we własnym towarzystwie. Antarktyda widziana ze statku to obserwacja pingwinów i fok – głównie. Ale piechur na lądzie już nie zobaczy ani zwierząt, ani roślin. Tylko ogromną lodową połać. – Samotnie – co wiele razy podkreśliła pani Małgosia – to znaczy - większa wolność lecz zarazem większa odpowiedzialność. Chciałabym powtórzyć taką wyprawę, bo Antarktydą jestem ciągle zachwycona. A słuchacze byli zachwyceni jej odwagą podejmowania wyzwań, a zwłaszcza aprobatą samotności w niezmiernie trudnym acz wspaniałym przedsięwzięciu!

Małgorzata Garbacz




Laury dla „Apasjonaty”

W roku obchodów 10-lecia chóru UTW w UE „Apasjonata” sypią się ważne nagrody. Niedawno chór wrócił ze Szczecina i znów z laurami! Od 11do 13 października 2019 r. brał udział w Międzynarodowych Muzycznych Zmaganiach Seniorów. Zajął drugie miejsce w kategorii chóry mieszane i otrzymał Nagrodę Specjalną za najlepsze wykonanie utworu a cappella pt. „Dziś do Ciebie przyjść nie mogę”. To był siódmy udany występ podczas imprezy o międzynarodowej randze. Nasze morze „sprzyja” chórzystom, bowiem m.in. 15 i 16 czerwca 2019 r. nagrodzono ich Srebrnym Dyplomem podczas V. Bałtyckiego Konkursu Chórów „Pomerania Cantat”.

Warto przypomnieć, że od marca 2013 r. zespół pracuje pod kierownictwem artystycznym Bartosza Jugo. Swój repertuar chór prezentuje podczas uroczystości w naszej uczelni. Ale też jest swego rodzaju ambasadorem UTW, kiedy uczestniczy w przedsięwzięciach muzycznych na Dolnym Śląsku i w całym kraju, gdzie jest nagradzany i wyróżniany. Ma na swoim koncie ponad sto różnych koncertów.

Anna Ejfler (i MG)




„Paradoksy Chagalla”

O paradoksach, czyli o zdarzeniach, które nie miały prawa się zdarzyć, a się zdarzyły w życiu Marca Chagalla – opowiadałem w Uniwersytecie Trzeciego Wieku w Uniwersytecie Ekonomicznym. O chłopcu z biednej rodziny, którego matka – wyczuwając talent syna, a ku irytacji ojca – posłała, by rozwijał umiejętności plastyczne… O biednym młodzieńcu, marzycielu i pięknoduchu, który poślubił córkę jubilera – bogatego witebskiego mieszczanina. O uratowaniu złapanego przez podporządkowaną już hitlerowskiej machinie francuską policję w ulicznej łapance w Marsylii i przeznaczonego do wywozu do jednego z obozów zagłady – dzięki brawurowej akcji amerykańskiego dziennikarza… O Muzeum Przesłania Biblijnego w Nicei… O niepojętej historii witraży w kościele św. Szczepana w Moguncji – stworzonych dla katolickiego kościoła przez Żyda, ocalałego z Holocaustu i który przyrzekł, że jego noga nigdy nie postanie na niemieckiej ziemi (i nie stanęła…)… Czyli o skrzydłach miłości i wiary, które niosły Marca Chagalla przez życie… Życie niezwykłe… Pełne paradoksów, które nie sposób pojąć wyłącznie w naszych ziemskich, racjonalistycznych kategoriach i miarach…”

Sławomir Piechota




PIĘKNY I CZAROWNY WYKŁAD

To był szczególny wykład, bo i dzień niezwykły; pani Olga Tokarczuk otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury, ostatnie godziny starań wszystkich ugrupowań, biorących udział w wyborach do sejmu, o głosy wyborców i magnetyczny temat wykładu: „Marc Chagall. Miłość i wiara”.

Zanim pan Sławomir Piechota rozpoczął swój wykład, odczytał uroczy wiersz dedykowany właśnie pani Oldze Tokarczuk. Autor skromnie podpisał się tylko imieniem — Leszek.

Drugi wykład w nowym roku akademickim 2019/2020 wprowadził nas w świat poezji, barw, obrazów – wspomnień i przeżyć wielkiego artysty z Witebska, Marca Chagalla.

Pan Sławomir Piechota z wielką pasją opowiadał, objaśniał malarstwo Marca Chagalla. Wiódł nas przez wszystkie miejsca, w których Mistrz Chagall pozostawił cząstkę siebie: w witrażach (katedra w Metzu, Reims, kościół św. Szczepana w Moguncji), obrazach w jego jedynym własnym, niepowtarzalnym stylu. „Tak jak malował pan Chagall” wyśpiewane przez Wojciecha Młynarskiego.

Prawdziwe nazwisko Marca Chagalla to Mojsza Zacharowicz Szagałow urodził się w 1887 roku w Łoźnie koło Witebska na Białorusi. Pochodził z biednej rodziny; ojciec handlował śledziami, matka nie potrafiła czytać ani pisać, w domu było jeszcze ośmioro młodszego rodzeństwa. A jednak mógł pobierać nauki i uczyć się malarstwa.

W 1910 r. Chagall otrzymał stypendium umożliwiające mu wyjazd do Paryża. W tym okresie Chagall związał się z grupą malarzy skupioną wokół Montparnasse. W 1914 roku miał pierwszą wystawę indywidualną w sławnej berlińskiej galerii „Der Sturm” i w tym samym roku wrócił do Imperium Rosyjskiego, gdzie przebywał do 1922. W 1915 poślubił Bellę Rosenfeld, z którą miał córkę Idę. W 1922 wyjechał z Rosji. Powodem wyjazdu było żydowskie pochodzenie Chagalla i tematyka jego prac, która nie podobała się nowym sowieckim władzom.

Częstym motywem prac Chagalla jest rodzinne miasteczko, ale także semickie atrybuty jak hebrajskie znaki czy skrzypce. „Skrzypek Zielony” (1913r.) — tańczący na dachu to według zapewnień artysty zwykła rzeczywistość; miał wujka, który na dachu jadł i grał tam, żeby nikt mu nie przeszkadzał. Grający skrzypek w twórczości Chagalla jest motywem przewodnim i stałym.

Wielką miłością i muzą malarza była jego żon Bella. Obraz „Urodziny” (1915r.) przedstawia ją z bukietem w ręku, pocałunek i On unoszący się z miłości w powietrzu. A na stole tort.

Witraże Chagalla to ilustracje do Starego Testamentu; Abraham i ofiarowanie Izaaka, król Dawid z lirą, Betscheba — miłość króla Dawid i matka króla Salomona.

W absydzie nawy głównej kościoła św. Szczepana w Moguncji znajduje się dziewięć witraży o tematyce biblijnej, zaprojektowane przez Marca Chagalla i umieszczone tam w 1978 roku.

W Nicei znajduje się Muzeum Marca Chagalla, które otworzył sam artysta.

Ulubione kolory Chagalla to przede wszystkim niebieski, potem zieleń i czerwień.

Marc Chagall malował duszą, tą ukształtowaną w dzieciństwie, w Łoźnie miasteczku z drewnianymi, pokrzywionymi domami. I skrzypkiem na dachu.

Dla Marca Chagalla siłą napędową życia była miłość. I wiara. Widać to w jego obrazach, a sam wielokrotnie to powtarzał.

Marc Chagall żył 98 lat. Odszedł 28 marca 1985 roku. Został pochowany w Saint -Paul-de -Vence na miejscowym cmentarzu. Był obywatelem Rosji, od 1941 roku Francji. Jest Artystą świata..

Piękny i czarowny wykład został nagrodzony podwójnie wielkimi brawami.

Barbara Dziewięcka-Figiel






„Słodka” inauguracja

4 października 2019 r., podczas inauguracji roku akademickiego 2019/2020 UTW w UE było dowcipnie i słodko… Najpierw dr inż. Marek Urban – pełnomocnik Rektora ds. UTW w UE powitał gości, wśród których była Lidia Geringer de Oedenberg – europosłanka, Sławomir Piechota - poseł, przedstawiciele Rady Miejskiej, reprezentanci UTW z Uniwersytetu Wrocławskiego, Akademii Medycznej, Bolesławca, Nowej Rudy, dr Walentyna Wnuk - doradca Prezydenta ds. Seniorów, Robert Pawliszko - wicedyrektor Wrocławskiego Centrum Seniora. Za stołem prezydialnym zasiedli reprezentanci Rady Naukowej oraz - władz uczelni, m.in. prof. dr hab. Bogusław Fiedor - założyciel UTW w UE oraz prof. dr hab. inż. Edmund Cibis – prorektor. ds. Dydaktyki, zwierzchnik UTW w UE, który wygłosił łacińską formułę, otwierającą nowy rok akademicki. Powiedział, że uczelnia cieszy się popularnością, bowiem na 2200 miejsc kandydowało 9500 osób, ale – zaznaczył – to właśnie kształcenie ustawiczne stanowi ważny element rozwoju UE. Zabierający głos goście nie szczędzili ciepłych słów o zaangażowaniu słuchaczy i życzyli im radości w kontynuowaniu „uniwersyteckiej przygody”. Poseł S. Piechota podarował kalendarz z pracami M. Chagala. W. Wnuk zaprosiła na debatę (24 października) o przyszłości uniwersytetów trzeciego wieku. Halina Piskorz, ze Stowarzyszenia Absolwentów UE życzyła spełniania marzeń. Nestorka UE, prof. Stanisława Bartosiewicz (rocznik 1920) zasypała słuchaczy anegdotami, co też uczyniło wielu przemawiających. Dr hab. inż. Zofia Hasińska, pełnomocnik Rektora ds. UTW w jego początkach. Zenobia Bałtrukiewicz, z Rady Naukowej (od początku w UTW) mówiła o sukcesach, wymieniając zwłaszcza osiągnięcia chóru „Apasjonata” UTW w UE (w br. jubileusz 10-lecia). W imieniu Samorządu Słuchaczy, Danuta Grudzień – I. zastępca Przewodniczącego Prezydium, dzieliła się refleksjami demograficznymi i akcentowała pracę wolontaryjną wielu seniorów. Uroczystość „osłodził” wykład prof. Jana Miodka „Czy w języku zawsze wygrywają logika i ogólne prawidłowości”. Każdy żywy język (a zatem zmieniający się) staje się łatwiejszy, ekonomiczniejszy w porozumiewaniu się. Językoznawstwo jest nauką humanistyczną operującą prawami. Statystycznymi regułami też. Na przykład, jeśli w pokaźnym tekście jakieś słowo zostało użyte 10 tysięcy razy, to wicemistrz frekwencyjny został powołany 5 tysięcy razy, a brązowy medalista frekwencyjny – 3333 razy. – We wszystkich językach świata formy najczęściej używane zmieniają się najwolniej. To nam bardzo służy, bo gdyby zmiany dokonywały się szybko, mielibyśmy kłopoty w porozumiewaniu się. Bywają kategorie gramatyczne, które przeciążają w konsekwencji nasz mózg. Jak zawsze, profesor podawał wiele przykładów, np. dawna liczba podwójna okazała się balastem (zamiast – nogoma, uszyma, oczyma, rękoma, jednak częściej używamy tych słów z końcówką „–i”). Profesor przypomniał rymowankę: „Mądrej głowie, dość dwie słowie”.- Z kolei długie formy ulegają skróceniu, jak automobil – auto, kinematograf – kino (i już można odmieniać – w kinie, a nie w kino). W polszczyźnie (języku fleksyjnym tj. z odmianą wyrazów w 7. przypadkach) – kontynuował - zmieniły się końcówki w kilku przypadkach. Profesor wyjaśniał prawo polaryzacji, czyli maksymalne zróżnicowanie poszczególnych kategorii gramatycznych. – Taka końcówka jest najekonomiczniejsza komunikacyjnie, która jest niepowtarzalna. Celownik liczby pojedynczej rodzaju męskiego ma końcówkę „-owi” i jest tylko kilkanaście wyjątków (psu, kotu, bratu, lwu księdzu…). Dalej mówił o końcówkach „-ach”, „-ami”. - Jeśli się wahasz, czy np. jest poprawnie: palaczów, wierszów, pasterzów, dziennikarzów, to daj końcówkę „-y” (innymi słowy, przed dziesięcioma laty itd.). Lecz w języku jest sporo niespodzianek. Możemy narzekać na kulturę języka, ale świadomość normatywna społeczeństwa bardzo poszła w górę. Nie wszystko jednak jest przewidywalne. Po ponad pół wieku pracy w moim zawodzie wolę tych, co mówią poszłem, wzięłem, zdjęłem, bo powiem im, że ulegają analogii żeńskiej i stuprocentowy mężczyzna mówi: poszedłem, wziąłem, zdjąłem. Natomiast bywa beznadziejna dyskusja z poszukiwaczami pełnej logiczności, ponieważ w języku trudno się jej domagać. Weźmy: po schodach wchodzimy i schodzimy (bo nie ma wchodów). Od konsekwencji słowotwórczej silniejsza jest np. tendencja rozpodobnienia jednakowo brzmiących spółgłosek.Takich porywających wykładów życzył słuchaczom dr M. Urban w nowym roku akademickim. Następnie chór „Apasjonata” wykonał trzy utwory, a na finał „Hymn Trzeciego Wieku”.

Małgorzata Garbacz




Takie nasze „połowinki”

Uroczyste zakończenie roku akademickiego 2018/2019 rozpoczął Ryszard Gajny, Przewodniczący Prezydium Samorządu Słuchaczy, który powitał gości oraz słuchaczy UTW w UE.

Następnie przedstawił syntetyczną informację o mijającym roku, który był pierwszym rokiem kadencji obecnego samorządu. To takie „nasze połowinki”.

Danuta Grudzień – I-y z-ca Przew. zaprezentowała realizację e projektu „Trzecia Misja Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu dla UTW”, a Krystyna Myszka – II-gi z-ca Przew. – projektu „UTW dla Społeczności”; VI Edycja; projekt Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę” i Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Rozwijanie Wolontariatu I Działania Na Rzecz Społeczności Lokalnej.

W ramach miłego akcentu uroczystości - słuchaczom wręczono dyplomy, dziękując za „działania na rzecz dobra wspólnego”. Podziękowano też sekcjom: haiku, chóru, turystycznej i sportowej. Specjalne podziękowanie wręczono p. Bartoszowi Jugo, a działający pod jego dyrekcją chór „Apasjonata” UTW w UE, dał niezwykły koncert, który „oprawił słowem” Alfred Kampa. Po naszym Hymnie III wieku – słuchacze powiedzieli radośnie: pa, pa uczelnio. Do zobaczenia za cztery miesiące!

Małgorzata Garbacz




Madera na dwa… mikrofony

Perła Atlantyku lub ogród na oceanie – określenia wyspy i jej specyfikę przybliżyli, podczas spotkania 24 maja 2019 roku, dwaj goście: poseł Sławomir Piechota i prof. Wojciech Mrozowicz.

Pierwszy z nich – społecznik, samorządowiec z krwi i kości, drugi – historyk, mediewista mają wspólne hobby: podróżowanie. Prezentacja prowadzona na dwie ręce czy raczej - mikrofony pokazała słuchaczom UTW fenomen połączenia oceanu i gór, wtopiony w niezwykłą przyrodę i unikatowy klimat. Od Afryki jest oddalona o 650 km, od Kanarów (Gran Canaria) o 370 km. Mieszka tu ponad 250 tys. ludzi, a w stolicy – Funchal – 150 tys. Te 57 km długości i 22 km szerokości charakteryzują oprócz przyrody i klimatu: lewady (kanały nawadniające – ok. 200, długich łącznie na 2500 km; dostarczające wodę z północy na południe, a teraz dodatkowo będące prześlicznymi trasami spacerowymi), liczne ogrody botaniczne, Krzysztof Kolumb i jego łódź Santa Maria (replika jest dziś atrakcją dla turystów), wino madera oraz Cristiano Ronaldo – tu urodzony, fundator kliniki onkologicznej dla dzieci, założyciel swoich - muzeum i pomnika, a przede wszystkim – filantrop.

Profesor akcentował ponadto wiele walorów historycznych, sięgając aż do wypraw Fenicjan. Era portugalskich żeglarzy pod kierunkiem kapitana Zarco to bodaj zaranie rozkwitu wyspy (pocz. wieku XVI). I jeszcze sporo śladów polskich: m. in. król Władysław Warneńczyk, bł. Karol Habsburg (ostatni cesarz i ostatni beatyfikowany przez Jana Pawła II), a także - Józef Piłsudski, który spędził tu kilka miesięcy wakacji (1930/1931). Popiersie Marszałka znajduje się niedaleko katedry w stolicy wyspy.

Poseł zachęcał do odwiedzin Madery, podsuwając wiele argumentów: miejscowość Camara de Lobos – gdzie na tarasie jednego z hoteli malował Winston Churchill (to jego odskocznia od politycznej aktywności), piękny kościół barokowy z arabskimi wpływami w Funchal, zjazd wiklinowymi toboganami z góry Monte, a wjazd nowoczesną kolejką, albo wędrówka na Pico do Arieiro (trzeci szczyt wyspy), gdzie ulokowano ogromny radar regulujący atlantyckie kursy statków. Ponadto – cudne lasy wawrzynowe (Laurissilva), przepyszne ryby i owoce (kilkanaście gatunków maracui). Również – portugalska muzyka, czyli rzewne fado lecz z jakże miłosnym ładunkiem.

`A propos muzyki – przed nami ostatnie spotkanie w tym semestrze: za tydzień – 31 maja - będzie uroczyście, z oprawą naszego niezawodnego chóru UTW „Apasjonata”. A potem, 4 czerwca - „pożegnalna piknikowa kiełbaska” i – witajcie wakacje!

Małgorzata Garbacz




Niezwykła różnorodność…

… cechuje piątkowe wykłady w mijającym semestrze. 10 maja 2019 r. prof. dr hab. Stanisław Czaja z naszej Alma Mater (katedra Ekonomii Ekologicznej) przedstawił „w pigułce” polską gospodarkę w minionym stuleciu. Właściwie była to prezentacja cywilizacji ludzkiej w drodze do nowoczesności technologicznej, która czyni teraz nasze życie komfortowym… lecz zarazem będącym zagrożeniem dla naszej planety. Profesor podzielił polską myśl ekonomiczną na ważne okresy i omówił je szczegółowo, w powiązaniu z historycznymi wydarzeniami oraz polityką. Pokazał skutki kryzysów światowych, zniszczeń wojennych oraz nadrabiania opóźnień ekonomicznych. Kiedy analizował zmiany po 1989 roku, wyraźnie zabrzmiała myśl: „Dobrze jest grać w silnej drużynie, bo jesteśmy małą gospodarką”. A mówiąc o laureatach Nobla w interesującej go dziedzinie, nie miał dobrej miny, kiedy chciał wymienić Polaków… Hm, przepaść do zasypania między Polską i krajami wysoko rozwiniętymi ciągle pozostaje bardzo duża. 17 maja 2019 r. Małgorzata Bruder, teatrolog, dyrektor Muzeum Teatru we Wrocławiu mówiła – jako jedna z jego inspiratorek – o tworzeniu i działalności tej nietypowej placówki. Nowoczesnej, szufladkującej (w dosłowny sposób) niezwykle ciekawie informacje i wcale nieprzesyconej elektroniką. Patron – Henryk Tomaszewski, założyciel zespołu artystów i Wrocławskiego Teatru Pantomimy ma bodaj tu najwięcej przestrzeni i pamiątek. To, co prawda, najmłodsze muzeum Wrocławia, ale chlubi się jedną z trzech najlepszych bibliotek teatralnych w kraju (po stolicy i Krakowie). Wrocławianie mają się tu poczuć dobrze, a atmosferze niesztampowych ekspozycji i pomysłów poświęconych pięknej sztuce i magii teatru. Mogą obejrzeć, m. im., gabinet znanego teatrologa prof. Janusza Deglera i atelier znakomitego fotografa Stefana Arczyńskiego. Dwaj goście przybliżyli nam dziedziny, którymi się pasjonują. I rzecz jasna, było to widać po ich zaangażowaniu w prezentację i narrację. Tej podróży po różnorodnych tematach nie koniec – przed nami jeszcze relacja z wycieczki na Maderę oraz – też podróż, ale muzyczna, w wykonaniu chóru UTW „Apasjonata”.

Małgorzata Garbacz



Szczęście do ludzi i… do miejsc

To była seria udanych dni: 12 kwietnia gościem UTW był dr nauk med. Kazimierz Pichlak, od wielu lat ordynator Oddziału Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej w Wojewódzkim Centrum Szpitalnym w Jeleniej Górze. Człowiek wielu talentów. Recytował swoje wiersze i opowiadał o podróżach, głównie do Nepalu. Dzielił się miłością do gór, fotografii i po prostu – do życia. Dowcip i sympatyczna ironia ubarwiły to spotkanie, bogate w doznania emocjonalne. A jego puentą niech będzie fragment wiersza Pana doktora: „Podczas wspaniałych podróży, gdzie kierujemy swe loty do miejsc na ziemi tak różnych, najpiękniejsze są zawsze powroty”. Właśnie, wróciliśmy zadowoleni z wycieczki do Liberca (25.04.2019 r.). Najpierw dokładnie zwiedziliśmy zamek Frydlant – miejsce szczęśliwe, bo choć przez wieki będące własnością wielu rodzin, nigdy nie naruszone zniszczeniami wojennymi. A potem zachwycaliśmy się w Libercu neorenesansowym ratuszem (podobnym do tego w Wiedniu), z niezwykłą salą ceremonialną. Podziwialiśmy reliefy, witraże i panoramę miasta, wchodząc na ponad 60. metrową wieżę. Liberec – to propozycja na całodniową wizytę, bo miejsc ciekawych tu wiele. A 26 kwietnia 2019 r. słuchaliśmy z zapartym tchem wykładu prof. Bogusława Bednarka o motywach i symbolice złota w kulturze. Autor wielu książek, znawca literatury, erudyta i gawędziarz - to legenda wrocławskiej polonistyki. – Złoto – środek magiczny, odpędza złe moce; jest też symbolem luksusu i wzniosłości – podkreślał profesor i przywoływał mit „złotego wieku” w kulturze europejskiej. Mówił też o koncepcjach oceny dziejów: jest coraz gorzej niż było na początku (podejście regresywne) lub – jest coraz lepiej niż kiedyś (podejście progresywne). Zetknięcie z wszechstronnością profesora, jego globalne spojrzenie na kulturę, filozofię, estetykę, historię i wiele innych dyscyplin oraz dziedzin, wzbudziło u słuchaczy niespotykany podziw dla profesora – jego wiedzy i pasji. Następne spotkanie, planowane na wtorek 7 maja, zapewne też wywoła duże zainteresowanie, nie tylko seniorów, bowiem Posłanka do Parlamentu Unii Europejskiej – pani Lidia Geringer de Oedenberg (absolwentka naszej uczelni) opowie o kulisach pracy Europarlamentu.

Małgorzata Garbacz







O co chodzi Łodzi?

Odpowiedź na to pytanie podsuwał przewodnik – Krzysztof Olkusz, który 27 marca 2019 r. oprowadzał po swoim mieście – kiedyś wybitnie przemysłowym: z zakładami głównie włókienniczymi, osiedlami z famułami dla robotników, pałacami, którymi szczycili się fabrykanci…Muzeum Kinematografii rozpoczęło naszą wędrówkę po historii Łodzi i jej dorobku. W d. pałacu Scheiblerów oglądaliśmy m.in. sprzęt operatorów, scenografie filmowe, salę polskich Oscarów oraz fotoplastykon z 1900 r.– ze scenami z filmów kręconych w Łodzi. Potem było osiedle Księży Młyn – domy z czerwonej, XIX-wiecznej cegły, gdzie powstają ośrodki kultury i 60% mieszkańców wraca do swoich mieszkań po ich odnowieniu. Ulica Piotrkowska – dowód na bogactwo właścicieli fabryk. Jeśli dobrze prosperowały, nobilitacją było wybudowanie okazałego budynku właśnie w tym miejscu. I widać „wyścigi” właścicieli kamienic oraz epatowanie bogactwem i różnorodnością urbanistyczną. Pomieszanie stylistyczne, jednak zwracające uwagę turystów i wielu zagranicznych biznesmenów, którzy lokują tu swoje interesy. Jak na nowo wymyślić przestrzeń - podpowiada kompleks Manufaktura, który od 2006 roku łączy funkcje handlowe, kulturalne i towarzyskie mieszkańców i ich gości. Na jego terenie wyróżnia się eklektyzmem pałac Izraela Poznańskiego, gdzie mieści się Muzeum Łodzi. Miasto – tygiel kultur i religii, aspiruje do wizerunku miejsca, w którym szanując dziedzictwo przemysłowe, twórczo myśli się o przyszłości. I o to właśnie chodzi Łodzi.

Małgorzata Garbacz



Wrocław miastem sukcesu

Taki wniosek wielokrotnie płynął z wypowiedzi Prezydenta Rafała Dutkiewicza, który odwiedził UTW, 22 marca 2019 r. Prezydent, jak zawsze, nasycił wystąpienie anegdotami i przedstawił niekonwencjonalne resume minionych 16- u lat swego urzędowania. Gościa powitał prof. dr hab. inż. Edmund Cibis, Prorektor ds. Dydaktyki UE. Wystąpienie Prezydenta obfitowało w wiele znakomitych nazwisk, zrealizowanych przedsięwzięć, promocyjnych wyjazdów i wizyt, konferencji i konsultacji – z Wrocławiem w roli głównej. W książce – ostatnim z nim wywiadzie jest mowa o ponad 160 miesiącach urzędowania. Prezydent cytował też fraszki swego autorstwa (są także w książce).

– Kiedy sam podsumowywałem 16 lat pracy, zauważyłem z przyjemnością, że budżet miejski wzrósł w tym czasie trzykrotnie, a PKB – dwukrotnie (na głowę mieszkańca, w całej aglomeracji wrocławskiej). I jeszcze jeden fakt: w dekadzie 2006 – 2016 Agencja Statystyczna UE – Eurostat uznała, że spośród wszystkich 276 regionów w UE, Dolny Śląsk miał największą dynamikę w tworzeniu miejsc pracy (połowa została wytworzona w samym Wrocławiu i jego aglomeracji)!

- Stała się jeszcze inna rzecz – kontynuował – stanowiąca o umiędzynarodowieniu miasta; mieszka tu teraz 170 tys. obcokrajowców ze 124 krajów świata. To niezwykła zmiana. Jestem kojarzony z dużymi inwestycjami – i Prezydent przeszedł do następnego tematu – Autostradowa Obwodnica Wrocławia, terminal na lotnisku, Stadion Miejski, Narodowe Forum Muzyki, remont Dworca Głównego itd.; w sumie ok. 200 takich zadań. I opowiedział o projekcie, w wyniku którego udało się w ciągu dwóch lat obniżyć umieralność niemowląt, choć miasto pracowało nie na „swojej materii” (szpitale są w gestii państwa i marszałka woj.). - Z poprawy tego wskaźnika jestem szczególnie dumy, choć zrealizowałem ze współpracownikami wiele innych znaczących projektów. Następna część spotkania odbyła się w formule otwartej konferencji prasowej. Dobry obyczaj tej formuły nakazuje przedstawić sobie obie uczestniczące w niej strony. Po przedstawieniu Prezydenta, z wymienieniem jego obszarów działania: dr logiki, działacz chrześcijański i opozycyjny, pracownik akademicki, businessman, zaangażowany i utalentowany samorządowiec, prezes Unii Metropolitarnej, a następnie, po przedstawieniu gościowi - słuchaczy UTW w UE, pojawiła się seria pytań (część z nich wcześniej zadali seniorzy). Poniżej są najważniejsze wątki odpowiedzi Prezydenta R. Dutkiewicza.

- W 2002 roku wrocławianie zgłaszali postulaty: poprawić układ komunikacyjny, dać więcej miejsc pracy i zająć się międzynarodową promocją miasta. A jak ocenia Pan zdolność wrocławian do budowania kapitału społecznego – pytała pisząca tę relację, która – na prośbę Samorządu Słuchaczy, podjęła rolę dziennikarza – przewodnika spotkania z Prezydentem.

- Wysoko; Wrocław wyróżnia się na tle Polski, z kilku powodów. Wszyscy jesteśmy tu przyjezdnymi (w pierwszym lub drugim pokoleniu; ludność wymieniała się w 100%), więc to nas skłaniało do współpracy, choćby przy powojennej odbudowie. Dekada „Solidarności” nauczyła nas być razem. Potem rok 1997 – przyjazd papieża Jana Pawła II, Kongres Eucharystyczny i powódź, podczas której wrocławianie solidarnie stanęli do walki z jej skutkami.

- Jak Pan rozumie dawanie mieszkańcom „szerszych horyzontów”, co Pan wielokrotnie podkreślał?

- Lepiej prowadzić aktywne życie, czego Państwo jesteście mocnym dowodem. Chodząc do teatru, na koncerty, filmy, czytając książki, stajemy się bardziej ludźmi, rozwijamy intelekt. Pewien włoski badacz udowodnił, że u ludzi którzy dość często uczestniczą w wydarzeniach kulturalnych, rośnie poziom zadowolenia z życia. Dochodzi jeszcze kreatywność, o której współcześnie mówi się – innowacyjność. Bo – zdaniem specjalistów – istnieje silna korelacja między nakładami na kulturę a innowacyjnością społeczeństw, co wiąże się z ich rozwojem. Przykład: w dawnej filharmonii z 480 miejscami, filharmonicy koncertowali ok. 170 razy w roku. Teraz – w NFM, gdzie jest kilka sal (w tym 1800 w Sali Głównej), jest rocznie 600 koncertów i prawie wszystkie bilety są wyprzedane.

- Czy wrocławianki są dynamiczne, udzielają się społecznie?

- Mam bardzo dobre zdanie o wrocławiankach; jestem 34 lata szczęśliwie żonaty z wrocławianką. Należy zabiegać o dobre proporcje w samorządzie, czy urzędach. To się zmienia na plus, ale warto ten proces przyspieszyć… W klubach seniorów, radach osiedlowych itp. panie są bardziej aktywne od dżentelmenów.

- Skomunikowanie rogatek miasta z jego centrum (sytuacja np. w Leśnicy, na Psim Polu) - co udało się zrobić, a co przed nami?

- Dynamicznemu rozwojowi towarzyszy radykalny wzrost mobilności. W naszym 700 tys. mieście przebywa dziennie ok. miliona osób. W 2002 roku do miasta wjeżdżało dziennie 40 tys. aut, teraz – ponad 140 tys. Oczywiście, jeśli weźmiemy np. zaopatrzenie, najlepiej byłoby tworzyć centra logistyczne na obrzeżach, a do miasta kierować furgonetki. Staraliśmy się (dzięki także systemowi ITS) przyspieszyć transport zbiorowy, wprowadziliśmy Park & Ride. Ale wiemy, że wrocławianie chcą mieć przystanki jak najbliżej zamieszkania. Trzeba szukać balansu. Jest plan połączenia transportu miejskiego z transportem kolejowym i warto nad tym rozwiązaniem popracować.

- Jakie są Pana ulubione miejsca we Wrocławiu?

- Ostrów Tumski (w 1984 roku w katedrze brałem ślub i tu chrzciłem dzieci) oraz bulwary nadodrzańskie. I Nadodrze - po rewitalizacji. Moim bardzo ukochanym miejscem jest też katedra greckokatolicka na pl. Bp. Nankiera. Proszę ją odwiedzić, bo tu - w gotyckim obiekcie jest niezwykły ikonostas. Takie spotkanie Wschodu z Zachodem. A jeszcze z boku jest przylepiona kaplica Ferdinanda Hochberga (opat klasztoru norbertanów; rodzina rezydowała w Książu).

- Jak Pan ocenia swój dorobek. Proszę skomentować powiedzenie: „Cała Polska może być Wrocławiem”?

- To są słowa premiera D. Tuska, kiedy przed paroma laty odwiedził nasze miasto. O wielu dokonaniach już tu Państwu powiedziałem. Cieszą mnie te wielkie przedsięwzięcia: Euro 2012, Europejska Stolica Kultury 2016, Światowa Stolica Książki 2016/2017, The World Games 2017 i in. A na minus zapisuję walkę ze smogiem, choć nieco poprawiliśmy parametr normy w UE, jednak nadal trzeba intensywnie pracować. Podobnie – jak nad wyeliminowaniem zachowań ksenofobicznych w przestrzeni publicznej.

- Słuchaczy interesuje Pana przyszłość, wróci Pan do pracy naukowej, biznesowej, czy może „pójdzie Pan w parlamenty”?

- Na wszelki wypadek, przed zakończeniem prezydentury powiedziałem, że nie wybieram się do PE, do naszego w tej chwili – też nie. Nauczyłem się, czym jest cywilizacyjny rozwój miast i chcę się tym zajmować. Jestem zapraszany w tej sprawie: byłem we Florencji, a w czerwcu jadę do Kijowa. Będę się tym zajmował na stypendium w Berlinie, na Akademii im. R. von Weizsackera. Ponadto - chcę się zajmować stykiem UE – Ukraina.

- Wszystko, co Pan tu powiedział, jest niezbitym dowodem na to, że zbudował Pan wielki fragment europejskiej metropolii, jaką stał się Wrocław. Za to wszystko Panu pięknie dziękujemy! Pochodzi Pan z Wielkopolski a zrobił Pan wiele dla przyjacielskiego Wrocławia, co zapisze się w historii. Dziękujemy i życzymy „stopy wody pod kilem” w dalszej Pana aktywności!

Małgorzata Garbacz

img_20190322_123426




Alicja „w krainie życia”

Życzenia dla pań od dra inż. Marka Urbana – Pełnomocnika Rektora ds. UTW w UE oraz od Ryszarda Gajnego – Przewodniczącego Prezydium Samorządu Słuchaczy UTW rozpoczęły piątkowe spotkanie, 8 marca 2019 r. Nasz kolega Mieczysław Nitschke zaśpiewał paniom :

„Kiedy znów zakwitną białe bzy”, a potem Danuta Grudzień z Samorządu przedstawiła gościa:

- Prof. dr hab. Alicja Chybicka – jest lekarzem pediatrii i pięciu innych specjalności – zarekomendowała. – Ma wiele odznaczeń i nagród za pracę w medycynie i na rzecz dzieci. Przypomnijmy tylko tytuł Kobiety Roku 2008 r. miesięcznika „Twój Styl” oraz m.in. - nagrodę rzecznika praw dziecka: Odznakę Honorową za Zasługi dla Ochrony Praw Dziecka (2014).

A. Chybicka jest posłem na Sejm RP obecnej kadencji. Kieruje Katedrą i Kliniką Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu („Przylądek Nadziei”); zasiada w społecznej radzie Fundacji „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”. Jest autorką i współautorką kilkuset publikacji z pediatrii, hematologii i onkologii dziecięcej, transplantacji komórek macierzystych, terapii genowej. Pracuje nadal ze studentami Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu; wypromowała kilkunastu doktorantów.

Znakomicie słuchało się opowieści o aktywnym życiu („Biegam od ośmiu lat, kiedy skończyłam 60), ratowaniu dzieci („Pediatria i geriatria mają wiele wspólnego, to czas, kiedy najbardziej należy zadbać o zdrowie”), trosce o kondycję fizyczną i psychiczną („Trzeba wypracować odpowiedni styl życia, pamiętać o środowisku, właściwej diecie i czynnikach genetycznych”).

Zdaniem pani profesor – ważna jest profilaktyka i szybkie rozpoznanie chorób, bo np. wyleczalność nowotworów u dzieci przekracza obecnie 80%. Rzecz jasna, rozwój medycyny i jej nowoczesne urządzenia pomagają w diagnostyce i leczeniu. – Mamy Europejską Kartę Praw Dziecka – Pacjenta, Konwencję o Prawach Dziecka i ciągle potrzebna jest dobra energia, czyli współpraca wszystkich ludzi (lekarzy, pielęgniarek, nauczycieli, rodziców, opiekunów) na rzecz opieki nad dzieckiem

Prof. A. Chybicka jest niezwykłą kobietą, z ogromną energią i sukcesami w onkologicznym leczeniu dzieci, niestrudzonym propagowaniu zdrowia. To wybitna osobowość, która zaraża apetytem na mądre i pomyślne życie!

Małgorzata Garbacz



Językowa mozaika

Po przerwie międzysemestralnej, UTW wznawia zajęcia.- Prof. Jan Miodek jest niezawodny dla naszej uczelni. Tak przedstawił gościa piątkowego wykładu, 1 marca 2019 r., Prorektor ds. Dydaktyki prof. dr hab. inż. Edmund Cibis. Ale też prof. Miodek jest niezawodny w krzewieniu kultury naszego języka. I tym samym – kultury Wrocławia i Dolnego Śląska, co doceniono już dawno, przyznając mu tytuł honorowego Obywatela Miasta i Regionu. Polszczyzna w minionym stuleciu zmieniała się i – zdaniem profesora – nawet przez 123 lata nieobecności na mapie Europy – nie zniknęła. Po latach niewoli polski język wrócił niemal w stanie nienaruszonym choć – podkreślił profesor, zdarzały się przerywniki leksykalne, będące pozostałościami zaborów. Wojna – to był czas zagrożenia bytu narodowego i językowego. A po 1945 roku – powstał kraj etnicznie i językowo prawie jednorodny. Mówiąc o realiach dolnośląskich, o napływie ludzi z uwarunkowaniami językowymi z rodzinnych stron, wyjaśnił, że z tej mozaiki narodziła się standardowa, normalna odmiana języka. Co jest charakterystyczne w tym fenomenie – pytał J. Miodek. I odpowiadał: - Charakterystyczne jest to, że we Wrocławiu nic nie jest charakterystyczne! Wspominał także trud przywracania nazw polskich miast na drogowskazach. A potem, po rysie historycznym, czas datowany od 1989 roku nazwał „przewrotem kopernikańskim”. - Nastąpiła rewolucja w kontaktach międzyludzkich, bowiem rzeczywistość elektroniczna wywiera ogromny wpływ na nasze zachowania i na nasz język. Przywołał niezwykle popularną strukturę słowotwórczą, z e-… na początku oraz internetowe zapożyczenia. I dał przykład zdecydowanej reakcji swego wnuczka, z którym grał w piłkę. I kiedy maluch nie zgodził się na wynik meczu, zaprotestował: „Dziadku, ma być 5 : 0 dla mnie (a nie 5 : 1). Koniec. Kropka. pl – śmiał się z tej rodzinnej anegdoty prof. Miodek.

Małgorzata Garbacz





X. Jubileuszowy Integracyjny Turniej „BULE SOFT 2019”

    W dniu 15 lutego 2019 r. w hali sportowej Studium Wychowania Fizycznego i Sportu Uniwersytetu Ekonomicznego, Stowarzyszenie na Rzecz Osób Starszych, Chorych i Niepełnosprawnych KOLORY NADZIEI oraz Uniwersytet Trzeciego Wieku w Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu zorganizowały zawody w bule. Ta tradycyjna gra towarzyska znana także pod nazwą petanque wymaga nie tylko zręczności i koncentracji ale także określonej strategii. W zawodach wzięło udział 6 zespołów z DPS i DDPS, 4 zespoły z Uniwersytetów Trzeciego Wieku w tym dwa z UTW UE oraz Kluby Sportowe z Jedliny Zdroju i Wałbrzycha. Zespół naszego Uniwersytetu zdobył pierwsze miejsce w kategorii seniorów „OPEN”. Gratulujemy.

rg




Urbanistyczny finisz…

… semestru zimowego 2018/2019. Andrzej Konarski – urbanista, wiceprezes Towarzystwa Miłośników Wrocławia i słuchacz UTW w UE opowiadał 25 stycznia 2019 r. o rozwoju przestrzennym Wrocławia, od X. do XVIII. wieku. Przedstawił go w odniesieniu do historycznych władców miasta. Na początku Wrocław rozwijał się na wyspach, a potem na lewym brzegu Odry. Jego jądrem była wyspa Tumska. Otoczony murami i fortyfikacjami, powiększał się wzdłuż rzeki – jako najstarszego szlaku komunikacyjnego (oraz – na skrzyżowaniu Odry ze szlakami - bursztynowym i solnym). Pierwsza lokacja pochodzi z 1226 roku. W 1807 roku miasto liczyło ok. 50 tys. mieszkańców. A dziś, zajmując 350 km kw. powierzchni, plasuje się na piątym miejscu w kraju (po Warszawie, Krakowie, Łodzi i Szczecinie) pod tym względem. Ten temat zamknął kilkanaście wykładów całego semestru w różnorodnej palecie zagadnień, m. in. o ważnych postaciach i historii Wrocławia, i Śląska, mitologii miast kresowych. Ponadto – o wartościach życia, diecie seniora i „roztropności” w chorobie, męskim i kobiecym ego. Słuchacze wysoko oceniają poziom tych spotkań i ożywcze wątki intelektualne. A teraz – do 25 lutego 2019 roku – w przerwie międzysemestralnej będą odpoczywać i czekać na następnych wykładowców, wśród których ma pojawić się prof. Jan. Miodek.

Małgorzata Garbacz




Ranga wywiadu medycznego

Pani dr n. med. Izabela Wróblewska z Uniwersytetu Medycznego i – jak dodała - lekarz na oddziale gerontologii w szpitalu przy ul. M. Curie-Skłodowskiej we Wrocławiu, mówiła o holistycznym podejściu do pacjenta. Na wykładzie 11 stycznia 2019 roku sporo było odwołań do przeszłości, kiedy najważniejszym elementem postawienia diagnozy był bezpośredni kontakt lekarza z pacjentem. Wspominała ideę powołania lekarza rodzinnego, który - w założeniu, powinien dysponować rozległą wiedzą o podopiecznych także o ich chorobach genetycznych. Ale to już było. Teraz w medycynie jest 75 specjalizacji i galopujący postęp modernizacyjny procesu diagnostycznego i terapeutycznego. Pani doktor mówiła o właściwym przebiegu wywiadu, który powinien trwać co najmniej godzinę. Przekazywała sporo ciekawostek o zagranicznych badaniach. Na przykład, specjalistów z Norwegii, którzy udowodnili, że przyjście na świat dziecka w porodzie siłami natury oraz karmienie mlekiem matki ma wpływ na jego stan zdrowia po 50. roku życia (chodzi m.in. o pożądaną florę bakteryjną oraz o zmniejszenie zagrożenia otyłością w dorosłym życiu). Zatem – wykonanie badań i następnie interpretacja ich wyników, z czym współcześnie często mamy do czynienia w ochronie zdrowia – to zdecydowanie za mało. Pacjenta trzeba widzieć, rozmawiać z nim i kompleksowo postrzegać jego tzw. jednostki chorobowe. Jest możliwa kontynuacja podobnych tematów, zwłaszcza w zakresie diagnozowania pacjenta na podstawie jego wyglądu; pani doktor już wspomniała o takich powiązaniach dot. np. astmy i alergii.

Małgorzata Garbacz







Adwentowe refleksje i kolędy

Życzenia świąteczne i noworoczne w imieniu Zwierzchnika UTW w UE prof. dra hab. inż. Edmunda Cibisa oraz swoim – Pełnomocnika Rektora ds. UTW, złożył najpierw dr inż. Marek Urban. Potem ks. Jerzy Babiak, dyrektor Zespołu Szkół Salezjańskich oraz jednocześnie prezes Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego „Młodzi światu” dzielił się obserwacjami z wizyt w najbiedniejszych krajach świata.Na tym wykładzie 14 grudnia 2018 roku padło wiele pytań, a wśród nich takie: Czy w naszym standardzie dobrobytu nie zapominamy o ubóstwie?; Czy życie ubogie może być lepsze od życia bogatego? Opisując pola swojej aktywności, podkreślał, że on i młodzi wolontariusze wszędzie, gdzie byli: w Liberii, Ghanie, Mongolii, Rosji, Etiopii, Sudanie Południowym, Zambii, Boliwii spotykali się z radością i wdzięcznością mieszkańców za to, że po prostu chcieli ich odwiedzić. Ks. J. Babiak odwoływał się do statystyk: co siódmy mieszkaniec ziemi (jest 1,2 mld ubogich i 7,7 mld wszystkich ludzi na świecie) ma na przeżycie jednego dolara dziennie. Z niedożywienia umiera codziennie 16 tysięcy dzieci w 49 najbiedniejszych krajach świata (na wszystkich – ok. 200 krajów). Z drugiej strony – tylko 1 % ludzi zgromadził bogactwo równe zasobom pozostałych 99 % ludzi. W czołowej piątce krezusów na pierwszym miejscu jest właściciel Amazona (112 mld $), a na piątym – właściciel Facebooka (71 mld $). Ksiądz apelował, aby w naszej rozwiniętej cywilizacji nie tracić szansy na ”zwykłe szczęście” i prowadzić zdrowe życie, także w solidarności z biednymi. Na koniec piątkowego spotkania chór UTW „Apasjonata” pod dyrekcją Bartosza Jugo wykonał piękne kolędy, kończąc pieśnią z refrenem „Przekażcie sobie znak pokoju”. A przedstawiciele samorządu przekazali słuchaczom sympatyczne mikołajki. Dobrych Świąt, Kochani i pomyślności w Nowym Roku!

Małgorzata Garbacz




Prawo do radości

Jerzy Skoczylas, działacz samorządowy, radny wrocławski przez minione 20 lat i zawsze satyryk oraz kabareciarz, 7 grudnia był gościem UTW. Na trzecim roku studiów na Politechnice Wrocławskiej założył kabaret „Elita”, wówczas z Janem Kaczmarkiem, Tadeuszem Drozdą i Romanem Gerczakiem. – To był 1969 roku, jak łatwo policzyć doczekałem jeżdżenia tramwajem za darmo – zaznaczył z uśmiechem. Mówił o kabarecie i radiu, które były i są dla niego wyzwaniem i przyjemnością. Radio wprost kocha. Dołączył wraz z kolegami z „Elity” do Studia 202, założonego jeszcze w 1956 roku przez Ewę Szumańską i Andrzeja Waligórskiego. A w Mikołajowym prezencie recytował seniorom właśnie wiersze Andrzeja Waligórskiego i swoje. A. Waligórskiego nazwał swoim mentorem i wspomniał powiedzenie mistrza dot. tzw. materiału satyrycznego: „Ludzka głupota nigdy się nie wyczerpie”. Zaznaczył, że jego kabaret jest kabaretem wyobraźni, ponieważ podstawą jest tekst a nie rekwizyty. I to słuchacz oraz widz w ten sposób „współtworzą” spektakl. Ubolewał, że powoli zanika piosenka kabaretowa; wspominał takie hity kabaretu „Elita”, jak „Kurna chata” – nagrodzona na Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, w 1971 roku. Ponadto: „Czego się boisz głupia”, „Do serca przytul psa”, „Los Andos Cordylliera”, „Oj, naiwny” itp. Żartował, że w dzisiejszym natłoku różnych smutnych wydarzeń brakuje po prostu rozgłośni dobrych wiadomości. Poruszył kilka nurtów kabaretowego dorobku, dając przykłady: wiersze zawsze z refleksją i dowcipną puentą! Zaprezentował zatem nurt historyczny, językowej zabawy, codziennych obserwacji, upływu lat i po każdym wierszu otrzymał rzęsiste brawa. Były, oczywiście, żarty. Na przykład taki, że wiek kobiety dzielimy na trzy etapy: młodzieńczy, następnie – dojrzały, a potem „jak ładnie dziś pani wygląda”. Jerzy Skoczylas przedstawił też wiersze o świętach Bożego Narodzenia. Wśród nich były te wywołujące szczery śmiech, ale także – sentymentalną refleksję... Tak czy inaczej, była to solidna dawka rozgłośni dobrych wiadomości! 

Małgorzata Garbacz




Pamiętajcie o korzeniach

Prof. dr hab. Stanisław Nicieja podzielił się swoją pasją 23 listopada 2018 r., prezentując wykład pt. „Kresowa Atlantyda. Mitologia miast kresowych”. Znanego historyka, b. wieloletniego rektora Uniwersytetu Opolskiego przedstawił zwierzchnik UTW w UE prof. dr hab. inż. Edmund Cibis. Profesor S. Nicieja zajmuje się badaniem historii Kresów Wschodnich; jak sam przyznaje – kocha je, choć urodził się w Strzegomiu, a jego rodzice pochodzą z Wadowic. Dodał, że tylko w ub. roku odbył blisko 180 spotkań: - Są dla mnie tlenem i pomagają pisać sagę o kresach; co pół roku powstaje jeden tom.

Wspominał, że na jedno z wielu pytań: „Dlaczego pisze pan o kresowych miastach, a nie o obecnych w Polsce?”, profesor odpowiedział, że Polska miała historię z pulsującymi, czyli zmieniającymi się granicami. – Nie mogę wyciąć sobie trzech czwartych mózgu i pisać tylko o dzisiejszych granicach mojego kraju. Uważam, że każdy powinien wiedzieć, co to są: Ostra Brama, Kamieniec, Zbaraż, Orlęta Lwowskie itd. Historia Kresów jest bogata. Po Jałcie przesunięto granice o 250 km na wschód i z dnia na dzień ok. 200 miast przestało należeć do Polski. Ludzie przemieszczali się do Wrocławia, Gliwic, Bytomia. – Nazywam to przeszczepami i np. w Opolu znalazło się 18,2 tys. osób ze Stanisławowa. Ludzie z Borysławia trafili do Wałbrzycha, z Chodorowa – do Raciborza, z Kołomyi – do Kłodzka itd.

Historyk przyznał, że stara się pokazać historię przez pryzmat losów ludzi i to właśnie jest fascynujące. W każdej z jego kilkudziesięciu wydanych książek jest ok. 300 fotografii, pozyskanych z archiwów rodzinnych. Razem z nieżyjącym już Jerzym Janickiem prof. S. Nicieja zrealizował dla telewizji wiele filmów o Kresach Wschodnich. Słuchaczom UTW w UE pokazał ten o Truskawcu (uzdrowisko przyjmowało przed wojną ok. 30 tys. ludzi, obecnie – 500 tys.; powstało razem z Ciechocinkiem i Krynicą).

- Wydobywam z zapomnienia ciekawych ludzi i ich losy – podkreślił historyk. – To nasza, polska historia. Nie zapominajcie o korzeniach! Już opisałem prawie 100 miast, drugie tyle mi zostało.

M.G.



Występy na 100-lecie

Śpiewanie dla Niepodległej chór „Apasjonata”, pod dyrekcją Bartosza Jugo rozpoczął 26 października 2018 r. autorskim projektem słowno-muzycznym „Póki Polska żyje w nas” dla słuchaczy UTW w UE. Aktywność chóru zasługuje na uznanie, za czym przemawiają argumenty:

•    Udział w projekcie organizowanym przez Radio Wrocław i Wojewodę Dolnośląskiego „Zaśpiewajmy dla Niepodległej”,

10 listopada 2018 r., na placu Wolności we Wrocławiu.

•    Udział w XX Festiwalu Pieśni Patriotycznej w Żarowie,

10 i 11 listopada 2018 r. Zespół otrzymał I Wyróżnienie i najwyższą lokatę w kategorii chórów senioralnych.

•    11 listopada 2018 r. występ z programem „Póki Polska żyje w nas” na koncercie okolicznościowym w studio Polskiego Radia.

•    13 listopada 2018r , na zaproszenie Rady Osiedla Nowy Dwór, koncert dla mieszkańców osiedla w sali widowiskowej Szkoły Podstawowej nr 113, przy ul. Zemskiej.

•    24 listopada 2018 r. występ z tym okolicznościowym programem, na zaproszenie Dyskusyjnego Klubu Książki dla Seniora, w Dolnośląskiej Bibliotece Publicznej im. Tadeusza Mikulskiego.

A. E.



Nasz przyjaciel o Londynie

Sławomir Piechota – poseł Sejmu RP V, VI, VII, VIII kadencji, oddany samorządowiec i popularyzator wolontariatu, przyjaciel UTW w UE, po raz kolejny odwiedził seniorów. 9 listopada 2018 roku podzielił się swoimi wrażeniami z wielu wizyt w Londynie. Doświadczony parlamentarzysta zaznaczył, że Londyn jest ważny dla przyszłości Europy, w kontekście Brexitu i nie tylko.

To wyjątkowe miasto. Tu mieszka i pracuje wielu rodaków, z kilku pokoleń emigracji. I wymienił fenomeny Londynu: język angielski (dziś ogólnoświatowy, bo dla 530 mln ludzi to ich pierwszy język); 2 tys. lat ciągłości dziejów; ojczyzna parlamentaryzmu i współczesnej demokracji; silna monarchia (np. królowa Elżbieta II panuje od 1952 roku), stolica światowych finansów. Poseł wymieniał dalej „swój” ranking: najważniejsze miasto Europy, życie w pośpiechu, muzea i galerie z bezpłatnym wstępem (jest ich ponad 60, a bilety zniesiono w latach 70-ątych ub. wieku), parki i miejska zieleń zajmujące 40 % powierzchni, football oraz piwo, puby, fish & chips. I jeszcze liczby: rocznie Londyn odwiedza ok. 30 mln turystów, a pięć lotnisk obsłużyło w 2016 roku łącznie ponad 155 mln pasażerów (np. Frankfurt, uważany za wielki airport – 61 mln).

Przemyślana i bardzo interesująca prezentacja obfitowała w wiele ciekawostek i zestawień liczbowych. Były również zdjęcia sztandarowych obiektów Londynu, między innymi: katedra św. Pawła, opactwo Westminster (gdzie obraduje powstały w 1215 roku, parlament brytyjski, z Izbą Gmin i Izbą Lordów), pałac Buckingham, British Museum, London City (gdzie mieszka 7400 osób, a codziennie pracuje – 400 000), London Eye oraz London Bridge i Tower Bridge.

Miasto piękne w swej różnorodności: liczy 8,5 mln mieszkańców (cała aglomeracja – 14 mln), mówi się tu w 300 językach, reprezentowanych jest kilka religii (najwięcej, bo 48% stanowią chrześcijanie), a burmistrzem jest wnuk pakistańskich emigrantów. Niezwykły kulturowy tygiel!

Poseł S. Piechota wspomniał o trzech olimpiadach (1908, 1948, 2012) oraz zasługach miasta w rozwoju paraolimpiad. Zachęcał do odwiedzenia Londynu – nazywając go przewrotnie – stolicą Europy oraz - mówiąc, że lot z Polski trwa tylko 2 godziny. W ten kontekst wkomponował się prezent dla UTW - zegar, na odliczanie tylko pomyślnych dni… Za prezent i świetny wykład – dziękujemy!

M.G.



Wzruszająco i podniośle

Obchody 100-lecia niepodległości zaakcentował UTW w UE w nietypowy sposób. Wzruszający spektakl wierszy i pieśni patriotycznych - wspólne dzieło wielu osób, zaprezentowany został 26 października. Za stronę literacką odpowiadała Anna Ejfler, a muzyczną – Bartosz Jugo.

Wiersze i pieśni w wykonaniu solistów i chóru UTW „Apasjonata” przypomniały czasy walki o niepodległości, a potem radości z jej odzyskania.

Narrator, Elżbieta Kołodziejczyk, powiedziała na wstępie: - Spotykamy się dzisiaj w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości(…) Oddajemy hołd wszystkim Polakom, którym tę wolność zawdzięczamy. Pamiętamy o bohaterskich czynach często bezimiennych rodaków, którzy za wolność zapłacili cenę najwyższą. Pamiętamy o nich również dzięki muzyce i poezji, która stała się ponadczasowym, niezniszczalnym nośnikiem pamięci dla nas i dla przyszłych pokoleń. Gdy w 1795 roku doszło do III rozbioru, Polska została wymazana z mapy świata. 123 lata Polacy czekali na niepodległość. Muzyka i literatura pomagały znieść ten trudny czas – ale co najważniejsze integrowały Polaków, dając im poczucie wspólnoty narodowej, siłę do podejmowania konkretnych działań i wiarę, że te działania mogą przynieść upragnioną wolność”.

Zespół starannie przygotował repertuar chwytający za serce. Wiersze i pieśni wprowadziły sentymentalny nastrój i wywołały serdeczną owację.

M. G.




Nowe oblicze paktu NATO

Generał Czesław Piątas wygłosił 19 października 2018 r. wykład pt. „Sojusz NATO w procesie nowej strategii funkcjonowania”. Pan generał - od 2000 r. do 2006 r. szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, od 2008 r. do 2011 r. sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej; wykładowca akademicki w Wyższej Szkole Wojsk Lądowych we Wrocławiu. Gościa przedstawił nasz kolega – Mieczysław Nitschke. Generał Czesław Piątas zaczął od przypomnienia celu sojuszu, który powstał 4 kwietnia 1949 roku: strzeżenie wolności i bezpieczeństwa wszystkich jego członków. I podkreślił jego dewizę: Bezpieczeństwo każdego z państw członkowskich jest uzależnione od bezpieczeństwa wszystkich. 

NATO oparte jest na wspólnych wartościach demokracji, prawach człowieka, poszanowania prawa i działań na rzecz sprawiedliwego i trwałego ładu pokojowego. Następnie gen. Cz. Piątas omówił postanowienia Traktatu Waszyngtońskiego. Warto zwrócić uwagę na niektóre z nich. Podstawową zasadą jest współpraca suwerennych państw oparta na niepodzielności bezpieczeństwa jego członków. Generał wspominał swoje uczestnictwo w rozmowach akcesyjnych i zaznaczył, że był zaskoczony, bowiem najpierw pytano aspirujących do członkostwa o sprawy demokratyczne, ustrojowe, wolne media, konflikty z sąsiadami itp. a dopiero potem – o kwestie wojskowe. Wielokrotnie podkreślał, że w Traktacie są m. in. zapisy o przyczynianiu się do rozwoju pokojowych i przyjaznych stosunków międzynarodowych, a w razie zagrożenia integralności terytorialnej, musi dojść do konsultacji i wzajemnej pomocy w odparciu agresji zbrojnej.

Następnie wykładowca wymieniał nowe zagrożenia, wśród których są problemy: likwidacja arsenału broni jądrowej po ZSRR, konieczność użycia sił NATO poza rejonem odpowiedzialności, wzmożenie aktów terroryzmu na świecie, nowoczesne wyposażenie USA (skutek rewolucji naukowo-technicznej), które znacznie „wyprzedza” pakt, przemyt towarów i broni zwłaszcza na Morzu Śródziemnym itp. Sojusz zatem przyjmuje nową strategię i skupia się na: promowaniu szerokiego partnerstwa i współpracy, służy jako podstawowe forum konsultacji w sprawach bezpieczeństwa, przyczynia się do zapobiegania konfliktom i aktywnego zarządzania kryzysowego, zapobiega agresji, zapewnia stabilizację w rejonie euroatlantyckim oraz jest otwarte na nowych członków. Jak swoiste posumowanie zabrzmiały słowa generała: NATO – to siła militarna i jedność polityczna.

M. G.




„Gaudeamus igitur” po raz 11-y

Radość – jak w tekście hymnu akademickiego – była najczęściej przywoływana podczas inauguracji roku 2018/2019 Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Uniwersytecie Ekonomicznym,

w piątek, 12 października.

Wcześniej jednak Samorząd Słuchaczy zorganizował 5 października wykład otwarty pt. „Wrocław – wędrówka przez wieki”. Dr Maciej Łagiewski, dyrektor Muzeum Miejskiego Wrocławia, jak zwykle, bardzo ciekawie opowiadał o ludziach naszego miasta, który zostawili swój ślad, przyczyniając się do jego świetności.

A inauguracja, zgodnie z tradycją, była bardzo uroczysta. Oto relacja z wybranych, najważniejszych jej elementów.

    Dr inż. Marek Urban, Pełnomocnik Rektora ds. UTW w UE powitał wszystkich zebranych – przedstawicieli macierzystej uczelni oraz gości z innych uniwersytetów dla seniorów: Wiesławę Olczyk z Bolesławca, Ryszarda Kretschmera z Uniwersytetu Medycznego, Zbigniewa Szulca z Papieskiego Wydziału Teologicznego.

    Prof. dr inż. Edmund Cibis, Prorektor ds. Dydaktyki, zwierzchnik UTW w UE powiedział m.in., że UTW trwale wkomponował się w strukturę uczelni. W minionym dziesięcioleciu wiele osób przyczyniło się do rozwoju, co pokazały obchody jubileuszu, w kwietniu 2018 roku. Podkreślił, że UTW zainicjował „trzecią misję”, czyli służenie edukacji seniorów. Podziękował im za zaangażowanie i życzył jak najlepszych wrażeń: „Oby państwo byli tu jak najdłużej”.

    Ryszard Gajny, Przewodniczący Prezydium Samorządu Słuchaczy zaznaczył, że inauguracja to wzniosłe wydarzenie i nawiązał do dorobku dziesięciolecia: 300 wykładów audytoryjnych oraz 13000 godzin zajęć dydaktycznych, kulturalnych i sportowych. Powitał 25 przyjętych w br. słuchaczy, a wszystkim życzył radości z nowych i dotychczasowych kontaktów.

    W okolicznościowym liście od prof. dra hab. Bogusława Fiedora. założyciela UTW, znalazły się słowa o samorządności UTW – najważniejszej i największej wartości, którą bardzo docenia uczelnia. Ponadto – uznanie dla poszerzania wiedzy i umiejętności „w srebrnym wieku”. Prof. B. Fiedor pogratulował też woli i wytrwałości w działaniach na rzecz poczucia szczęścia seniorów. Dr hab. inż. Zofia Hasińska, Pełnomocnik Rektora ds. UTW w latach 2008 – 2013 dołączyła się do podziękowań dla Samorządu Słuchaczy, życzyła wielu sukcesów i satysfakcji. Na koniec, przywołując słowa poety, dodała, że kto chce rozkoszować się radością, powinien się nią dzielić, bo tak może przebiegać łączenie pokoleń. Prof. dr hab. Stanisława Bartosiewicz, powiedziała o sobie Super Senior, co wywołało aplauz zebranych; tym większy, „bo do stu lat brakuje mi niespełna dwóch” – zaznaczyła. A jej wystąpienie – dowcipne i ciepłe zakończyły gromkie brawa. Pozdrowienia od Prezydenta Bolesława – Piotra Romana przekazała W. Olczyk: - Żebyście byli pogodni, radośni i zdrowi!

    Pełnomocnik Rektora dr inż. M. Urban podziękował Zarządowi Prezydium Samorządu Słuchaczy, który zakończył dwuletnią kadencję w maju 2018 r., wręczając wraz z Prorektorem E. Cibisem, jego przedstawicielkom pamiątkowe dyplomy i kwiaty. Były uściski dłoni i serdeczne podziękowania od Bogumiły Kurek. Po ślubowaniu nowych słuchaczy i wygłoszeniu sakramentalnej formuły o rozpoczęciu nowego roku akademickiego, chór UTW „Apasjonata” odśpiewał „Gaudeamus igitur” i na podium pojawiła się dr hab. inż. Zuzanna Goluch z UE, która wygłosiła wykład inauguracyjny pt. „Dieta seniora”.

    Zwarta i dynamiczna prezentacja, nasycona wieloma ciekawymi i ważnymi informacjami spotkała się z uznaniem zebranych. Czterdzieści minut minęło niepostrzeżenie! Pani dr Goluch zaprosiła zainteresowanych na indywidualne konsultacje i na ekranie pokazała zalecenia końcowe diety seniorów: żywienie powinno być urozmaicone, posiłki regularne, na czczo należy wypić pół litra przegotowanej wody, a potem w ciągu dnia jeszcze ok. 2 l mineralnej. Następnie: rano należy tak skomponować śniadanie, aby organizmowi dostarczyć dopaminy, potem ok. g. 14 obiad, po trzech godzinach – podwieczorek, a kolacja, jeśli się uda, powinna być na ciepło. Można przegryzać między posiłkami bakalie. Spożywać mało cukru, kofeiny, alkoholu i soli.

Wykładowczyni życzyła dobrej diety i co się z nią wiąże – dobrego samopoczucia. A dr inż. M. Urban podzielił się zamiarem zorganizowania warsztatów dietetycznych dla słuchaczy.

Uroczystość zakończył występ chóru „Apasjonata”, pod batutą Bartosza Jugo oraz wspólne odśpiewanie „Hymnu trzeciego wieku”.

M. G.



VI Międzynarodowy Konkurs i Festiwal Chóralny im. Mikołaja Kopernika Per Musicam Ad Astra 27-30 czerwca 2018

Uwieńczeniem bardzo bogatego w wydarzenia artystyczne sezonu 2017/2018 było uczestnictwo „Apasjonaty” w Toruńskim festiwalu PER MUSICAM AD ASTRA. Udział w festiwalu był dla nas niezwykłą przygodą nie tylko muzyczną, ale i – co tu ukrywać – towarzyską. Wspaniałe występy festiwalowe renomowanych chórów z całej Europy, przeplatały się z imprezami towarzyszącymi, podczas których udało nam się nawiązać doskonałe relacje z innymi chórami. Szczególnie cieszymy się, że kategoria chórów senioralnych – coraz częściej pojawiająca się na dużych festiwalach – była tym razem reprezentowana nie tylko przez Apasjonatę. Podczas czterodniowego pobytu wystąpiliśmy podczas przesłuchań konkursowych w pięknej i świetnie brzmiącej sali koncertowej Dworu Artusa, na koncercie festiwalowym w kościele w Rogowie oraz w amfiteatrze w Toruńskim Muzeum Etnograficznym. Przywieźliśmy z Torunia mnóstwo wspaniałych wspomnień, ale i konkret, w postaci SREBRNEGO DYPLOMU i najwyższej punktacji w kategorii chórów senioralnych.

Bartosz Jugo


hhh

20180630_kkkk




WYCIECZKA 15.05.2018

Zorganizowana w tym dniu wycieczka to nagroda dla słuchaczy naszego UTW, którzy w bieżącym roku akademickim najbardziej zaangażowani byli w działalności naszego uniwersytetu.

Pierwszym punktem było zwiedzanie wzniesionego w latach 1288 – 1292 przez księcia Bolka I Surowego Zamku Książ w Wałbrzychu. To trzeci pod względem wielkości po Malborku i Wawelu zamek w Polsce położony w malowniczym miejscu, na wysokim skalistym urwisku. Gmach budowli słynie z bogato zdobionych, stylowych komnat, wśród których największe wrażenie robi barokowa sala Maksymiliana. Wyjątkowo piękne są również eksponowane tutaj ceramika artystyczna i porcelana użytkowa. Przy zamku rozciągają się starannie utrzymane tarasy wielopoziomowe. Przez ten piękny i warty odwiedzenia obiekt oprowadził nas przewodnik, który zapoznał nas również z jego historią.

Kolejnym punktem wycieczki było zwiedzanie Świdnicy – miasta uznanego za jedno z najcenniejszych zabytkowych miast Polski. Tutaj również po największych zabytkach oprowadzał nas przewodnik odkrywając jednocześnie przed nami wszystkie uroki miasta. Były to:

Katedra Świdnicka, której 101,5 metrowa wieża góruje nad miastem. To potężna budowla, zbudowana w stylu gotyckim, zadziwia swym rozmachem i charakterystycznym wystrojem reprezentującym mieszaninę stylów.

Kościół Pokoju pw. św. Trójcy. To wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO budowla powstała jedynie z drewna, gliny, piasku i słomy. Dzięki mistrzostwu budowniczych, Kościół Pokoju cieszy oczy zwiedzających do dziś. Oszałamiające wnętrze stanowi przykład barokowego kunsztu artystycznego i dbałości o zdobnicze szczegóły.

Ostatnim punktem zwiedzania miasta był spacer po Rynku, którego układ urbanistyczny zachowany został w nienaruszonym stanie od czasów średniowiecza. Piękne kamieniczki starówki reprezentują mieszaninę stylów architektonicznych od renesansu po secesję. Niepowtarzalny nastrój tego miejsca budują wszechobecne rzeźby, kupieckie symbole i herby oraz charakterystyczne cztery fontanny w narożach Rynku.

Wszyscy uczestnicy wycieczki byli bardzo zadowoleni z takiej nagrody. Serdeczne podziękowania złożyli Samorządowi UTW nagradzając to gromkimi brawami. Rozstaliśmy się w bardzo miłej i przyjaznej atmosferze.

T.E





 Plurimos Annos na X-lecie UTW w UE

Uniwersytet Trzeciego Wieku w Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu X-lecie swojego istnienia świętował w dniach 26-27 04 2018r

Patronat honorowy nad tym doniosłym wydarzeniem objął Rektor Uniwersytetu Ekonomicznego prof. dr hab. Andrzej Kaleta

Uroczyste obchody jubileuszowe odbyły się w dwóch etapach.

W pierwszym dniu jubileuszu 170 słuchaczy oraz zaproszeni goście w osobach: pani prof. Zofia Hasińska I pełnomocnik rektora ds. UTW oraz twórca UTW w UE i kreator integracji środowiskowej pan prof. dr hab. Bogusław Fiedor, uczestniczyli w przyjemnym dla zmysłów wzroku i smaku „party”. Pierwsze życzenia i toast wygłosił założyciel naszego uniwersytetu, następnie do życzeń dołączyła pani profesor. Zorganizowane spotkanie bardzo podobało się słuchaczom, byli radośni i uśmiechnięci. Dalsza część spotkania upłynęła na rozmowach, śpiewaniu biesiadnych piosenek przy akompaniamencie gitary i konsumując przygotowane małe co nie co.

p1120867


Drugiego dnia o godzinie 12tej przy dźwiękach poloneza do auli wszedł orszak składający się z Rady Naukowej i władz uczelni od tej chwili rozpoczęliśmy galę jubileuszową.

Powitanie gości zajęło pełnomocnikowi rektora ds. UTW dr Markowi Urbanowi nie mało czasu, ponieważ na sali zasiedli zaprzyjaźnieni z nami przedstawiciele wielu Uniwersytetów Trzeciego Wieku takich jak : Uniwersytet Wrocławski, wraz z rzecznikiem prasowym, Uniwersytet Medyczny, UTW w AWF, przedstawiciel Uniwersytetu Trzeciego Wieku na papieskim wydziale teologicznym, UTW w UE z Bolesławca oraz UTW z Legnicy oraz UTW z Nowej Rudy.Gościliśmy również kierownika Dolnośląskiej Szkoły Wyższej .

Jak zawsze gorąco witaliśmy Posła RP mgr Sławomira Piechotę i posła Michała Jarosa oraz doradcę prezydenta Wrocławia dr Walentynę Wnuk. Gościem naszym była pani mgr Maria Bogowolska-Wepsięć z Urzędu Marszałkowskiego kierownik Działu Promocji i Zdrowia. Przedstawiciele organizacji pozarządowych również zaszczyciły nas swoją obecnością. Był to: pan Marek Ferenc z „Aktywny Senior” oraz pan Andrzej Scheuer ze stowarzyszenia „kolory nadziei” Dając pierwszeństwo gościom z zewnątrz przedstawię również gości z naszej szacownej uczelni. Radę Naukową reprezentowały pani prof. Zofia Hasińska, dr hab. inż. prof. UE Katarzyna Szołtysek i dr hab. prof. UE Olga Kowalczyk, naszym gościem była również prof. Stanisława Bartosiewicz, pan Prorektor ds. Nauki prof. dr hab. Jerzy Niemczyk, Prorektor ds. Dydaktyki prof. dr hab. Edmund Cibis, były Rektor UE założyciel UTW prof. dr hab. Bogusław Fiedor, Dziekan Wydziału Nauk Ekonomicznych prof. dr hab. Czesław Zając, oraz Prodziekan Wydziału Inżynieryjno-Ekonomicznego prof. Anna Cierniak-Emerych. Poprzedni Prorektor ds Dydaktyki prof. Stefan Wrzosek, Stowarzyszenie Absolwentów reprezentowali Prezes p. Tadeusz Szymczak, Zastępca Prezesa p. Leszek Długołęcki oraz p. Halina Piskorz, Z Biura Karier i Promocji Zawodowej Kierownik Ałła Witwicka-Dudek. Z Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Dyrektor Jarosław Maroszek oraz p. Ewa Maćków. Z Noworudzkiego UTW p. Karolina Popiel. 

Na początek jak każe jubileuszowa tradycja zamiast słownych podsumowań zobaczyliśmy krótki film pod tytułem „za młodzi na sen” o historii oraz aktualnym obliczu UTW w UE. Narrację do filmu przygotowała i czytała przewodnicząca UTW w UE Bogumiła Kurek.


Powitania i wystąpienia zaproszonych gości nawiązywały również do historii 10-lecia naszego uniwersytetu, jego osiągnięć, zasług. Padło wiele życzliwych słów i życzeń na przyszłość. Przekazane zostały listy gratulacyjne i podziękowania za które serdecznie dziękujemy.

Przemówienia gości choć nie zawsze krótkie były bardzo ciepłe i serdeczne.

Duże poruszenie na sali odnotowaliśmy w momencie wystąpienia znanego i lubianego w naszym środowisku, założyciela naszego UTW prof. dr hab. Bogusława Fiedora. Wystąpienie profesora wzbudziło kolejny raz nie małe emocje. W dalszej części uroczystości glos zabrała przewodnicząca samorządu

UTW w UE Bogumiła Kurek która w swoim wystąpieniu przedstawiła nie tylko wszystko to co udało się wspólnie zorganizować , w ostatnim jubileuszowym roku, ale zwracając się do gości mocno zaakcentowała jak ważne jest dla seniorów bycie w takim środowisku jak Uniwersytety Trzeciego Wieku następującymi słowami cyt..” Jak widzicie Państwo jesień życia zmienia swój wizerunek na Waszych oczach. Jest złotym wiekiem realizacji zainteresowań, rozwijania pasji nie ważne nowych czy starych. Uniwersytet Trzeciego Wieku daje możliwość zmiany jakości naszego życia!. Dlatego swoim działaniem zapałem i niestrudzoną pracą przekonujemy tych od których tak wiele zależy, że póki działamy to naprawdę żyjemy! ,nie zależnie na jakim obszarze coś tworzymy, bo to działanie nadaje sens naszemu trwaniu.”

Następnie wręczono upominki wypróbowanym od lat przyjaciołom i sympatykom naszego UTW. W ten oto sposób dziękowaliśmy za wieloletnie wsparcie i gotowość niesienia nam pomocy. Popatrzcie z bliska na osoby którym tyle zawdzięczamy 


Po chwili przeznaczonej na gratulacje i zdjęcia, przewodnicząca zwróciła się do słuchaczy z podziękowaniami do osób które aktywnie włączyły się w przygotowanie jubileuszu. Prezydium Samorządu wyróżniło również przewodniczących sekcji za wieloletnią pracę, która prowadzi nas do sukcesów, i ma olbrzymi wpływ na rozwój i kreowanie naszego wizerunku. Wyczytane osoby w nagrodę pojadą na jednodniową wycieczkę 15 maja br. w kierunku do końca nie znanym ale na pewno z atrakcjami.

/Uśmiech i zaskoczenie zaobserwujcie na zamieszczonych fotkach/

7

p1120912


Dzięki sprawnie prowadzonej gali przez naszą koleżankę Gosię Garbacz, doszliśmy do części artystycznej, w której dał popis swojego artystycznego kunsztu nasz chór „Apasjonata” pod dyrekcją Bartosza Jugo oraz mini spektakl nowo utworzonego teatru „Obecny”, który przedstawił się publiczności w specjalnie na ten dzień przygotowanym przedstawieniu „do 10 odlicz”.

p1120926

p1120945

Z okazji jubileuszu opracowano i wydano specjalne publikacje: Antologię wierszy Haiku pod tytułem „Cztery pory roku”, folder w którym zawarto informacje i zdjęcia z całego dziesięciolecia działalności UTW w UE. Płytę na której pokazano 10 letni dorobek naszego chóru Apasjonata pod dyrekcją Bartosza Jugo.

Wszyscy uczestnicy uroczystości zostali obdarowani w/w publikacjami. Ostatnim i bardzo ciekawym akcentem jubileuszowej gali była

sesja plakatowa, którą pokazaliśmy w holu CKU. Trzynaście pięknie opracowanych plakatów mówiących o 10 letnim dorobku każdej sekcji przykuwały uwagę oglądających.

Jubileuszowe uroczystości zakończyliśmy wraz z gośćmi w sali kominkowej na kampusie uczelni przy torcie z fajerwerkami.

wp_20180427_15_59_57_pro

wp_20180427_16_00_27_pro_1

wp_20180427_16_00_40_pro_1


Sprawozdanie przygotowała

Bogumiła Kurek




Średnia wieku 65 lat a na dzisiejszym wykładzie pełna sala. Jaki temat zwrócił uwagę słuchaczy? Po mimo wstępnej zapowiedzi dr Dariusza Kałki że wykład będzie dotyczył „spraw męskich” nikt nie opuścił sali a to dla tego iż żony ,teściowe i mamy chciały dowiedzieć się jaki związek ma stan zdrowia męskiej części ich rodzin, a niedomagania seksualne. Wykład poprowadził Dr hab. n. med. Dariusz Kałka.

Inicjator i główny wykonawca prowadzonego od 2010 roku, w kilku ośrodkach kardiologicznych na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie projektu PREVANDRO, mającego na celu badania nad czynnikami ryzyka zaburzeń erekcji.

Doktor posiada wieloletnie doświadczenie w leczeniu zaburzeń erekcji u pacjentów z chorobami układu sercowo-naczyniowego. W swojej praktyce klinicznej wykorzystuje nowoczesne, nieinwazyjne metody leczenia zaburzeń erekcji i z pasją pomaga pacjentom wracać do męskiej sprawności i zdrowia.

Znakomity sposób przekazania seniorom tak „delikatnego” tematu był powodem że słuchacze zaprosili wykładowcę na kolejne spotkanie tym razem dotyczące kobiet.

KB





zamknij
Nasza strona korzysta z plików cookies. Zachowamy na Twoim komputerze plik cookie, który umożliwi zbieranie podstawowych informacji o Twojej wizycie.
Przeczytaj jak wyłączyć pliki cookiesRozumiem